ADAM JONES WYGRYWA POD PIRAMIDAMI
Artykuł był czytany 432 razy
W piątkowy wieczór (14 maja) 10 000 fanów zgromadzonych wśród najsłynniejszych na świecie piramid podziwiało 12 najlepszych na świecie zawodników Freestyle motocross.
Podczas drugiego przystanku tegorocznej Światowej Serii Red Bull X-Fighters pustynny wiatr, piasek i temperatura dochodząca do 40 stopni Celsjusza zmusiły zawodników do przekroczenia granic własnych możliwości. Na tle jednego z najbardziej spektakularnych widoków świata triumfował Adam Jones (USA).
Dokładnie na wprost jedynego wciąż istniejącego cudu starożytnego świata – Wielkiego Sfinksa w Gizie zbudowanego w latach 2700 – 2600 p.n.e. – Amerykanin Adam Jones pokonał zwycięzcę otwierających sezon zawodów w Mexico City (Meksyk) – Norwega Andrè Villa – i tym samym wygrał całe zawody.
“To naprawdę spełnienie moich marzeń. Warunki panujące w Kairze nie były łatwe, ale mój finałowy przejazd był idealny, dzięki czemu sędziowie byli po mojej stronie” - cieszy się 26-latek.
Wszyscy członkowie międzynarodowej elity FMX zgodnie stwierdzili: „To po prostu niesamowite, móc skakać w tak niepowtarzalnej scenerii”.
Po dwóch z przystankach trasy Red Bull X-Fighters 2010, w klasyfikacji generalnej nadal prowadzi Andrè Villa. Kolejne zawody odbędą się na Placu Czerwonym w Moskwie (Rosja) 26 czerwca 2010.













