Sport / Piłka nożna
Klinsi is back
Artykuł był czytany 2595 razy
Jurgen Klinsmann wraca do Bayernu Monachium, tym razem nie jako świetny napastnik ale jako jeden z najbardziej obiecujących trenerów świata.
Gdy w środku lat dziewięćdziesiątych zakochiwałem się w piłce nożnej, na topie znajdowała się reprezentacja Niemiec i zespół Bayernu Monachium. Niemcy wygrali EURO 1996 a Bayern w sezonie 1996/97 wygrywał Puchar UEFA. Na czele obydwu drużyn stał Jurgen Klinsmann. Wspaniały napastnik kapitan reprezentacji i najlepszy piłkarz Nieniec w tym czasie. Mistrz świata z 1990 roku, dołożył do swoich zdobyczy tytuł, mistrza europy i Puchar UEFA.
W momencie tym, piłka stała się dla mnie prawie wszystkim. A Klinsmann i Bayern moimi ulubieńcami. Od tamtego momentu pytany o ulubioną drużynę i zawodnika zawsze mówiłem o Bawarczykach i ich snajperze. Większość albo się śmiała albo pukała w głowę i często nadal tak pozostaje. Ta większość to zupełni laicy, nie mający o futbolu większego pojęcia niż wiedza zaczerpnięta z plakatów w Bravo Sport (przy całym szacunku dla redakcji). No właśnie wiec kim jest ten Klinsmann i co on osiągnął?
Jurgen Klinsmann to syn piekarza z małej wioski w zachodnich Niemczech. Wypłynął na szerokie wody grając w VfB Stuttgart. Urodzony snajper, król pola karnego, świetny strateg i lider drużyny. Grał we Włoszech w wielkim Interze, po wojażach wrócił do Niemiec i dołączył do drużyny Giovanniego Trapattonieego. Stając się gwiazdą klubu ligi i liderem reprezentacji na Euro. Klinsmann miał na sobie wiele oczekiwania i presje. Bayern najlepszy niemiecki klub, zawsze celuje w najwyższe celce nie inaczej było również w tamtym okresie. Klinsi grał dobrze i wielkimi zgłoskami zapisał się w historii bawarskiego giganta. Choć przydarzyły się również spięcia, gdy w słynnym incydencie kopnął reklamę po tym jak został zmieniony przez trenera.
Po kilku latach w Bawarii przeniósł się na Wyspy brytyjskie zasilając Totteham Hotspur. W bardzo krótkim czasie stał się legenda klubu z północnego Londynu. Strzelał najważniejsze bramki a swoją postawą stał się ikona dla kibiców 'kogutów'. W ostatnim sezonie zapowiedział zamiar zakończenia kariery, wywołało to tak olbrzymi sprzeciw fanów, że uwielbiający go kibice namówili go na zostanie jeszcze na jeden sezon.
Gdy zakończył karierę piłkarską przeniósł się w raz z żoną do słonecznej Kalifornii. Z dala od Europy wypoczywał w Los Angeles. Mówiąc kolokwialnie długo w miejscu nie nasiedział, gdy zwolniła się posada trenera reprezentacji Niemiec po Rudim Voellerze. Klinsmann podjął się olbrzymiego wyzwania, został terenem kadry naszych zachodnich sąsiadów.
Metody treningowe rodem z NFL, wystawiały go na pośmiewisko w oczach niemieckiej opinii publicznej. Dalsze kontrowersje przyniósł jego sztab szkoleniowy przywieziony z USA. Bardzo niepopularne było również jego zamiłowanie do USA nie zanosił się do przeprowadzki do Niemiec. Cały czas mieszał w stanach podróżując samolotami na zgrupowania kadry. Ocierając się o dymisje, Klinsi miał wiele problemów. Reprezentacja tuż przed mundialem przegrywała w sparingach i nie napawała nadzieją. On jako jedyny i jego piłkarze uspokajali twierdząc, że robią dobra robotę.
Przyszły mistrzostwa a drużyna Klinsmanna stała się rewelacją turnieju. Zawładnęła sympatią wszystkich Niemców a Klinsi stał się bohaterem narodowym.
Po mistrzostwach schedę po nim przejął drugi trener Joachin Loew. Klinsmann wrócił do Kalifornii a w europie nie milkły echa dotyczące jego przyszłego pracodawcy. Chelsea, Liverpool czy może klub Serie A, kto zatrudni Klinsmana. Brzmiało pytanie w mediach europejskich.
W Bayernie w tym okresie nastąpił kryzys, chimeryczny trener Ottmar Hitzfeld miał problemy, a drużyna nie spełniała oczekiwań kierownictwa. Zapowiedziano odejścia Hitzfelda pod koniec sezonu. Głównym kandydatem miał być Marco Van Basten, obecny trener kadry Holandii.
Jak wielkie zdziwienie i euforia nastąpiły gdy ogłoszono, że nowym trenerem zostanie nie kto inny jak Jurgen Klnismann . Ma on zarabiać 8 milionów Euro rocznie a umowa będzie obowiązywać na dwa lata. Rodzina Klinsmannów już szykuje się do przeprowadzki do Niemiec.
Bayern pozostaje bez sukcesów, obecny sezon w pucharze UEFA to jedynie pocieszenie dla kibiców. Niemieckie kluby od kilku lat nie są w stanie zawojować najbardziej elitarnych rozgrywek Ligi Mistrzów. Czy Klinsi zdziała kolejny cud i sprawi że Bayeren powróci do lat świetności?
Oby! Mając na dzieje na nową jakość w Monachium życzę Klinskiemu - All the best!
W momencie tym, piłka stała się dla mnie prawie wszystkim. A Klinsmann i Bayern moimi ulubieńcami. Od tamtego momentu pytany o ulubioną drużynę i zawodnika zawsze mówiłem o Bawarczykach i ich snajperze. Większość albo się śmiała albo pukała w głowę i często nadal tak pozostaje. Ta większość to zupełni laicy, nie mający o futbolu większego pojęcia niż wiedza zaczerpnięta z plakatów w Bravo Sport (przy całym szacunku dla redakcji). No właśnie wiec kim jest ten Klinsmann i co on osiągnął?
Jurgen Klinsmann to syn piekarza z małej wioski w zachodnich Niemczech. Wypłynął na szerokie wody grając w VfB Stuttgart. Urodzony snajper, król pola karnego, świetny strateg i lider drużyny. Grał we Włoszech w wielkim Interze, po wojażach wrócił do Niemiec i dołączył do drużyny Giovanniego Trapattonieego. Stając się gwiazdą klubu ligi i liderem reprezentacji na Euro. Klinsmann miał na sobie wiele oczekiwania i presje. Bayern najlepszy niemiecki klub, zawsze celuje w najwyższe celce nie inaczej było również w tamtym okresie. Klinsi grał dobrze i wielkimi zgłoskami zapisał się w historii bawarskiego giganta. Choć przydarzyły się również spięcia, gdy w słynnym incydencie kopnął reklamę po tym jak został zmieniony przez trenera.
Po kilku latach w Bawarii przeniósł się na Wyspy brytyjskie zasilając Totteham Hotspur. W bardzo krótkim czasie stał się legenda klubu z północnego Londynu. Strzelał najważniejsze bramki a swoją postawą stał się ikona dla kibiców 'kogutów'. W ostatnim sezonie zapowiedział zamiar zakończenia kariery, wywołało to tak olbrzymi sprzeciw fanów, że uwielbiający go kibice namówili go na zostanie jeszcze na jeden sezon.
Gdy zakończył karierę piłkarską przeniósł się w raz z żoną do słonecznej Kalifornii. Z dala od Europy wypoczywał w Los Angeles. Mówiąc kolokwialnie długo w miejscu nie nasiedział, gdy zwolniła się posada trenera reprezentacji Niemiec po Rudim Voellerze. Klinsmann podjął się olbrzymiego wyzwania, został terenem kadry naszych zachodnich sąsiadów.
Metody treningowe rodem z NFL, wystawiały go na pośmiewisko w oczach niemieckiej opinii publicznej. Dalsze kontrowersje przyniósł jego sztab szkoleniowy przywieziony z USA. Bardzo niepopularne było również jego zamiłowanie do USA nie zanosił się do przeprowadzki do Niemiec. Cały czas mieszał w stanach podróżując samolotami na zgrupowania kadry. Ocierając się o dymisje, Klinsi miał wiele problemów. Reprezentacja tuż przed mundialem przegrywała w sparingach i nie napawała nadzieją. On jako jedyny i jego piłkarze uspokajali twierdząc, że robią dobra robotę.
Przyszły mistrzostwa a drużyna Klinsmanna stała się rewelacją turnieju. Zawładnęła sympatią wszystkich Niemców a Klinsi stał się bohaterem narodowym.
Po mistrzostwach schedę po nim przejął drugi trener Joachin Loew. Klinsmann wrócił do Kalifornii a w europie nie milkły echa dotyczące jego przyszłego pracodawcy. Chelsea, Liverpool czy może klub Serie A, kto zatrudni Klinsmana. Brzmiało pytanie w mediach europejskich.
W Bayernie w tym okresie nastąpił kryzys, chimeryczny trener Ottmar Hitzfeld miał problemy, a drużyna nie spełniała oczekiwań kierownictwa. Zapowiedziano odejścia Hitzfelda pod koniec sezonu. Głównym kandydatem miał być Marco Van Basten, obecny trener kadry Holandii.
Jak wielkie zdziwienie i euforia nastąpiły gdy ogłoszono, że nowym trenerem zostanie nie kto inny jak Jurgen Klnismann . Ma on zarabiać 8 milionów Euro rocznie a umowa będzie obowiązywać na dwa lata. Rodzina Klinsmannów już szykuje się do przeprowadzki do Niemiec.
Bayern pozostaje bez sukcesów, obecny sezon w pucharze UEFA to jedynie pocieszenie dla kibiców. Niemieckie kluby od kilku lat nie są w stanie zawojować najbardziej elitarnych rozgrywek Ligi Mistrzów. Czy Klinsi zdziała kolejny cud i sprawi że Bayeren powróci do lat świetności?
Oby! Mając na dzieje na nową jakość w Monachium życzę Klinskiemu - All the best!
Dodaj Komentarz
RSS komentarzyKomentarze: 1
Kto jest autorem opublikowanej fotki? Czyżby google.pl? Nie ma takiego autora! Zdjęcie jest ukradzione (np. z portalu 20minutes.fr), a jego autorem jest Joerg Koch z agencji DDP/AFP. Powiadomiłem agencję AFP o o złamaniu prawa z podaniem linka do tego tekstu. Howgh!










