Kultura / Muzyka
Vicci Martinez - dziewczyna z Tacomy
Artykuł był czytany 1168 razy
Jest młoda i utalentowana. W swojej karierze zdążyła odrzucić awans do amerykańskiej edycji Idola, zająć I. miejsce w konkursie wokalnym "Believe" i zagrzewać publikę przed występami sław takiego formatu jak Sting, Annie Lenox czy Bill Frisell.
14 letnia Vicci Martinez z Tacomy w stanie Washington stoi na scenie przed grupą niedowiarków. Gitara, którą trzyma przy jej niewielkim wzroście sprawia wrażenie, że zaraz ją przeważy. Chwilę potem dziewczyna robi to, po co tu przyszła - zaczyna śpiewać, a jej przejmujący, mocny głos rozbrzmiewa po sali rozwiewając wszelkie wątpliwości.
Dziś Vicci ma 25 lat, sale są większe i wypchane po brzegi, a ona wciąż zachwyca i zaskakuje. Zaskakuje tak jak wtedy, gdy jako 16 latka, wygrywając lokalne przesłuchania do pierwszej edycji "American Idol" odmawia podpisania kontraktu, uważając go za zbyt restrykcyjny. Niewątpliwie pozwala jej to zachować oryginalny, niepowtarzalny styl, co niedługo potem owocuje nagraniem z 15-letnim wówczas objawieniem gitary - Chazz'em Bessett'em, płyty zatytułowanej "VMB". Po niezwykle dobrych recenzjach, w lipcu 2003 roku, artystka wydaje swój pierwszy solowy projekt - "Sleep to Dream". Pełne głębi i duszy folkowo-popowe brzmienia zdobywają rzesze fanów. Na kolejne pomysły ambitnej wokalistki nie trzeba długo czekać - w 2005 roku powstaje "On My Way" - mieszanka lekkiego rock'a, jazz'u i blues'a. Na płycie znalazła się m. in. jedna z bardziej znanych piosenka "Fire In Her Eyes". Kolejny projekt to "Vicci Martinez Live" - płyta DVD będąca zapisem video koncertów artystki. W 2009 roku "From the Outside In" - popowo-rockowy, świeży i pełen energicznych rytmów album potwierdza wielki talent całego zespołu i przez wielu fanów uważany jest za najlepszy dotychczas.
"Traktuję moją karierę muzyczną jak długą, długą wycieczkę, a każdy utwór jak przystanek na drodze do celu. Nie wiem dokąd zmierzam ani kiedy tam dotrę. Póki co jest dużo przystanków do zrobienia i mam nadzieję, że napiszę więcej piosenek, którymi będę mogła się podzielić ze wszystkimi." - powiedziała kiedyś Vicci. Ja osobiście też mam taką nadzieję, czekam niecierpliwie na kolejny album a wszystkich tych, którzy jeszcze nie mieli okazji usłyszeć tej utalentowanej wokalistki gorąco namawiam do nadrobienia zaległości.
Dziś Vicci ma 25 lat, sale są większe i wypchane po brzegi, a ona wciąż zachwyca i zaskakuje. Zaskakuje tak jak wtedy, gdy jako 16 latka, wygrywając lokalne przesłuchania do pierwszej edycji "American Idol" odmawia podpisania kontraktu, uważając go za zbyt restrykcyjny. Niewątpliwie pozwala jej to zachować oryginalny, niepowtarzalny styl, co niedługo potem owocuje nagraniem z 15-letnim wówczas objawieniem gitary - Chazz'em Bessett'em, płyty zatytułowanej "VMB". Po niezwykle dobrych recenzjach, w lipcu 2003 roku, artystka wydaje swój pierwszy solowy projekt - "Sleep to Dream". Pełne głębi i duszy folkowo-popowe brzmienia zdobywają rzesze fanów. Na kolejne pomysły ambitnej wokalistki nie trzeba długo czekać - w 2005 roku powstaje "On My Way" - mieszanka lekkiego rock'a, jazz'u i blues'a. Na płycie znalazła się m. in. jedna z bardziej znanych piosenka "Fire In Her Eyes". Kolejny projekt to "Vicci Martinez Live" - płyta DVD będąca zapisem video koncertów artystki. W 2009 roku "From the Outside In" - popowo-rockowy, świeży i pełen energicznych rytmów album potwierdza wielki talent całego zespołu i przez wielu fanów uważany jest za najlepszy dotychczas.
"Traktuję moją karierę muzyczną jak długą, długą wycieczkę, a każdy utwór jak przystanek na drodze do celu. Nie wiem dokąd zmierzam ani kiedy tam dotrę. Póki co jest dużo przystanków do zrobienia i mam nadzieję, że napiszę więcej piosenek, którymi będę mogła się podzielić ze wszystkimi." - powiedziała kiedyś Vicci. Ja osobiście też mam taką nadzieję, czekam niecierpliwie na kolejny album a wszystkich tych, którzy jeszcze nie mieli okazji usłyszeć tej utalentowanej wokalistki gorąco namawiam do nadrobienia zaległości.















