Sport / Piłka nożna
Od dłuższego czasu interesuję się polska piłką. Jaki jest poziom Ekstraklasy to wie chyba każdy. Jeden z opowieści, drugi z wiadomości, trzeci po prostu ogląda mecze. Polska liga sama w sobie jest ciekawa. Jednakże nie można jej porównywać do angielskiej Premier League, francuskiej Ligue 1, hiszpańskiej Primera Division, czy chociażby niemieckiej Bundesligi. Powodów jest wiele jednak przedstawię dziś ten główny. Oczywiście chodzi o kasę. Od dawna zadawałem sobie pytanie jaki jest budżet Lecha, Wisły czy Legii. Kwoty jakimi dysponują nasze kluby są imponujące, jednak porównując je do klubów choćby zza wschodniej granicy nasz potencjał wydaje się być śmieszny.
Aby ukazać wam te różnice podam kwoty jakimi dysponują pewne kluby. Dane są znalezione w sieci i są tylko poglądowe:
Legia Warszawa - 65 mln PLN
Lech Poznań - 60 mln PLN
Wisła Kraków - 50 mln PLN
Inter Baku ok - 55 mln PLN (klub, z którym męczył się niedawno Lech)
Sparta Praga ok - 140 mln PLN
Szachtar Donieck - 250 mln PLN
FK Szawle ok - 2 mln PLN (były rywal Wisły)
Levadia Tallinn - 3,5 mln PLN (zeszłoroczny rywal Wisły, któremu nie podołała)
Bayern Munchen - 1 mld PLN
Manchester Utd ok - 5,4 mld PLN (najbogatszy klub świata)
Pozostaje więc odpowiedzieć na zadane w temacie pytanie: Gdzie nam do ligi mistrzów? Jak możemy się mierzyć z potentatami piłkarskiej Europy skoro jeden transfer Cristiano Ronaldo przewyższa budżet całej Ekstraklasy? Oczywiście grać należy z najlepszymi, jednak nie spodziewajmy się cudów. Bądźmy wyrozumiali dla naszych kopaczy. Może po prostu liga mistrzów, to dla nas zbyt wiele? Na szczęście pozostaje nam mniej prestiżowa, aczkolwiek dochodowa Liga Europy.
Gdzie nam do ligi mistrzów?
Artykuł był czytany 712 razyOd dłuższego czasu interesuję się polska piłką. Jaki jest poziom Ekstraklasy to wie chyba każdy. Jeden z opowieści, drugi z wiadomości, trzeci po prostu ogląda mecze. Polska liga sama w sobie jest ciekawa. Jednakże nie można jej porównywać do angielskiej Premier League, francuskiej Ligue 1, hiszpańskiej Primera Division, czy chociażby niemieckiej Bundesligi. Powodów jest wiele jednak przedstawię dziś ten główny. Oczywiście chodzi o kasę. Od dawna zadawałem sobie pytanie jaki jest budżet Lecha, Wisły czy Legii. Kwoty jakimi dysponują nasze kluby są imponujące, jednak porównując je do klubów choćby zza wschodniej granicy nasz potencjał wydaje się być śmieszny.
Aby ukazać wam te różnice podam kwoty jakimi dysponują pewne kluby. Dane są znalezione w sieci i są tylko poglądowe:
Legia Warszawa - 65 mln PLN
Lech Poznań - 60 mln PLN
Wisła Kraków - 50 mln PLN
Inter Baku ok - 55 mln PLN (klub, z którym męczył się niedawno Lech)
Sparta Praga ok - 140 mln PLN
Szachtar Donieck - 250 mln PLN
FK Szawle ok - 2 mln PLN (były rywal Wisły)
Levadia Tallinn - 3,5 mln PLN (zeszłoroczny rywal Wisły, któremu nie podołała)
Bayern Munchen - 1 mld PLN
Manchester Utd ok - 5,4 mld PLN (najbogatszy klub świata)
Pozostaje więc odpowiedzieć na zadane w temacie pytanie: Gdzie nam do ligi mistrzów? Jak możemy się mierzyć z potentatami piłkarskiej Europy skoro jeden transfer Cristiano Ronaldo przewyższa budżet całej Ekstraklasy? Oczywiście grać należy z najlepszymi, jednak nie spodziewajmy się cudów. Bądźmy wyrozumiali dla naszych kopaczy. Może po prostu liga mistrzów, to dla nas zbyt wiele? Na szczęście pozostaje nam mniej prestiżowa, aczkolwiek dochodowa Liga Europy.















