Kultura / Muzyka
"Cicha noc"
Artykuł był czytany 2634 razyPieśń ta narodziła się w przeddzień Wigilii przed 187 laty w maleńkiej, cichej, zasypanej śniegiem wiosce Oberndorf, położonej niedaleko Salzburga, tuż przy granicy austriacko-bawarskiej.
Cicha noc, święta noc.
Pokój niesie ludziom wszem.
A u żłóbka Matka święta,
Czuwa sama uśmiechnięta,
Nad Dzieciątka snem.
Pieśń ta narodziła się w przeddzień Wigilii przed 187 laty w maleńkiej, cichej, zasypanej śniegiem wiosce Oberndorf, położonej niedaleko Salzburga, tuż przy granicy austriacko-bawarskiej.
Josef Mohr rozpoczynając ostatnią próbę chóru przed uroczystą Pasterką odkrył
z przerażeniem, że kościelne organy zostały uszkodzone przez myszy. Zwierzątka dokonały takich spustoszeń w ciągu ostatnich dni, że niemożliwa była szybka naprawa instrumentu.
Zmartwiony wikary udał się po pocieszenie do swego przyjaciela organisty i nauczyciela zarazem, mieszkającego w sąsiedniej wiosce Arnsdorf. Obaj uradzili, że parafianom należy się rekompensata za święta bez organów. Najlepiej, gdyby była nią jakaś nowa, prosta i melodyjna pieśń.
W ciągu paru godzin powstały słowa o Dzieciątku narodzonym w cichą i świętą noc w betlejemskiej stajence, a organista Franz Gruber ułożył do nich melodię.
W czasie Pasterki odbyło się prawykonanie „Pieśni bożonarodzeniowej” (tak zatytułowali ją twórcy). Śpiewał kompozytor wspierany przez chór dziecięcy, a akompaniował mu na gitarze wikary, twórca słów. Pieśń była tak piękna, że parafianie śpiewali ją ze wzruszeniem w swoich domach, a po kilku latach wywędrowała ona w świat wraz z mistrzem Karlem Mauracherem, który zanotował ją zachwyciwszy się jej urodą w czasie instalowania nowych organów. W niedługim czasie stała się ulubioną pieśnią króla pruskiego Fryderyka Wilhelma IV i jego poddanych (już jako Stille Nacht). Jej słowa (najpiękniejsze w oryginale) przetłumaczono na ponad sto języków, jest znana na skwarnym południu świata i w krajach dalekiej północy.
Josef Mohr i Franz Gruber nie dożyli światowego sukcesu swojej kolędy, jednak sławna stała się wioska Oberndorf. W miejscu dawnego kościółka jej mieszkańcy zbudowali w 1937 roku kaplicę i nazwali ją „Cicha Noc”. Stoi tam do dziś. Co roku w czasie świąt Bożego Narodzenia do Oberndorfu zjeżdżają turyści z całego świata, aby wysłuchać najpiękniejszej kolędy w miejscu jej narodzin.
Pokój niesie ludziom wszem.
A u żłóbka Matka święta,
Czuwa sama uśmiechnięta,
Nad Dzieciątka snem.
Pieśń ta narodziła się w przeddzień Wigilii przed 187 laty w maleńkiej, cichej, zasypanej śniegiem wiosce Oberndorf, położonej niedaleko Salzburga, tuż przy granicy austriacko-bawarskiej.
Josef Mohr rozpoczynając ostatnią próbę chóru przed uroczystą Pasterką odkrył
z przerażeniem, że kościelne organy zostały uszkodzone przez myszy. Zwierzątka dokonały takich spustoszeń w ciągu ostatnich dni, że niemożliwa była szybka naprawa instrumentu.
Zmartwiony wikary udał się po pocieszenie do swego przyjaciela organisty i nauczyciela zarazem, mieszkającego w sąsiedniej wiosce Arnsdorf. Obaj uradzili, że parafianom należy się rekompensata za święta bez organów. Najlepiej, gdyby była nią jakaś nowa, prosta i melodyjna pieśń.
W ciągu paru godzin powstały słowa o Dzieciątku narodzonym w cichą i świętą noc w betlejemskiej stajence, a organista Franz Gruber ułożył do nich melodię.
W czasie Pasterki odbyło się prawykonanie „Pieśni bożonarodzeniowej” (tak zatytułowali ją twórcy). Śpiewał kompozytor wspierany przez chór dziecięcy, a akompaniował mu na gitarze wikary, twórca słów. Pieśń była tak piękna, że parafianie śpiewali ją ze wzruszeniem w swoich domach, a po kilku latach wywędrowała ona w świat wraz z mistrzem Karlem Mauracherem, który zanotował ją zachwyciwszy się jej urodą w czasie instalowania nowych organów. W niedługim czasie stała się ulubioną pieśnią króla pruskiego Fryderyka Wilhelma IV i jego poddanych (już jako Stille Nacht). Jej słowa (najpiękniejsze w oryginale) przetłumaczono na ponad sto języków, jest znana na skwarnym południu świata i w krajach dalekiej północy.
Josef Mohr i Franz Gruber nie dożyli światowego sukcesu swojej kolędy, jednak sławna stała się wioska Oberndorf. W miejscu dawnego kościółka jej mieszkańcy zbudowali w 1937 roku kaplicę i nazwali ją „Cicha Noc”. Stoi tam do dziś. Co roku w czasie świąt Bożego Narodzenia do Oberndorfu zjeżdżają turyści z całego świata, aby wysłuchać najpiękniejszej kolędy w miejscu jej narodzin.
Artykuł został pozytywnie zrecenzowany przez:
Agnieszka Owczarczak , Agnieszka Kolebiak, Katarzyna RapczyńskaDodaj Komentarz
RSS komentarzyKomentarze: 3
Poprawny, jak z podręcznika.
Ciekawy i oryginalny temat.
Ciekawy artykuł i dobrze napisany.














