iThink.pl - dziennikarstwo i publicystyka

Menu

Logowanie/Rejestracja

[?] Rejestracja
Logo

Kategorie

Dodaj Artykuł

Artykuł

Kultura / Muzyka
+ - 0

Elvis żyje, gra i śpiewa jak Volbeat

02 02 2009 Robert Monik Artykuł był czytany 2281 razy

Duńska grupa havymetalowa Volbeat wkrótce może całą podbić Europę swoją dynamiczną, mocną i melodyjną muzyką. A to za sprawą wokalisty o głosie zbliżonym do Elvisa Presleya oraz połączeniu różnych gatunków muzycznych.

  • Komentuj
  • Wyślij do znajomego
  • Drukuj artykuł
  • Wersja do łatwego czytania
  • Dodaj do ulubionych
Niedawno dzięki swojemu koledze miałem przyjemność posłuchania nowej grupy metalowej pochodzącej z Danii- Volbeat. Muzyka tego zespołu to istny odlot, ponieważ panowie z grupy Volbeat grają nie tylko melodyjnie, ostro, ale i przytupem. Ich utwory można nucić, wyklepywać palcami. Jest w niej metal i rock n' roll. Wszystko za sprawą mięsistych gitar i galopującej perkusji. Niektórzy słuchając jej dostrzegają w niej wpływy Elvisa Presleya, Motorhead, Black Sabbath, Megadeth, Ramones, Iron Maiden, Jerry Lee Lewisa, Chucka Berry. Mówią nawet, że gdyby Elvis Presley zaczynał swoją karierę w tym momencie, grałby i śpiewał tak jak Volbeat. Nie wierzycie to posłuchajcie utworów "Devil Or The Blue Cat's Song" lub "Sad Man's Tongue" z krążka Rock the Rebel / Metal the Devil (2007). Volbeat gra muzykę typowo amerykańską, ale zakorzenioną w europejskim klimacie, co sprawia, że muzycy z tej grupy są jedyni w swoim rodzaju i jeśli raz się posłucha tej kapeli trudno się będzie od niej odzwyczaić. Grupy Volbeat słucha się z prawdziwą przyjemnością, wszystko dzięki głosowi wokalisty zespołu Michaelowi Poulsenowi, który gra także na gitarze i melodyjnej muzyce, która w sposób harmonijny łączy całość. To właśnie on założył zespół w październiku 2001 w Kopenhadze, kiedyś występował w zespole death metalowym Dominus. Obecnie Volbeat tworzą następujący muzycy: Michael Poulsen , Anders Kjřlholm, Thomas Bredahl, Jon Larsen. Wcześniej grał w niej także Franz Hellboss. Zespół nagrał kilka dem: „Volbeat”(2002) , drugie demo- „Beat the Meat”(2005), okazało się sukcesem, ponieważ utwory z niego dostały się do top 30 szwedzkich i francuskich rozgłośni radiowych. Do lata 2005 sprzedało się tysiąc kopii dema, a niemiecki magazyn Metal Hammer ogłosił je najlepszym demem tego roku. Grupa nagrała także trzy albumy: The Strength / The Sound / The Songs (2005) Rock the Rebel / Metal the Devil (2007) Guitar Gangsters & Cadillac Blood (2008) Volbeat ma już na swoim koncie kilka sukcesów, ponieważ jego piosenki trafiły na ścieżkę dźwiękową pierwszego duńskiego filmu snowboardowego „Frost.” W ten sposób snowboardziści mogą identyfikować się z zespołem i jego utworami, uznając go za swój. Zespół Volbeat jest także laureatem nagród: 2005 - Danish Metal Music Award (najlepszy album) 2006 - Steppeulven (najbardziej obiecująca grupa roku). Zespół już niedługo powinien stać się prawdziwą gwiazdą, ponieważ jego ostatnie płyty: Rock the Rebel / Metal the Devil (2007) i Guitar Gangsters & Cadillac Blood (2008) są coraz bardziej popularne i rozchodzą się niczym gorące bułeczki. Żadna inna heavymetalowa grupa z Danii w ostatnich dziesięciu latach nie doszła tak wysoko na listach sprzedaży (18. miejsce). Płytę „Rock The Rebel/Metal The Devil” można określić jako połączenie metal'n'roll, ponieważ są na niej rock'n'rollowe melodie, elvisowski głos wokalisty i metalowa, ostra muzyka, to wszystko składa się na doskonałą muzyczną mieszankę jaką jest Volbeat. Album ten z nikomu nieznanego poza rodzinnym krajem zespołu może uczynić Volbeat międzynarodową gwiazdę. Na powyższej płycie znajduje się 11 dynamicznych, mocnych i rytmicznych utworów: 1. The Human Instrument 2. Mr & Ms Ness. 3. You or them 4. Sad mans tongue 5. Boa 6. A moment forever 7. Soulweeper # 2 8. The Gardens Tale 9. River queen 10.Radio Girl 11.Devil or the blue cat's song Płyta ta jest doskonałą mieszanką rocka, punka, metalu, ponieważ wyraźnie słychać w niej inspirację współczesnymi kapelami – Metalliką (riffy,ostrość i hetfieldowe frazowanie Poulsena), Life Of Agony (barwa jego głosu) i Green Day (punkowe rytmy). Można dostrzec też na niej wpływy Elvisa Presleya słuchając utworów ("Sad Man’s Tongue", "Boa"). Utwory z tej płyty raz przenoszą nas w czasy króla rock'n'rollu, innym razem powracają do współczesności za sprawą, jak to ktoś określił mięsistych gitar i galopującej perkusji. Są tu nasycone smutkiem kompozycje , jak w "Mr. & Mrs. Ness" oraz bliskie ludowym przyśpiewkom jak w "The Garden's Tale". Wszystko to okraszone jest solówkami, mocnymi uderzeniami perkusji, ostrym graniem na gitarach i elvisowskim śpiewem. To sprawia, że warto sięgnąć po tą właśnie płytę zespołu Volbeat by się przekonać jak gra i śpiewa ta Duńska super grupa, a jednocześnie przeżyć z nią niezapomniane chwile i zorientować się, że Elvis żyje i gra i śpiewa jak Volbeat.




+ - 0

Artykuł nie został jeszcze pozytywnie zrecenzowany.

Dodaj Komentarz

Zaloguj się aby komentować. Jeśli nie masz jeszcze konta, zapraszamy do rejestracji.

RSS komentarzy

Komentarze: 0