iThink.pl - dziennikarstwo i publicystyka

Menu

Logowanie/Rejestracja

[?] Rejestracja
Logo

Kategorie

Dodaj Artykuł

Artykuł

Kultura / Muzyka
+ - 0

Nowa, zaskakująca Ala Janosz!

25 11 2008 Adrian Kamil Walenty Fulneczek Artykuł był czytany 3753 razy
Źródło: 21.11.08, Jazz Club Rura, Wrocław
Źródło: 21.11.08, Jazz Club Rura, Wrocław

Jest dojrzalsza muzycznie, gra mieszankę bluesa i soul ze świetnym dodatkiem naprawdę porządnego funk'u. Nowa płyta (nowej!) Alicji Janosz powinna zaskoczyć wszystkich.

  • Komentuj
  • Wyślij do znajomego
  • Drukuj artykuł
  • Wersja do łatwego czytania
  • Dodaj do ulubionych
Artystka zagrała w piątek 21 listopada koncert, na którym po raz pierwszy pojawiły się piosenki z ciągle powstającego, drugiego krążka w jej karierze. Wspierana przez zespół HooDoo zachwyciła publiczność w szczelnie wypełnionej piwnicy Jazz Clubu we Wrocławiu.

Debiutancka płyta Panny Alicji ukazała się już ponad sześć lat temu, po zwycięstwie w pierwszej edycji polskiego ,,Idola". Od tego czasu jej popularność stopniowo spadała. W 2005 roku, między innymi za namową swojego przyjaciela Piotra Banacha, zdecydowała się na 3-letnią przerwę w występach.

Wykorzystała ten czas bardzo dobrze. Rozwijała się, dokładnie poznając twórczość takich artystów jak Janis Joplin, Billy Holiday, Bob Marley, Herbie Hancock, John Mayer, The Doors, Beatlesi, Pink Floyd, Brothers Band, The Derek Trucks Band... Jak sama mówi w nagranym po koncercie wywiadzie dla UniRadia Wrocław: ,,Wcześniej kochałam tylko śpiewać - w tamtym okresie pokochałam muzykę. Nauczyłam się dotykać swoich dźwięków.".

To wszystko widać w jej występie. Ciągle uśmiechnięta, nadal niesamowicie pozytywna i szczera, wreszcie prawdziwie szczęśliwa z powodu tego co tworzy. W nowym repertuarze wokalistki nie brakuje spokojnych, kojących zmysły kompozycji, nieco przypominających niektóre utwory Ayo, ale ze znacznie cieplejszą i przyjemniejszą dla uszu barwą głosu Ali. Drugą (większą?) część stanowią bardzo żywe, ogniste utwory, miejscami z mocnym funkowym brzmieniem jak np. ,,Fire".

Ostatni utwór to właściwie dzieło zespołu HooDoo, z którym Alicja współpracuje. Efekty, przynajmniej w tym momencie są bardzo dobre. Świetnie sprawdza się funkowy Tomasz Nitribitt, który czasami jest też pierwszym wokalem. ,,Cały zespół to naprawdę świetni muzycy, z którymi wspaniale się rozumiem"- zapewnia Ala. Perkusistą HooDoo jest Bartosz Niebielecki, narzeczony artystki. To tłumaczy skąd w nowych piosenkach Janosz tyle radości i miłości. Bardzo ciepła atmosfera panuje zresztą między wszystkimi osobami na scenie co od razu zauważa odbiorcy.

W nowych utworach Ala może i w pełni wykorzystuje swoje możliwości głosowe. Większość z zagranych na wspomnianym koncercie piosenek wykonywała w języku angielskim. Nowością jest też to, że grywa na gitarze akustycznej. Na powstającej obecnie płycie niespodzianek znajdzie się pewnie jeszcze więcej.

Całość powinna mocno zdziwić słuchaczy. Spotkanie z nową twórczością Alicji Janosz-i-HooDoo-Band na pewno zmieni to jak dotychczas postrzegano tę wokalistkę. Przez 6 lat wiele się zmieniło. To zupełnie inny typ muzyki. Kierowany do innego odbiorcy? Możliwe. Ala przeszła drogę ,,spod strzech" do piwnic muzycznych w niewielkich klubach. Oby tylko się nie rozmyśliła. Tak jest o wiele lepiej...

[20 minutowy wywiad z wokalistką już niedługo zostanie udostępniony do przesłuchania na stronie Uniradia Wrocław ]




+ - 0

Artykuł nie został jeszcze pozytywnie zrecenzowany.

Dodaj Komentarz

Zaloguj się aby komentować. Jeśli nie masz jeszcze konta, zapraszamy do rejestracji.

RSS komentarzy

Komentarze: 0