Sport / Inne
Tuż przed wyścigiem - zapowiedź GP Malezji
Artykuł był czytany 1066 razyMimo, że od wyścigu w Australii minęły już 4 dni, to dopiero dziś poznaliśmy ostateczną klasyfikację wyścigu. Zwiększyła się tym samym liczba tych, którzy w Malezji będą mieli coś do udowodnienia.
Do grona niezadowolonych po weekendzie na Albert Park dołączył Lewis Hamilton. Anglik został dziś zdyskwalifikowany za okłamanie FIA w sprawie wyprzedzenia go przez Jarno Trullego. Podobna kara spotkała cały zespół McLarena. Mistrz świata będzie więc kolejnym, po Robercie Kubicy, Felipe Massie i Sebastianie Vettelu zawodnikiem, który będzie starał się szczególnie dobrze wypaść na torze Sepang.
A jaki będzie niedzielny wyścig? Tego przewidzieć się nie da. Można jednak, już po pierwszym Grand Prix wysnuć pewne wnioski co do obecnej formy zespołów. Na pewno szybkimi bolidami będzie dysponował Brawn GP.
Silne powinny być też zespoły dysponujące podwójnymi dyfuzorami, gdyż na torze Sepang jest kilka szybkich zakrętów, na których takie właśnie dyfuzory dają znacznie większą przyczepność.
Zapewne dobrze pojedzie Lewis Hamilton, który przy ogromie charakterystycznego dla siebie szczęścia i dobrej jeździe powinien być wysoko, mimo wolniejszego bolidu.
Ferrari na pewno pokaże, że stać je w tym sezonie na zajmowanie najwyższych miejsc. Dysponują jedną z najlepszych ekip, bolid sprawuje się dobrze i nie odstaje od innych.
Renault w poprzednim wyścigu pojechało słabo. Przed rozpoczęciem sezonu, wielu stawiało na Fernando Alonso, jako faworyta do Mistrzostwa Świata. Tymczasem w Australii najczęściej pokazywanym bolidem był ten Nelsona Piqueta - przed, w trakcie i po wypadku.
Czy silny będzie zespół Roberta Kubicy - nie wiadomo. Wystąpią oni na swoim domowym torze, pod czujnym okiem sponsorów. To na pewno doda im skrzydeł. Jazda Roberta w GP Australii była bardzo dobra, Polak przez kilka okrążeń był zdecydowanie najszybszy na torze, co w poprzednich sezonach mu się rzadko zdarzało. BMW nie podjęło jeszcze decyzji, czy w bolidzie Krakowianina będzie zamontowany KERS. Wydaje się, że tor w Malezji będzie predysponował kierowców z tym systemem. Znajdują się na nim dwie bardzo długie proste, kończące i zaczynające okrążenie. Kierowca, który będzie mógł dodać kilkadziesiąt koni mocy na tych prostych, nie będzie miał problemów z wyprzedzaniem rywali bez nowego systemu.
Ważnym zagadnieniem będzie pogoda w Malezji. Prognozy nie są optymistyczne. Wyścig może zostać rozegrany jako mokry, a takie warunki wprowadzą spore zamieszanie na torze. Nie chodzi tu o wypadki i wyjazdy samochodu bezpieczeństwa, gdyż Sepang jest nowoczesnym i bardzo bezpiecznym obiektem z dużymi poboczami. Gra jest o to, które bolidy w warunkach deszczu i mokrego toru będą zachowywały większą przyczepność i niezawodność. Jeżeli będzie padało to zwiększą się szanse Roberta Kubicy, który umie jeździć na mokrym torze.
Do rozpoczęcia oficjalnych treningów, w chwili pisania tego zdania pozostawało 6 godzin. Nie dadzą nam one jeszcze odpowiedzi na kluczowe pytania. Te poznamy w sobotę podczas kwalifikacji (godz. 11). Odpowiedzi na wszystkie pytania poznamy w niedzielę, również o godzinie 11 polskiego czasu. Miejmy nadzieję, że nie będziemy musieli czekać na ostateczne wyniki kilka dni, tak jak było to teraz.
A jaki będzie niedzielny wyścig? Tego przewidzieć się nie da. Można jednak, już po pierwszym Grand Prix wysnuć pewne wnioski co do obecnej formy zespołów. Na pewno szybkimi bolidami będzie dysponował Brawn GP.
Silne powinny być też zespoły dysponujące podwójnymi dyfuzorami, gdyż na torze Sepang jest kilka szybkich zakrętów, na których takie właśnie dyfuzory dają znacznie większą przyczepność.
Zapewne dobrze pojedzie Lewis Hamilton, który przy ogromie charakterystycznego dla siebie szczęścia i dobrej jeździe powinien być wysoko, mimo wolniejszego bolidu.
Ferrari na pewno pokaże, że stać je w tym sezonie na zajmowanie najwyższych miejsc. Dysponują jedną z najlepszych ekip, bolid sprawuje się dobrze i nie odstaje od innych.
Renault w poprzednim wyścigu pojechało słabo. Przed rozpoczęciem sezonu, wielu stawiało na Fernando Alonso, jako faworyta do Mistrzostwa Świata. Tymczasem w Australii najczęściej pokazywanym bolidem był ten Nelsona Piqueta - przed, w trakcie i po wypadku.
Czy silny będzie zespół Roberta Kubicy - nie wiadomo. Wystąpią oni na swoim domowym torze, pod czujnym okiem sponsorów. To na pewno doda im skrzydeł. Jazda Roberta w GP Australii była bardzo dobra, Polak przez kilka okrążeń był zdecydowanie najszybszy na torze, co w poprzednich sezonach mu się rzadko zdarzało. BMW nie podjęło jeszcze decyzji, czy w bolidzie Krakowianina będzie zamontowany KERS. Wydaje się, że tor w Malezji będzie predysponował kierowców z tym systemem. Znajdują się na nim dwie bardzo długie proste, kończące i zaczynające okrążenie. Kierowca, który będzie mógł dodać kilkadziesiąt koni mocy na tych prostych, nie będzie miał problemów z wyprzedzaniem rywali bez nowego systemu.
Ważnym zagadnieniem będzie pogoda w Malezji. Prognozy nie są optymistyczne. Wyścig może zostać rozegrany jako mokry, a takie warunki wprowadzą spore zamieszanie na torze. Nie chodzi tu o wypadki i wyjazdy samochodu bezpieczeństwa, gdyż Sepang jest nowoczesnym i bardzo bezpiecznym obiektem z dużymi poboczami. Gra jest o to, które bolidy w warunkach deszczu i mokrego toru będą zachowywały większą przyczepność i niezawodność. Jeżeli będzie padało to zwiększą się szanse Roberta Kubicy, który umie jeździć na mokrym torze.
Do rozpoczęcia oficjalnych treningów, w chwili pisania tego zdania pozostawało 6 godzin. Nie dadzą nam one jeszcze odpowiedzi na kluczowe pytania. Te poznamy w sobotę podczas kwalifikacji (godz. 11). Odpowiedzi na wszystkie pytania poznamy w niedzielę, również o godzinie 11 polskiego czasu. Miejmy nadzieję, że nie będziemy musieli czekać na ostateczne wyniki kilka dni, tak jak było to teraz.











