iThink.pl - dziennikarstwo i publicystyka

Menu

Logowanie/Rejestracja

[?] Rejestracja
Logo

Kategorie

Dodaj Artykuł

Artykuł

Kultura / Teatr
+ - 0

Jerzy Jeszke przyleciał do Polski

05 02 2010 Wojtek Rychlik Artykuł był czytany 1430 razy
Źródło: jerzy-jeszke.de
Źródło: jerzy-jeszke.de

Jerzy Jeszke to aktor musicalowy, który obecnie występuje w spektaklu Romana Polańskiego „Taniec Wampirów” w roli Chagala. Jest wybitną postacią scen musicalowych. Zapytałem Jerzego Jeszke o jego współpracę z Romanem Polańskim.

  • Komentuj
  • Wyślij do znajomego
  • Drukuj artykuł
  • Wersja do łatwego czytania
  • Dodaj do ulubionych
Panie Jerzy, dwa krótkie pytania! Kiedy nawiązał Pan współpracę z panem Romanem Polańskim?

- Zacznijmy od tego, że jeszcze w czasie moich studiów w Szkole Wokalno-Aktorskiej – „Studio” Danuty Baduszkowej przy Teatrze Muzycznym w Gdyni wiele uczyłem się o twórczości Romana Polańskiego. Zawsze było moim wielkim marzeniem, by choć raz w życiu uścisnąć mu dłoń. Gdy w 2002 roku zagrałem w Teatrze ROMA gościnne rolę Engineer’a w „Miss Saigon”, po spektaklu spotkałem się z Romanem Polańskim, który wtedy mieszkał w hotelu Marriott, bo kręcił zdjęcia do „Zemsty” Andrzeja Wajdy. Rozmawialiśmy na temat jego nowego projektu „Taniec Wampirów”. Moim szczęściem jest, że nasze drogi spotkały się na scenie.

Właśnie, kolejny sezon gra Pan w pierwszej obsadzie rolę Chagala w „Tańcu Wampirów”. Czy Roman Polański to reżyser, który daje aktorowi „przestrzeń” do kreacji postaci, czy twardo obstaje przy swoich założeniach scenicznych? Jaki to człowiek?

- Rzeczywiście, chyba ponad 1800 raz gram rolę Chagala w „Tanz der Vampire” w reżyserii Romana Polańskiego, co jest dla mnie wielkim zaszczytem i wyróżnieniem, bowiem Roman Polański to wielki polski – ba! Światowy artysta. Obecnie występuje na deskach teatru Metronom w Oberhausen, a od 10 lutego w teatrze w Stuttgarcie, także w reżyserii Romana Polańskiego. Nie bez przyczyny człowiek ten osiągnął tak ogromny, światowy sukces. Przede wszystkim jest to człowiek, który pozostał człowiekiem, abstrahując od jego wybryków z czasów młodości, co było tam wtedy modne i normalne. Do tej pory jest prześladowany, szczególnie przez media. Każdy człowiek ma pewne słabości. Nie oceniam go personalnie, on sam musi się z tym zmierzyć. Jest moim ogromnym szczęściem, że dano mi szansę współpracy z tym wielkim artystą. Cieszę się, że moja praca doprowadziła mnie na skrzyżowanie dróg z Romanem Polańskim. Jest on przede wszystkim wspaniałym człowiekiem i wielkim – naprawdę jednym z największych artystów teatru i kina. Nigdy od niego nie usłyszałem, nigdy nie widziałem, nigdy z jego strony nie odczułem cienia gwiazdorstwa, które notorycznie spotyka się wśród ludzi młodych, którzy niczego nie zrobili, a on przecież zrobił tyle! Roman Polański zawsze zachowuje się normalnie, odzywa się normalnie, żartuje. Profesjonalnie podchodzi do pracy z aktorem, daje mu swobodę, prowadzi go w sposób profesjonalny. Ale jest to stara, dobra, polska szkoła aktorska i reżyserska. Wielka osobowość! Trudno mi o nim mówić. Bo to, że mogę się nazwać jego przyjacielem, jest dla mnie ogromnym, ogromnym zaszczytem. Roman Polański jest człowiekiem skromnym i potrafi docenić naszą współpracę, takie mam odczucia. Cieszy się ze swojej pracy i z sukcesów jak dziecko, to niesamowite!

A jakie ma Pan credo życiowe?

- Solidnym fundamentem prawdziwej sztuki jest bezkompromisowa prawda!

Dziękuje za rozmowę!





+ - 0

Artykuł nie został jeszcze pozytywnie zrecenzowany.

Dodaj Komentarz

Zaloguj się aby komentować. Jeśli nie masz jeszcze konta, zapraszamy do rejestracji.

RSS komentarzy

Komentarze: 0