iThink.pl - dziennikarstwo i publicystyka

Menu

Logowanie/Rejestracja

[?] Rejestracja
Logo

Kategorie

Dodaj Artykuł

Artykuł

Sport / Koszykówka
+ - 2

Wyścig zbrojeń w NBA

01 08 2010 Dawid Roguski Artykuł był czytany 732 razy
Źródło: Wikipedia
Źródło: Wikipedia

LeBron James. Dwyane Wade. Chris Bosh. Amare Stoudemire. Carlos Boozer. David Lee. Joe Johnson. Ray Allen. Tylu znakomitych wolnych zawodników nie było od dawna dostępnych w NBA, a nazwisk można byłoby wymieniać dużo więcej...

  • Komentuj
  • Wyślij do znajomego
  • Drukuj artykuł
  • Wersja do łatwego czytania
  • Dodaj do ulubionych

LeBron James. Dwyane Wade. Chris Bosh. Amare Stoudemire. Carlos Boozer. David Lee. Joe Johnson. Ray Allen. Tylu znakomitych wolnych zawodników nie było od dawna dostępnych w NBA, a nazwisk można byłoby wymieniać dużo więcej, tyle że chyba nikt nie wierzy w zmianę zespołu przez Dirka Nowitzkiego, czy Paula Pierce’a, Innych jak choćby Rudy Gay nie ‘wypuszczą z rąk’ ich zespoły, gdyż są zastrzeżonymi wolnymi agentami co ich obecnym pracodawcom daje możliwość wyrównania każdej złożonej oferty celem zatrzymania zawodnika.

Wyścig zbrojeń w najlepszej lidze świata zaczął się na dobre w dniu dzisiejszym. Plotki, informacje ze ‘źródeł zbliżonych do …’, a często i deklaracje samych zawodników czy ich agentów jakie możemy przeczytać w ostatnich dniach podgrzewają tylko atmosferę. Wiele z informacji pojawiających się w mediach jest wyssanymi z palca i dopóki nie będzie oficjalnych komunikatów możemy tylko się nad nimi zastanawiać w kategoriach co by było, gdyby …

Kilka faktów możemy już stwierdzić. Jakich graczy potrzebują zespoły. Które z nich stać na podpisanie gwiazd etc. albo zwyczajnie zabawić się we wróżkę i próbować przewidzieć, gdzie trafią najlepsi wolni agenci tego lata.

Faworytami w wyścigu zbrojeń, którzy mogą sobie pozwolić nawet na dwie gwiazdy, o których podpisy będą walczyć w tym roku są New York Knicks, New Jersey Nets, Chicago Bulls, czy Miami Heat. Mówi się też o LA Clippers, Minnesota Timberwolves oraz Houston Rockets, ale zespoły te mają bardzo słabe karty przetargowe. Dodatkowo, każdy z graczy o których toczy się gra może podpisać umowę w swoim dotychczasowym klubie i z wielkich rewolucji, na które czeka cały świat koszykówki nic nie wyjdzie.

Dzisiaj wiadomo, że grono wolnych agentów uszczupli się prawdopodobnie o Joe Johnsona, dla którego jego obecny klub – Atlanta Hawks przygotował ofertę przedłużenia wieloletniej umowy z gatunku ‘tych nie do odrzucenia’ proponując mu niemalże 120 milionów dolarów. Wiele źródeł twierdzi, że JJ nie oprze się tej propozycji. Szczerze mówiąc, nie wiem czy jest to gracz, który zasługuje na takie zarobki. Oczywiście, to świetny zawodnik [jeden z najbardziej niedocenianych dotąd w lidze], ale moim zdaniem po takiej ofercie będzie jednym z najbardziej przepłacanych w NBA [obok choćby Rasharda Lewisa].

Największą gwiazdą do pozyskania jest niewątpliwie LeBron James. To o niego głównie walczą wszystkie [mające na to fundusze] zespoły. Z całej plejady zespołów dążących do przebudowy nie życzyłbym LeBrona Chicago Bulls, gdzie buduje się na prawdę ciekawy zespół [z Jamesem Byki mogłyby stać się podobnie jak Cavs teatrem jednego aktora] oraz Miami, gdzie przy połączeniu z Dwyane’m Wadem władze Heat musiałyby wystąpić z wnioskiem do Davida Sterna o zmianę przepisów umożliwiających grę dwoma piłkami. Myślę, że najlepszym rozwiązaniem jest dla tego gracza New York Knicks. Miasto zgiełku, jakim jest NY świetnie nadaje się do specyfiki charakteru Jamesa, który lubi lśnić. Łatwo nie odpuszczą także Nets z wielkim przyjacielem LeBrona, jakim jest współwłaściciel klubu, Jay-Z. Wbrew pozorom Cavs sportowo nie muszą wiele stracić na ewentualnym odejściu Króla, który mimo iż jest wyjątkowym graczem [w co chyba nikt nie wątpi] nie potrafi jeszcze sprawiać by dzięki niemu lepsi byli też [nie tacy słabi w końcu] koledzy. Gdzie trafi LeBron ? Mój typ – Knicks.

Dwyane Wade. Od dawna zapowiada, że chce zostać w Miami, gdzie do przybycia namawiał będzie inną z gwiazd rynku wolnych agentów. Tak też pewnie się stanie. Ciężko mi wyobrazić sobie Flasha w innym zespole. Długo myślałem, że będzie chciał grać w swoim hometown – Chicago, ale jego niezbyt pochlebne wypowiedzi o tej organizacji rozwiały moje przekonania. Tak więc nie przedłużając, Wade zostaje w Miami.

Chris Bosh. Widzą go u siebie wszystkie walczące na rynku ekipy, a z jego utratą pogodzili się już w Toronto. Jestem wielkim fanem Bosha w Bykach, ale nie będzie to sprawa prosta. O ile James nie trafi do Miami, myślę że to właśnie Heat mają asa w rękawie [Wade], który skusić może tego zawodnika do złożenia podpisu pod umową przygotowaną przez Żary. Z drugiej strony, CB4 zapowiedział że występować zamierza w nowym zespole wyłącznie na swojej naturalnej pozycji silnego skrzydłowego, co zapewnić mu może Chicago i ich podstawowy środkowy – Joakim Noah. Tak więc Bosh do Bulls.

Amare Stoudemire. Miami, Phoenix czy New York ? Myślę, że D’Antoni – trener Knicks będzie miał olbrzymi wpływ na decyzję Amare i to właśnie Nowy Jork wygra wyścig po tego świetnego silnego skrzydłowego. Inną opcją jest pozostanie w Phoenix po w udanym w końcu sezonie dla Słońc. Wygra lojalność, czy osoba byłego trenera i James [którego już przypisałem do NY] ? Obstawiam, ze wygrają Knicks.

David Lee. Skoro w Nowym Jorku pozyskano Jamesa i Amare, to dla Lee nie ma tam już miejsca. Dobrze, bo to bardzo pożyteczny gracz, ale nieefektowny czego w NY najwyraźniej nie lubią. Gdyby nie wyszło z Boshem w Chicago, to właśnie Lee chciałbym widzieć wśród Byków. Dużo mówi się o Lee w Phoenix. Taki scenariusz pasuje do naszych rozważań, więc Słońcom pozwólmy cieszyć się z tego na prawdę bardzo dobrego nabytku.

Carlos Boozer. Miami po porażce związanej z pozyskaniem Jamesa, Bosha, czy Amare zrobi wszystko by pozyskać Boozera. Władze Utah Jazz podały, że priorytetem dla nich jest przedłużenie umowy z Carlosem, a w ostatnim czasie w polowanie na silnego skrzydłowego z prawdziwego zdarzenia włączyło się ponoć Orlando oferując naszego Marcina Gortata lub Brandona Bassa z Michaelem Pietrusem. W taki scenariusz nie chce mi się jednak wierzyć i obstawiam Boozera z Miami, którego skusi towarzyszenie Wade’owi w powrocie na szczyt ligi.

Co do Byków, to moja lista życzeń po pozyskaniu jednego gracza z pary Bosh – Lee wędrowała do Joe Johnsona, który jednak wydaje się być już niedostępny. Z uwagi na fakt, że Byki potrzebują strzelca ich kroki skierowałbym w stronę Ray’a Allena, który w młodym [ale już mocnym] zespole mógłby odgrywać bardzo ważną rolę. John Salmons prawdopodobnie podpisze umowę z odradzającymi się Milwaukee Bucks [gdzie trafi Michael Redd ?], a jak już pisałem niewielu wierzy w zmianę otoczenia przez Dirka Nowitzkiego, Paula Pierce’a, czy Rudy Gay’a.

Tak czy inaczej warto przyglądać się temu, co wydarzy się w najbliższych dniach, bo każda z zawartych umów może przewrócić siłę uderzeniową poszczególnych teamów do góry nogami.





+ - 2

Artykuł nie został jeszcze pozytywnie zrecenzowany.

Dodaj Komentarz

Zaloguj się aby komentować. Jeśli nie masz jeszcze konta, zapraszamy do rejestracji.

RSS komentarzy

Komentarze: 1

1. Karol | 10:58 02-08-2010

bardzo ciekawy artykuł. szczegolnie opis sytuacji Miami i przyjscie Lebgrona. gratuluje artykulu!