Załamanie rynku muzycznego.
Artykuł był czytany 2008 razyNadchodzi kolejna rewolucja na rynku muzyki. iPod zamienia się w iPhone. Niedługo będzie również pilotem do telewizora, kluczem do mieszkania i będzie można nim uruchomić samochód.
"Rynek muzyczny się załamał". Tak wieszczą reprezentanci wytwórni płytowych. Sprzedaż płyt spada. Gdyby to wielkość sprzedaży płyt określała rynek muzyczny... Nie robią nic. Udają, że nie ma internetu, walczą z babciami ścągającymi utwory, nakładają kary na miłośników muzyki, której oni nie są w stanie sprzedać. A Muzyka powstaje ciągle nowa. Ciągle coraz więcej. Płyt już za mało, nie mieszczą się na płytach. Nie wszystko musi być sprzedane, wycenione w dolarach, przepuszczone przez ucho wytwórni. Czy to jest gorsza muzyka? Czy taka oddana za darmo, do słuchania słuchaczom muzyka jest gorsza od tej wydanej na płycie? Ja myślę, że nie. Gdzie jej posłuchać? Na pewno trochę jej znajdziecie w Moim Odtwarzaczu. Legalną, zgodnie z prawem możliwą do pobrania z internetu, bo na to zgodzili się sami twórcy. Pominęli wytwórnie i oddają nam do słuchania swoją twórczość. Wiek rewolucji w muzyce również.
Tak może być już za kilka lat. Na razie trudno wyobrazić sobie promocję muzyków przy pomocy podkastów, czy tylko samego internetu. Jeśli wytwórnie nie znajdą sposobu na znalezienie się w nowej sytuacji będą musiały pogodzić się ze spadającymi zyskami. Autorzy i producenci też będą musieli poszukać metod odzyskania kanału do pobierania pieniędzy. Tylko, że wtedy będą to już okulary, przez które będziemy obserwować coraz bardziej wirtualny i coraz bardziej rzeczywisty świat. I wcale nie będą to okulary różowe.
Artykuł został pozytywnie zrecenzowany przez:
Agnieszka Owczarczak , Bbbbb Kkkkk, Maciej Lewandowski, Maciej ZubilewiczDodaj Komentarz
RSS komentarzyKomentarze: 5
Ciekawy artykuł naświetlający ważny dla słuchaczy problem.
Bardzo dobry artykuł przybliżający nam problemy rozpowszechniania produktów drogą sieciową. Jest ważne aby wkońcu wprowadzić jakieś zasady umożliwiające sprzedaż tego typu produktów jak utwory muzyczne za pośrednictwem internet - jest to szybsza droga rozpowszechniania i tańsza ponieważ nie trzeba produkować tysiąca odpadów, którymi są różnego typu nośniki. Natomiast wytwórnie mogłyby się zając rozpowszechnianiem tych utworów za pośrednictwem internetu.
Uważam że temat jest dobry, ale zbyt płytko opisany. To zjawisko mogłoby być opisane dogłębniej i szerzej, sięgając do różnych źródeł i wiedzy.
Temat na czasie, jednak wrzuciles tu wszstko co ma zwiazek z muzyka - nie opisujac dokladnie problemu. Nie podoba mi sie to.
Temat doskonały, jednak mógł by być bardziej opisany, bo czuje pewnien niedosyt. Myśle, że może kiedyś go wzmocnisz i będzie jeszcze lepszy :)
pozdrawiam














