Sport / Inne
Tuż przed wyścigiem - GP Australii - Formuła 1
Artykuł był czytany 753 razyMacie przewagę, gdyż zaczynam pisać tę wypowiedź w czwartek o 19.35, czyli jeszcze przed pierwszym treningiem. Chciałbym przedstawić w luźnej formie moje przewidywania na ten wyścig i cały sezon.
To będzie sezon szalony. Ta teza wynika z kilku zmian, jakich dokonano w regulaminach i cechach bolidów. Pierwsza i chyba najważniejsza to zmiana pakietu aerodynamicznego. Patrząc na wygląd bolidów, czasem się uśmiechamy bo w porównaniu z poprzednim sezonem wyglądają dość komicznie. Krótkie i wysokie tylne skrzydło, przednie bardzo szerokie i dość proste, bez finezyjnych szlifów znanych z poprzedniego sezonu. Którzy inżynierowie najlepiej wprowadzą zmiany - nie wiadomo. I nie da się z góry założyć, że w McLarenie czy Ferrari zrobią to najlepiej. Jedną z przyczyn wprowadzenia takich pakietów jest kolejna zmiana w tym sezonie - opony typu slick. Jak wiemy, zapewniają one lepszą przyczepność, tylko niewiele wpływając na szybkość (zmniejszają ją głównie w szybkich zakrętach). Zmiany te mają na celu ułatwienie wyprzedzania na torze. Dotychczas bardzo dużą rolę sprawiała przyczepność aerodynamiczna, teraz zwiększy się rola tej mechanicznej przez co jechanie za samochodem rywala czy wyprzedzanie na dohamowaniach nie będzie już udręką kierowców. Następna zmiana, najgłośniejsza, to system KERS, system ten ma za zadanie odzyskiwać energię bla bla bla. Ale cała różnica jaką będziemy odczuwać podczas oglądania wyścigów będzie polegała na tym, że przez kilkanaście sekund podczas wyścigu kierowcy będą dysponowali większą mocą więc łatwiejsze będzie wyprzedzanie innych. Przez wciśnięcie magicznego guzika na kierownicy w odpowiednich momentach będą szybsi. Przypomina nam to trochę rozwiązania w Champcarach. Nie wiadomo, jak na to rozwiązanie zareagują silniki w bolidach, które w tym sezonie będą musiały wytrzymywać większą liczbę weekendów wyścigowych - 3 i jest to kolejna zmiana.
Kto w tych warunkach będzie miał największe szanse? Według mnie 4 zespoły: Brawn GP, Renault, Ferrari oraz McLaren. A ściślej mówiąc lepsi kierowcy z tych zespołów: Hamilton, Massa, Raikonen, Button, Barichello i Alonso. Kovalainen i Picquet nie dorównują klasą do tych bolidów. Niestety mimo zaangażowania zespołu w KERS nie widzę w tym gronie BMW. Ich starania chyba niewiele przyniosły skoro przez tyle miesięcy testów nie udało im się dostosować bolidu do warunków fizycznych Roberta Kubicy. Polak przez pierwsze kilka wyścigów będzie startował bez tego systemu co wg mnie znacznie zmniejszy jego szanse w rywalizacji z Nickiem Haidfeldem. Mam nadzieję, że się mylę.
Sporo wyjaśni się za kilka godzin - po pierwszej sesji treningowej, a następnie w kwalifikacjach i w końcu w niedzielę będziemy wszystko wiedzieć.
Bukmacherzy największe szanse dają J. Buttonowi i Fernando Alonso, wg mnie słusznie. Ale jeżeli ktoś ma czuja i uważa, że np. Adrian Sutil ma szanse na czołową 8 w wyściugu (co wg mnie jest b. realne) to sporo zarobi. Przewidywania i spekulacje nie są bowiem pewnym źródłem informacji i jak to będzie dowiemy po tym weekendzie.
Na pewno będzie sporo emocji i oby tylko Kubicy nie zepsuł się bolid.
Czego i Wam życzę.
Kto w tych warunkach będzie miał największe szanse? Według mnie 4 zespoły: Brawn GP, Renault, Ferrari oraz McLaren. A ściślej mówiąc lepsi kierowcy z tych zespołów: Hamilton, Massa, Raikonen, Button, Barichello i Alonso. Kovalainen i Picquet nie dorównują klasą do tych bolidów. Niestety mimo zaangażowania zespołu w KERS nie widzę w tym gronie BMW. Ich starania chyba niewiele przyniosły skoro przez tyle miesięcy testów nie udało im się dostosować bolidu do warunków fizycznych Roberta Kubicy. Polak przez pierwsze kilka wyścigów będzie startował bez tego systemu co wg mnie znacznie zmniejszy jego szanse w rywalizacji z Nickiem Haidfeldem. Mam nadzieję, że się mylę.
Sporo wyjaśni się za kilka godzin - po pierwszej sesji treningowej, a następnie w kwalifikacjach i w końcu w niedzielę będziemy wszystko wiedzieć.
Bukmacherzy największe szanse dają J. Buttonowi i Fernando Alonso, wg mnie słusznie. Ale jeżeli ktoś ma czuja i uważa, że np. Adrian Sutil ma szanse na czołową 8 w wyściugu (co wg mnie jest b. realne) to sporo zarobi. Przewidywania i spekulacje nie są bowiem pewnym źródłem informacji i jak to będzie dowiemy po tym weekendzie.
Na pewno będzie sporo emocji i oby tylko Kubicy nie zepsuł się bolid.
Czego i Wam życzę.











