Volta - Björk
Artykuł był czytany 3633 razyNo cóż, jest w porządku. Krytykiem muzycznym to ja nie jestem. Z perspektywy laika mogę powiedzieć, że mi się podoba, a jako artystkę ją sobie cenię. Zastanawiają mnie zatem te wszystkie "ochy" i "achy" nad nią i jej nową płytą.
Ja nazwałbym to b e z k o m p r o m i s o w o ś c i ą. Zwróćcie uwagę, że Björk od początku swojej kariery muzycznej wytycza jeden właściwy dla siebie nurt muzyczny. Nie znam nikogo innego, kto wpisywałby się w podobną konwencje. Björk tworzy w awangardzie, a na jej koncerty przybywają tysiące fanów. Jej muzyka jest ciągle unikalna. Zdaje się, ze artystka nie ma ambicji osiągania komercyjnych sukcesów. Przy ostatnim krążku wspierali ją Timbaland i Anthony Hegarty ( Anthony & The Johnsons 16 czerwca w Kongresowej). Otóż mimo obecności tych i innych artystów, jest to płyta Bjork! Ona wyznacza drogę, nikogo nie kopiuje, a z muzykami prowadzi dialog.
Jest świetna, koncert na Open’erze będzie na pewno wyjątkowy.
Dodaj Komentarz
RSS komentarzyKomentarze: 4
Tekst w stylu "płyta jest w porządku" na poziomie podstawówkowym raczej :) Faktycznie, krytykiem muzycznym to JJ nie jest. Po co się pisze takie artykuły? Dla samej radości piszącego?
otóż to! :) nie muszę wpadać w zachwyt, żeby o czymś napisać, nieprawdaż?
Nie chodzi o zachwyt, im artykuł bardziej krytyczny, tym zazwyczaj bardziej dogłębny i ciekawy. Raczej chodziło mi o to, żeby była w nim po prostu jakaś treść, jakaś ciekawa teza. A nie pisanie dla samego pojawienia się na stronie. Pozdrawiam serdecznie i czekam na lepsze artykuły.
Bardzo słaba "recenzja", o ile tak to można nazwać! Nieporozumieniem, wypadałoby nazwać, kilka frazesów użytych w tym tekście. Jasno widoczny brak zrozumienia tematu. Zupełny brak odniesienia się do treści zawartej na płycie! Brrrr... zgroza! Obiecuję napisać sam recenzję, tej płyty!














