A miało być tak pięknie...
Artykuł był czytany 5122 razy
Mistrzostwa Świata. Minister sprawiedliwości Clemente Mastella oświadcza: "Jeżeli Włochy wygrają MŚ to możliwa jest amnestia w sprawie największej afery korupcyjnej w histrorii włoskiego futbolu. Zawodnicy dowiadując się tego walczą w każdym meczu nie tylko o Puchar świata, ale i swoje kluby w Serie A. Nadchodzi finał, wygrywają, a dwa dni później sąd wydaje okrutne wyroki na zespoly, działaczy i sędziów. Jedyne co zostaje robić kibicom i zawodnikom to śpiewać "A miało być pięknie..."
Mistrzostwa Świata w Niemczech. Włoski minister sprawiedliwości Clemente Mastella oświadcza: "Jeżeli Włochy zwyciężą na tym turnieju możliwa jest amnestia dla klubów zamieszanych w aferę korupcyjną". Była to "wiadomość- marzenie" dla zawodników grających w reprezentacji i tychże klubach. Każdy mecz przeżywali podwójnie i grali dwa razy lepiej. W momentach wyczerpania przypominali sobie o oświadczeniu ministra. To ich wspomagało na duchu. Być może właśnie dzięki tej obietnicy zaszli tak daleko i w końcu zwyciężyli w finale. Możnaby stwierdzić, że piłka pokonała układy i tak najprawdopodobniej myśleli piłkarze. Pokazali- "nie potrzebujemy krętactw, żeby wygrać mecz". Tu się zaczyna koszmar.
Dzień później nadchodzi wiadomośc: "Żadnej amnestii nie będzie!"
11 lipca- wydanie wyroku w sprawie afery.
- Juventus Turyn stracił tytuły mistrza Włoch wywalczone w sezonach 2004/05 i 2005/06 (sąd postanowił nie przyznawać tytułu mistrzowskiego za ten sezon), został zdegradowany do Serie B i do nowego sezonu wystartuje z minus 30 punktami; drużyna nie zagra w przyszłym sezonie w Lidze Mistrzów
- Lazio Rzym zostało zdegradowane do Serie B i do nowego sezonu wystartuje z minus 7 punktami; drużyna nie zagra w przyszłym sezonie w Pucharze UEFA.
- AC Fiorentina została zdegradowana do Serie B i zostanie jej odjęte 12 punktów; drużyna nie zagra w przyszłym sezonie w eliminacjach Ligi Mistrzów.
- AC Milan pozostanie w Serie A, ale nowy sezon rozpocznie z minus 15 punktami; w przyszłym sezonie nie będzie mógł grać w Lidze Mistrzów, gdyż został ponadto ukarany odebraniem 44 punktów wywalczonych w poprzednim (2005/06) sezonie.
Trzynastu piłkarzy z 23-osobowego szerokiego składu reprezentacji Włoch, która wywalczyła tytuł mistrzów świata, było zawodnikami drużyn ukaranych przez trybunał.
Podobna sytuacja przydażyła się Jerzemu Dudkowi. W finale ligi mistrzów w 2004, w Stambule. Mimo, iż obronił w ostatniej minucie dogrywki dwa zdumiewające strzały Szewczenki, z czego drugiego obronił jedną ręką, wstając z murawy (Szewczenko uderzył piłkę bardzo mocno). W swojej autobiografii pisał o tej ręce "ręka Boga", co było aluzją do strzelenia bramki (ręką) przez Maradonę Anglikom w mistrzostwach świata w 1982 roku. W rzutach karnych Jurek "tańcząc" na linii bramkowej obronił 3 rzuty karne doprowadzając do zwycięstwa FC Liverpool. Przed meczem Benitez (trener) zapowiadał, że ten mecz zadecyduje czy Jerzy Dudek zostanie numerem 1 w bramce. Dudek wypadł ze składu, tak jak Włochy nie otrzymały amnestii ,mimo iż Włochy jak i Jerzy spełnili w 100% swoje zadanie.
Po ogłoszeniu wyroku w Turynie rozłoszczeni kibice Juventusu zgromadzili się przed siedzibą klubu. Wykrzykiwali różne hasła pod adresem Cesare Ruperto, który stał na czele wydającego werdykt pięcioosobowego Trybunału Sportowego, oraz przeciwko AC Milan. We
Florencji jednym z najbardziej rozgoryczonych był trener miejscowej drużyny Cesare Prandelli. Kibice zachowywali się spokojnie, ale ich demonstracja przerodziła się w blokadę ulic w centrum miasta. A w poniedziałek (17.07.06) zablokowali jedną z głównych linii kolejowych we Włoszech.
Jednak to nie koniec. Jak zawsze we wszystkich aferach najbardziej jest poszkodowany obywatel, w tym przypadku kibic. Kluby dostały za swoje. I jeszcze dostaną pieniądze... Większość czołowych piłkarzy zdegradowanych klubów, chce opuścić swój team. Jest to doskonała okazja dla zagranicznych drużyn. Włoscy kibice nie będą mogli oglądać gwiazd na żywo, na swoich stadionach, a pozycja włoskiej piłki na świecie mimo tytułu mistrza świata spadnie.
No cóż...- kibicom i działaczom pozostaje tylko śpiewać piosenkę Borixona (tylko w troche zmienionej wersji): "A miało byc tak pięknie, a mieliśmy miec amniestię, a mieliśmy grac w Serie A, a tak tylko Milan będzie tam grał...aaaaa..aaaaa....aaaaa...
Artykuł został pozytywnie zrecenzowany przez:
Sebastian Nanek, , Krystian Wolodkowicz, Krzysiek semp, Krzysztof Kudłacik, Wojciech KazbierukDodaj Komentarz
RSS komentarzyKomentarze: 11
Ah te afery :)
Ah te afery :)
Świetny tekst, mimo tego, że ja uważam iż sprawiedliwości stało się zadość. Nic tak nie zabija sportu, a szczególnie piłki nożnej jak kanty.
Mnie zastanawia, skad pewnosc autora, ze pilkarze wloscy brali "sile" do gry liczac na amnestie ich macierzystych klubow. Rozmawial z nimi? I skad to rozzalenie, ze stalo sie inaczej. Nie wierze, ze Pan Radoslaw popiera korupcje. Wreszcie, jest roznica miedzy MOZLIWOSCIA amnestii, a jej OBIETNICA. Z cytatu przywolanego przez Pana wynika jasno, ze mamy tu do czynienia z pierwsza opcja. Osobiscie bardzo sie ciesze, ze podjeto tak zdecydowane kroki. Moze beda one przestroga dla innych.
Będę teraz odpowiadał po kolei na pytania:
1.Niech Pani sobie wyobrazi, że gra pani w swoim klubie za wielkie pieniądze-spadek do niższej ligi to obniżenie płac zawodnikom, a i mniejsze wpływy dla klubów(mniejsza ranga spotkań, brak uczestnictwa w europejskich pucharach)-pani klub jest zawikłany w największą aferę w historii włoskiej piłki. Nagle minister sprawiedliwości (a to nie byle kto) mówi, że możliwa jest amnestia, ale pod warunkiem zwycięstwa w MŚ i teraz pytanie: Czy grała by Pani normalnie (tak jak większość drużyn- zdobywamy bramkę i bronimy się do końca), czy na 200%(przywołuję mecz Włochy- Niemcy- zespoły na MŚ 2006 w dogrywkach grały raczej "oby do karnych"-głównie ze zmęczenia-, a Włosi wyszukali ostatnie siły w swoich organizmach i kilka minut strzelili rozstrzygajace 2 bramki) w takiej sytuacjii?
2. Chciałem pokazac raczej ich rozczarowanie i żal niż mój, nie popieram korupcji. Decyzja sądu była sprawiedliwa i uważam ją za wzór dla innych.
3. Chyba w sytuacji w jakiej znaleźli się Włosi(ci z klubów zamiszanych) każda propozycja o amnestii- czy nawet wspomnienie o niej może dać odrobinę nadziei.
Myślę, że wyjaśniłem wszystkie dręczące Panią pytania. Pozdrawiam
bo Włochom należało się jedno i drugie :)
Panie Radku,
ad. 1 Idac tokiem Panskiego myslenia nalezaloby zapytac, dlaczego pilkarze niebedacy w zagrozonych spadkiem klubach tez grali i sie starali. Bo logiczne byloby, gdyby olali wszystko, nieprawdaz, skoro twierdzi Pan, ze mundial byl tylko dodatkiem do gry o dobre imie i zachowanie wlasnego klubu w serie A...
ad.2 Z doniesien prasowych widac, ze najlepszych zawodnikow spadek klubow raczej nie dotknie, skoro chetnie przygarniaja ich inne, rownie dobre, a moze i lepsze kluby. Wiec nie przesadzalabym z tym rozzaleniem. Przywiazanie do barw klubowych obecnie niewiele znaczy, Paolo Maldini byl jedyny i niepowtarzalny...
Pozadrawiam.
1.Mundial nie był żadnym dodatkiem. Afera ich mobilizowała, a innni piłkarze grali jak najlepiej, grali o puchar.
2.Za szybsz odejście od klubu(złamanie kontraktu) zawodnik musi zapłacić krocie. Najlepszym przykładem jest Wisła Kraków, która musiała za zerwanie umowy z Kasperczakiem wypłacić mu taką sumę- że odechciało im się go zwalniac przedterminowo i tak klub miał przez jakis czas 2 trenerów. Pozdrowienia
Polecam Panu ten artykul. Jestem dziwnie spokojna, ze pilkarze beda mieli na chleb z maslem w Barcy czy Madrycie :).
http://sport.gazeta.pl/sport/1,65025,3495953.html











