Muzykoterapia
Artykuł był czytany 6091 razyMuzyka w muzykoterapii rozumiana jest nie jako gotowy zewnętrzny obiekt, lecz jako wewnętrzny proces zachodzący w człowieku...
Coś wspaniałego i niezwykłego. Trio serwuje nam wspaniałe połączenia: rewelacyjny wokal Izy Kowalewskiej, do tego wyrazisty, pulsujący kontrabas, a na dokładkę cudowna, niesforna trąbka. Za pomocą takich narzędzi zespół „leczy” nas swą muzyką, jednocześnie zapraszając na relaksującą wyprawę.
Na pewno wspólnym mianownikiem dla całej płyty jest jazz. I ten stary - z zadymionych klubów i ten nowoczesny - w królewskim mariażu z elektroniką. Muzykoterapia jednak w swojej podróży swobodnie przemieszcza się w różne muzyczne rejony. Czasami jest to klasyczny jazz z niesamowitymi improwizacjami wokalnym (Roman Two), czy soul z najwyższej półki (Love Haunting). Jeśli tego mało, możemy rozpłynąć się przy przestrzennych dźwiękach (Woda), czy beztrosko dać się ponieść przyjemnym melodiom i śpiewać razem z wokalistką (Winobranie). Możliwości jest bardzo dużo.
Moim zdaniem jedna z najlepszych płyt polskich Anno Domini 2006.
Artykuł został pozytywnie zrecenzowany przez:
Agnieszka Owczarczak , Michal Makuch, Rafał Żurmanowicz, Gosia ;))Dodaj Komentarz
RSS komentarzyKomentarze: 8
Muzykoterapia może być czymś co ukoi nerwy, oderwie nas od codzienności oraz zmusi do reflekcji. Szkoła, praca, ciągłe życie w stresie jest czymś co odbiera człowiekowi energię. Powinniśmy znaleźć odrobinę czasu, nie myśleć o otaczającym nas świecie, problemach i po prostu zanurzyć się w dźwiękach, które pomogą nam odzyskać równowagę.
Ta recenzja jest intrygująca, pobudza ciekawość potencjalnego słuchacza. Po jej przeczytaniu jestem skłonna sięgnąć po ta płytę, która wydaje mi się wręcz zaczarowana. Chce poczuć ta magie i wybrać się na „relaksująca wyprawę” aby uleczyć swoja dusze i ciało. Chce się na chwile oderwać, zapomnieć o problemach, zafundować sobie chwile refleksji, wytchnienia, zatrzymać się w pogoni za kariera, sukcesem i innymi „ważnymi” sprawami które spędzają nam na co dzień sen z powiek. Autor wykazał się niesamowitym wyczuciem, jego zafascynowanie, opisywana płytą udziela się czytającym;-)))
Brzmi zachecajaco...
Materiał dobry, sprawnie zamknięty bez twórczości literackiej, brak informacji dot. kontaktu netowego z tego typu muzyką.
Podoba mi sie forma, jest czytelna i rozpatrujac ten artykul w kontekscie tekstu w ktorym chciales zawrzec swoje subiektywne odczucia po wysluchaniu i "uleczeniu" ta kojaca muzyka to mnie przekonales, mimo ze mnie raczej leczy klasyka w przerwie podczas sluchania techno i gothic-rocka.
Tak jak muzyka o ktorej piszesz takze i tekst pozytywnie zakreca.
Ta muzyka narawde relaksuje... słuchalem tej plyty i te dzwieki sa naprawde fantastyczne, jest po wrazeniem bo takie cos jest chyba cholernie trudno osiagnac... Naprawde gratulacje dla artystów.
koncert Drodzy Państwo ... to jest dopiero piękna terapia dźwiękiem ... wszystkim gorąco polecam.
podoba się














