W niedzielę Polska gra o mistrzostwo świata z Niemcami
Artykuł był czytany 4597 razyPiękny sen polskich piłkarzy ręcznych trwa! Już w niedzielę walczą o pierwsze w historii złoto w pojedynku z Niemcami. Mecz rozpocznie się o 16.30, a kibice liczą na powtórkę z meczu grupowego, gdzie pokonaliśmy gospodarzy 27:25.
Polscy zwodnicy do półfinałowego meczu przystąpili podbudowani własną formą, wynikami, szczególnie zwycięstwem nad Rosją, ale osłabieni wirusem, który dotknął aż 6 graczy, halą pełną kibiców Danii i momentami niezbyt obiektywnymi arbitrami. Wszystkie słabości pokonali i zgodnie z przewidywaniami trenera Wenty, mecz z Danią miał być przede wszystkim walką z samymi sobą. Jak się udało? Każdy widział. Pokaz walki, charakteru, ambicji i uporu w dążeniu do celu. Każdy z zawodników podczas po meczowym wywiadów przekonywał, że ani przez chwilę nie stracili wiary, ani Karol Bielecki rzucając bramkę na 15 sek. przed końcem, ani Tomek Tłuczyński rzucając karne. Poniosła ich własna wiara i ambicja. Mistrzostwo Świata.
Przez cały turniej eksperci rozpływają się nad umiejętnościami naszego bramkarza, Sławomira Szmala. Wczoraj o bramkarzu też było głośno, ale tym razem o Adamie Weinerze. Jego obrony, szczególnie na 40 sekund przed końcem w sytuacji sam na sam, były nieprawdopodobne. Wykonał 13 skutecznych interwencji, broniąc ze skutecznością
34 procent. Ustawianie zawodników w defensywie w dogrywce i obrona przy stanie 31:31 - Mistrzostwo Świata.
Mecz na dobre zaczął się pod jego... koniec. Polacy prowadzili przez większość czasu od stanu 0:1 dla Danii. Wprawdzie nie działały skrzydła ale rzuty z drugiej linii Bieleckiego, Tkaczyka, Lijewskiego i Jurasika, raziły skandynawska obronę. Mimo tego prowadzenia dwu lub nawet trzy bramkowe nie dawało komfortu i Duńczycy na kilka minut przed końcem wyrównali a później objęli jedno bramkowe prowadzenie. Do czasu gdy na 15 sek. przed końcem Karol Bielecki rzucił bombę z 11 metrów i doprowadził do dogrywki.
Nadzieje na finał odżyły. Znów przygasły gdy, pomimo znakomitej pierwszej części dogrywki (gole Bartosza Jureckiego), Tkaczyk nie wykorzystał piłki meczowej i potrzebna była kolejna dodatkowa porcja emocji. W niej jednak nasi szczypiorniści zagrali koncertowo. Dwa gole Michała Jureckiego, najpierw na 32:31, słupek Duńczyków i rzut Jureckiego z 9 metrów na 33:31. faul w ataku Madsena (świetna gra K.Lijewskiego) i kapitalna "wkrętka" Tkaczyka na 34:31. Zostawały 2 minuty i nikt już nie mógł nam wydrzeć finału. Fantastyczna wrzutka Duńczyków zmniejsza prowadzenie Polaków do dwóch bramek, ale na 60 sekund przed końcem, w bramkę rzuca Jurasik. Duńczycy próbują, ale faulem akcje przerywa Marcin Lijewski. Karny i czerwona kartka, ale na zegarze już tylko 30 sekund. Lijewski siada, ale się już cieszy! Duńczycy zdobywają gola, ale ostatni gwóźdź po kontrze wbija Jachlewski i marzenie staje się faktem. Polska w finale MŚ. Po raz pierwszy w historii. Podopieczni Wenty są prawdziwymi bohaterami. A finał już w niedzielę.
Polska kadra ma najmocniejszy charakter ze wszystkich ekip. Tracąc 5 bramek z rzędu w meczu z Niemcami, podnieśli się i wygrali. Przegrywając 13-17 z Islandią, wierzyli i wygrali 35-33. Ćwierćfinałowy horror z Rosją, zakończyli w ostatniej chwili, a Szmal obronił 4 karne. Odporność psychiczna pokazana wczoraj, to... Mistrzostwo Świata.
Warto dodać, że Polacy są najskuteczniejszą ekipą na turnieju (62 procent skuteczności rzutów), najskuteczniej rzucamy ze skrzydeł i 9 metrów (50 procent), a z kontrataków z trzecią średnią w mundialu (81 procent). % miejsce zajmujemy pod względem ilości przechwytów i bloków. Świadczy to o dobrej defensywie a dodając fakt, że jesteśmy najbardziej agresywnie grająca drużyna, nasza defensywa stanowi istny mur.
Indywidualnie również jesteśmy wysoko w klasyfikacjach. Karol Bielecki jest na 4 miejscu na liście najskuteczniejszych z 53 bramkami (lider Sigurdsson z Islandii ma 58 bramki na koncie). W klasyfikacji kanadyjskiej (gole i asysty) Bielecki jest 8 a Marcin Lijewski 10. Brak Marcina, Krzysztof jest na 6 miejscu w klasyfikacji ilości przechwytów i 16 pod względem ilości bloków. Na razie 6 bramkarzem mistrzostw jest Sławomir Szmal. warto dodać, ze w większości klasyfikacji Niemcy są za Polakami, wniosek jeden - Mistrzostwo Świata.
Wygląda na to, że poza statystyką, nie obiektywnym kibicowskim rozumem, polskim sercem, dotychczasowymi występami nie potrzeba więcej przesłanek, aby w niedzielę świętować Mistrzostwo Świata.
Dodaj Komentarz
RSS komentarzyKomentarze: 5
Fajnie sie czyta, widac "emocjonalne zaangazowanie" autora, ale prosilbym na przyszlosc o dokladniejsze sprawdzanie tekstu przed wyslaniem. Jest kilka literowek i bledow interpunkcyjnych, ktore troche raza. No i niektore zdania sa zdecydowanie za dlugie.
Np. Każdy z zawodników podczas po meczowym wywiadów przekonywał, że ani przez chwilę nie stracili wiary, ani Karol Bielecki rzucając bramkę na 15 sek. przed końcem, ani Tomek Tłuczyński rzucając karne.
z emocjami całkowicie się zgadzam a i błędów nie neguję:) będę bardziej uważał a relacja z finału już jutro
No patrz, scielo mi komentarz, a mialem jeszcze kilka przykladow niekomptenencji autora ;) Wstawie wiec tylko podsumowanie: artykul dobry, ale naprawde prosze sie bardziej postarac z korekta.
Pozdrawiam
nie ma to jak konstruktywna krytyka:) dziękuje ale za bardzo do niej nie zachęcam. Do kibicowania tez nie zachęcam bo nie trzeba!
tekst na czasie
a to sie liczy










