iThink.pl - dziennikarstwo i publicystyka

Menu

Logowanie/Rejestracja

[?] Rejestracja
Logo

Kategorie

Dodaj Artykuł

Artykuł

Kultura / Muzyka
+ - 3

Bo oni śmierdzą, bo oni są głupi!

12 02 2008 Justyna Kosowska Artykuł był czytany 1576 razy

Brak tolerancji między fanami poszczególnych gatunków muzyki i wzajemne atakowanie się jest niestety dosyć popularnym zjawiskiem w Polsce i na świecie. Czy jest jakiś sposób by temu zaradzić?

  • Komentuj
  • Wyślij do znajomego
  • Drukuj artykuł
  • Wersja do łatwego czytania
  • Dodaj do ulubionych
 „Metale śmierdzą! Gnębmy metalowców!”, „Techniawa to ścierwo a nie muzyka!”- takich oraz dużo o wiele bardziej dosadnych epitetów możemy się nasłuchać na ulicy, w szkole lub przeczytać w internecie. Tolerancja to dla niektórych ludzi pojęcie bardzo względne, które można wyginać we wszystkie strony, dlatego coraz częściej spotykamy się z ludźmi, którzy głosząc takie hasła jak te powyższe jednocześnie uparcie twierdzą, że są tolerancyjni. Osobiście, znam ludzi słuchających różnych gatunków muzyki od techno poprzez pop, hip-hop, jazz, muzykę klasyczną, rock, punk na metalu kończąc. Nigdy nie starałam się oceniać kogoś tylko przez pryzmat preferencji muzycznych. Ktoś może mieć anielskie serce słuchając metalu albo mieć diabła za skórą i być fanem muzyki klasycznej. To nie muzyka tworzy człowieka i nie ona czyni go dobrym lub złym. Wielu ludzi jednak kieruje się wszechobecnymi stereotypami. Gdyby to właśnie na ich podstawie człowiek miał dobierać sobie znajomych i przyjaciół zostałby sam.

Do każdej muzyki można się przyczepić: techno to tylko efekty dźwiękowe (najczęściej brak jakiegokolwiek instrumentu muzycznego) uzupełnione nierzadko tandetnymi tekstami o niczym, kojarzy się przeważnie z różowymi panienkami na dyskotece, alkoholem i przygodnym seksem; pop, jak sama nazwa mówi, to muzyka popularna, której teksty najczęściej dotyczą jednego tematu: miłości lub cierpienia z jej powodu; hip-hop - muzyka ulicy, często nacechowana wieloma wulgaryzmami opowiadająca o tym jak to jest źle, a metal to oczywiście zło w czystej postaci i szatan zamknięty w kilku dźwiękach i słowach. Wiele z tego może jest prawdą, ale czy prawdą samą w sobie, czy też opinią większości? Duży wpływ na młodych ludzi mają media i to co jest w nich pokazywane. Na ekranie telewizora w większości prezentowane są nam festiwale muzyki popularnej, występy nowo odkrytych „gwiazdeczek”, puszczane piosenki, które są obecnie na czasie. Na palcach jednej ręki można policzyć kanały, które pokazują coś innego jak np. relacje z koncertów rockowych lub te związane z muzyką klasyczną i jazzem. Młodzież nie ma szansy posłuchać starych dobrych rockowych kawałków np. zespołu Dżem, na których wychowywali się nasi rodzice lub dobrego punku lat 90-tych, który był protestem ówczesnej młodzieży, przeciwko temu co działo się w kraju i na świecie. Wszystko to zostało zaszufladkowane gdzieś głęboko, a gdy już ktoś to odkopie nierzadko może się spotkać z krytyką i odrzuceniem przez rówieśników, którzy są np. zatwardziałymi fanami techno lub muzyki pop. To samo działa w drugą stronę. Trudno byłoby przekonać „metala” z krwi i kości by poszedł na Love Parade dla przyjemności.

Myślę, że nieporozumienia między poszczególnymi „wyznawcami” danych gatunków muzycznych wiążą się z tym, że tak naprawdę żadna ze stron nie rozumie na czym polega „wroga” im muzyka. Często spotykałam się z określeniami: „Pogo to chyba najgłupszy taniec jaki wymyślono, to nawet nie jest taniec! A piosenki zespołów metalowych to nie piosenki tylko bełkot”, tu właśnie wyraźnie widać brak wiedzy na temat tego tańca i utworów z wyżej wymienionego gatunku. Pogo służy rozładowaniu negatywnych emocji, pozwala ciału „porwać się” przez rytm muzyki, można poczuć się wolnym i być pewnym, że nikt nie będzie nas oceniał za to jak tańczymy. Kto nigdy nie przeczytał tekstu jakiejkolwiek piosenki metalowej nie powinien się na ich temat wypowiadać. Są one często swoistą poezją tylko, że sposób ich przekazu jest dla ludzi nieobcujących z tą muzyką co dzień bardzo trudny do zrozumienia. Inni z kolei mogą twierdzić, że hip-hop to muzyka, którą wykonują poobwieszani w złote łańcuchy raperzy śpiewający o biedzie, a mający jednocześnie wille z basenem i całą kolekcję drogich aut. Oczywiście to też tylko jeden ze stereotypów i nie dotyczy wszystkich. Polscy raperzy nie uginają się od ciężaru złota powieszonego na szyi a śpiewając o problemach młodych ludzi, często wplatają w to swoje własne historie, doświadczenia i przemyślenia. Muzyka popularna. Czy ktoś jest w stanie wyobrazić sobie dyskotekę szkolną, studniówkę lub jakąkolwiek inną tego typu imprezę bez tej muzyki? Myślę, że nie. Poza tym mimo monotoniczności tekstów nie nudzi ona słuchaczy i zdobywa wciąż nowych fanów, więc chociażby za to należy się jej szacunek.

Nie ma jednoznacznej oceny co do wartości poszczególnych stylów muzyki, gdyż tą ocenę stwarzają ludzie a każdy jest inni i ma inny pogląd na świat. Myślę, że najrozsądniejszym wyjściem jest po prostu uszanowanie czyichś preferencji muzycznych i pozostawienie negatywnych komentarzy słownych przeciwko nieodpowiadającej nam muzyce dla siebie i nie rozgłaszanie ich na forum. Człowiek powinien zasługiwać na szacunek za to jakim jest człowiekiem, a nie za to czy jest fanem pogowania pod sceną czy tańczenia na dyskotekach.

„Mów tylko o tym, co rozumiesz. O innym milcz!” Lew Tołstoj




+ - 3

Artykuł został pozytywnie zrecenzowany przez:

Tomasz Albecki

Dodaj Komentarz

Zaloguj się aby komentować. Jeśli nie masz jeszcze konta, zapraszamy do rejestracji.

RSS komentarzy

Komentarze: 6

1. Anita | 11:11 12-02-2008

no , ostatni cytat to pelna puenta :)

2. Dag | 15:08 12-02-2008

dobry art... cieszę się, że go napisałaś i że tak postrzegasz ten 'problem'... moim zdaniem w każdej muzyce można znaleźć coś ciekawego, a poznając nową osobę, nie skupiam się głównie na tym, czego ona słucha - bo jesli widzi w muzyce pasję - to ja się z nią na pewno dogadam ;-)

=> "Osobiście, znam ludzi słuchających różnych gatunków muzyki od techno poprzez pop, hip-hop, jazz, muzykę klasyczną, rock, punk na metalu kończąc."

sztuką jest też tak ukształtować swoje jmuzyczne horyzonty, by z każdego z tych gatunków wybrać coś dla siebie i nie zamykac się tylko na jeden...


pozdrawiam!

3. Patrycja | 17:15 12-02-2008

no niestety nie kazdy rozumie ze inne niekoniecznie zle :>

4. Justyna | 20:21 12-02-2008

Szczerze powiedziawszy jestem mile zaskoczona, że mój artykuł (pierwszy na tym portalu i pierwszy w ogóle na poważnie przeze mnie napisany) został pozytywnie odebrany. Dziękuję pięknie :)

5. Vivienne | 09:28 13-02-2008

Bardzo fajny tekst, mam jednak wrażenie - i tutaj przepraszam, bo ktoś na pewno powie, że marudzę i narzekam - że napisany niepotrzebnie ... Dla ludzi, do których trafia sytuacja jest jasna i prosta. Natomiast szansa, że przyswoją go sobie Ci do których w istocie jest adresowany wydaje mi się minimalna lub wręcz znikoma ... niestety, wnioski wyciągam z wielu lat obserwacji ... No cóż, tak to już po prostu jest :)

6. barbara | 13:10 21-02-2008

powyższy komentarz napsiał praktyk jak się tworzy takie radio to się wie że słuchalność jest na poziomie niskim jak delta nilu