Vettel wygrywa w chińskim deszczu, Kubica utonął
Artykuł był czytany 1210 razy
Sebastian Vettel wygrał tegoroczne GP Chin. Na mokrym torze w Szanghaju działo się wiele. Niestety, znów fatalnie pojechał Robert Kubica. Polak był dopiero trzynasty.
Wyścig, ze względu na fatalną pogodę, rozpoczął się za samochodem bezpieczeństwa. Jak dotąd, mercedes prowadzony przez Bernda Maylandera jest stałym elementem rywalizacji. Kubica wystartował z boksów. Do jego bolidu zdecydowano się zatankować większą ilość paliwa, co okazało się dobrym posunięciem. Wielu kierowców - m.in. startujący z drugiej pozycji Alonso - zjeżdżało po paliwo jeszcze podczas obecności samochodu bezpieczeństwa.
"Normalna" walka
Po 7 okrążeniach rozpoczęła się normalna walka na torze. Kubica już na pierwszym okrążeniu stracił pozycję na rzecz Timo Glocka. Wynikało to z asekuranckiej postawy Polaka na torze. Szkoda, że tego asekuranctwa zabrakło w wyścigu w Australii. Robert długo nie potrafił wyprzedzić żadnego z jadących przed nim słabeuszy, nawet drugiego z najsłabszych w stawce, Fisichelli. Kierowców BMW wyprzedzali za to inni. Na okrążeniu 13. Haidfeld wykręcił bączka, co wykorzystał Kubica i z dumą wyprzedził choć jednego zawodnika. Widowiskowo i skutecznie jechał Lewis Hamilton, który mimo błędów, wynikających z podejmowanego ryzyka, piął się do góry w klasyfikacji. Na czele jechał Sebastian Vettel, który nie popełniał błędów.
Achtung! Achtung! Kubica wyprzedza!
Kiedy wreszcie Kubicy udało się wyprzedzić kilku kierowców, na jego drodze stanął Jarno Trulli. Na ostatnim zakręcie toru bolidem Włocha zarzuciło, a Kubica swoim zwyczajem wjechał w jego tył. Nos BMW wybił się na 2-3 metry do góry i spadł z gracją na tor. Polak miał wiele szczęścia, że stało się to tuż przy zjeździe do boksów. Po tym incydencie na tor ponownie wyjechał samochód bezpieczeństwa, bowiem trzeba było uprzątnąć kruche elementy Toyoty i BMW. Trulli nie był w stanie kontynuować jazdy. W przeciwieństwie do Kubicy. Polskiemu kierowcy zmieniono nos, opony, dotankowano paliwa i ruszył do dalszego rozbijania samochodów konkurentów. Zostało ich szesnastu. Samochody często wpadały w poślizg, co wykorzystywał krakowianin. Gdy jednak przyszło do normalnej walki, nie miał szans w starciu z najgorszym w stawce Adrianem Sutilem. W czasie neutralizacji nagle zatrzymał się Felipe Massa. Brazylijczyk nie ukończył trzeciego wyścigu z rzędu.
Efektownie jechali Nakajima, Piquet i Bourdeais, jak zawsze ciekawscy, zwiedzali każdy fragment pobocza. Pasjonującą walkę o drugie miejsce stoczyli Button i Webber. Zwycięsko z tego pojedynku wyszedł Australijczyk. Na pierwszym miejscu jechał niezagrożenie Vettel. Kubica miał krzywy nos
Na 21. okrążeniu mogliśmy poznać kolejną ciekawostkę w Formule 1. Mechanicy BMW, zdenerwowani biernością inżynierów we wprowadzaniu nowych pakietów aerodynamicznych, postanowili nie dokręcić nosa w bolidzie Polaka, licząc na zwiększenie prędkości. Nie udało się to, niestety, ale przynajmniej Heidfeld mógł wyprzedzić Kubicę, który musiał zjechać do boksu. Podczas wymiany nosa z bolidu Polaka wylała się jakaś substancja. Zazwyczaj w pobliżu przedniego skrzydła jest płyn hamulcowy. Mechanicy postanowili jednak sprawdzić to przy następnym pit stopie. Dodam, że w chwili tej awarii Robert był dziesiąty.
Deszcz nie przestał padać do końca wyścigu. Tylko Nico Rosberg zdecydował się na zmianę opon na przejściowe. Nie był to dobry pomysł. Jeszcze na kilka okrążeń przed metą wydawało się, że pierwsze punkty w historii występów w F1 zdobędzie zespół Force India. Jednak na 5. okrążeniu przed końcem Adrian Sutil wpadł w poślizg i uderzył w bandę.
Nokaut Vettela
Młody Niemiec jechał niezagrożenie do mety i wygrał swój drugi wyścig w karierze. Tuż za Vettelem był jego kolega z zespołu Red Bulla, Mark Webber. Trzeci był Jenson Button. Bez punktów skończyli Massa oraz Raikonen. Oznacza to, że zespół Ferrari, po trzech wyścigach tego sezonu pozostaje bez zdobyczy punktowej. Na prowadzeniu w klasyfikacji konstruktorów umocnił się zespół Brawn GP (3. i 4. miejsce w Chinach), a w klasyfikacji kierowców Jenson Button. Robert Kubica mówił, że tylko cud mógłby mu dać punkty. Tak naprawdę wystarczyłoby jednak jechać bez błędów.
Na ostateczny wynik Kubicy powinniśmy poczekać. Pamiętamy przecież, że podczas debiutu w F1 na Hungaroring, Polak został zdyskwalifikowany za zbyt małą wagę bolidu. Biorąc pod uwagę to, jak wiele elementów odpadło z jego "beemki" podczas kolizji z Trullim jest możliwe, że również to spowoduje kłopoty.
Kolejny wyścig już za tydzień w Bahrajnie.
Wyniki GP Chin:
1. S. Vettel (Red Bull)
2. M. Webber (Red Bull) + 10.9
3. J. Button (Brawn GP) + 44.9
4. R. Barichello (Brawn GP) + 63,7
5. H. Kovalainen (McLaren) + 65.1
6. L. Hamilton (McLaren) + 71.8
7. T. Glock (Toyota) + 74.4
8. S. Buemi (Toro Rosso) +76.4
9. F. Alonso (Renault) + 84.3
10. K. Raikonen (Ferrari) + 91.7
11. S. Bourdeais (Toro Rosso) + 94.1
12. N. Heidfeld (BMW Sauber) + 95.8
13. R. Kubica (BMW Sauber) + (oficjalna strona F1 nie podaje straty...)
14. G. Fisichella (Force India) + 1L
15. N. Rosberg (Williams) + 1L
16. N. Piquet (Renault) + 2L
17. A. Sutil (Force India) - nie ukończył (+6L)
18. K. Nakajima (Williams) - nie ukończył (+13L)
19. F. Massa (Ferrari) - nie ukończył (+36L)
20. J. Trulli (Toyota) - nie ukończył (+38L)
Klasyfikacja generalna po GP Chin:
Zespół
1. J.Button UK Brawn GP 21
2. R.Barrichello BRA Brawn GP 15
3. S.Vettel D Red Bull 10
4. T.Glock D Toyota 10
5. M.Webber AUS Red Bull 9,5
6. J.Trulli I Toyota 8,5
7. N.Heidfeld D BMW Sauber 4
8. L.Hamilton UK McLaren 4
9. F.Alonso E Renault 4
10. H.Kovalainen FIN McLaren 4
11. N.Rosberg D Williams 3,5
12. S.Buemi SUI Toro Rosso 3
13. S.Bourdais F Toro Rosso 1
13. F.Massa BRA Ferrari 0
K.Raikkonen FIN Ferrari 0
R.Kubica PL BMW Sauber 0
N.Piquet Jr BRA Renault 0
K.Nakajima J Williams 0
A.Sutil D Force India F1 0
G.Fisichella I Force India F1 0
Zespół pkt.
1. Brawn GP 36
2. Red Bull 19.5
3. Toyota 18,5
4. McLaren 8
5. BMW Sauber 4
6. Renault 4
7. Toro Rosso 4
8. Williams 3,5
9. Scuderia Ferrari 0
10. Force India F1 0











