iThink.pl - dziennikarstwo i publicystyka

Menu

Logowanie/Rejestracja

[?] Rejestracja
Logo

Kategorie

Dodaj Artykuł

Artykuł

Sport / Piłka nożna
+ - 0

Krytyka tak, chamstwo nie!

31 03 2009 Robert Monik Artykuł był czytany 1083 razy
Źródło: C:Documents and SettingselinaPulpitfootball.JPG
Źródło: C:Documents and SettingselinaPulpitfootball.JPG

Po sobotniej klęsce naszej drużyny z Irlandią Północną nie słabną echa krytyki bramkarza Artura Boruca i całej naszej reprezentacji łącznie z trenerem Leo Beenhakkerem. Osobiście zgadzam się z konstruktywną krytyką, chamstwu mówię nie.

  • Komentuj
  • Wyślij do znajomego
  • Drukuj artykuł
  • Wersja do łatwego czytania
  • Dodaj do ulubionych
To, że nasi przegrali ze słabo grającym rywalem, to niewątpliwie ich wina, bo popełnili zbyt dużo błędów. I to takich, które nie powinny się zdarzyć, bo były głupie i niepotrzebne. Zawiódł nasz czołowy bramkarz Artur Boruc, ale i pozostali piłkarze, którzy zbyt łatwo tracili piłkę i nie zdołali upilnować rywali na polu karnym. Stąd niekorzystny wynik dla nas. Nawet dziś kiedy widzę oczami wyobraźni, to co się zdarzyło w sobotę jestem wściekły na naszych za ich fatalną grę. Zgadzam się, że nasz zespół nas rozczarował i wprawił swoją grą w osłupienie, bo zagrał fatalnie, nie tak jak się tego spodziewaliśmy. Jednak pomimo tego jestem daleki od bezpardonowej i chamskiej krytyki naszej reprezentacji czy konkretnych osób: Boruca, Beenhakkera, która jest ciągle aktualna w mediach. Podobnie się czułem gdy nasi słabo grali na Euro 2008. Jednak nie przestałem im kibicować i oglądać meczy. W końcu futbol w naszym kraju, to sport narodowy. A mecze reprezentacji są traktowane przez wielu jako wielkie wydarzenie. Tak samo traktuje skoki Adama Małysza, walki polskich bokserów, wyścigi Roberta Kubicy, czy biegi Justyny Kowalczyk, ponieważ ich sukcesy są naszymi sukcesami, podobnie jakich porażki są naszymi porażkami. Jednak fatalna postawa naszych w sobotnim meczu moim zdaniem powinna posłużyć polskiej drużynie jako nauczka na przyszłość jak nie należy grać i by to, co się stało w spotkaniu z Irlandią Północną się nie powtórzyło w kolejnych meczach, zwłaszcza z tym najbliższym z San Marino. W końcu ciągle są oni w grze i mogą awansować do MŚ w 2010 r, bo pomimo że jesteśmy przedostatni w grupie, to od Czechów i Słoweńców dzieli nas tylko 1 punkt, a od Słowaków 2 punkty. Ważne jest, by nasi piłkarze nie stracili wiary w siebie i zagrali dobry mecz. Tak jak, to robili przed eliminacjami do Euro 2008. Boruca można krytykować za to, że w meczu z Irlandczykami popełnił błędy, ale nie można go automatycznie atakować i mówić, że jest słabym bramkarzem i nie ma dla niego miejsca w kadrze. W końcu naszemu bramkarzowi wiele zawdzięczamy. Jego dobre występy podczas Euro w Austrii uratowały naszą drużynę przed stratą wielu goli. Pomimo jego słabej gry w Belfaście dalej uważam, że jest to nasz najlepszy bramkarz i nie można go przekreślać i opluwać z powodu jednego złego występu, ponieważ na to nie zasługuje. Zachowując się tak sami wystawiamy sobie opinię, kim jesteśmy, a raczej kim nie powinniśmy być. To samo odnosi się do naszego trenera Leo Beenhakkera, dzięki któremu awansowaliśmy do wspomnianych Euro 2008, który robi co może, by biało czerwoni dobrze wypadli. Tymczasem gdy tylko nasi zagrają gorzej od razu podnoszą się krzyki działaczy PZPN-u, byłego bramkarza Jana Tomaszewskiego i innych, żeby odszedł. Tylko zastanawiam się kto zamiast Leo miałby być trenerem naszej reprezentacji i czy zmiana samego selekcjonera zmieni obraz gry biało czerwonych? W końcu jak popatrzeć na to, co się działo ostatnio w PZPN-ie: korupcja, aresztowania, to śmiało można powiedzieć, że nasza piłka nożna jest chora i wymaga leczenia. Tylko jak dotychczas brak jest dobrego doktora, który nie tylko by trafnie zdiagnozował chorobę, ale i zaczął ją skutecznie leczyć tak, by pacjent wyzdrowiał.




+ - 0

Artykuł nie został jeszcze pozytywnie zrecenzowany.

Dodaj Komentarz

Zaloguj się aby komentować. Jeśli nie masz jeszcze konta, zapraszamy do rejestracji.

RSS komentarzy

Komentarze: 1

1. Robert | 22:58 11-05-2009

Po napisaniu recenzji do twojego artykułu na temat rozstania postanowiłem odwiedzić twoje kolejne wypociny . TAK WYPOCINY .Ten artykuł jest równie marny jak poprzedni . I kto to pisze adept sztuki dziennikarskiej . Miałem nadzieję że nasza młodzież zacznie zmieniać świat . JESTEŚ PRZYKŁADEM TEGO JAK BARDZO SIĘ MYLIŁEM . JESZCZE RAZ PROSZĘ TAK PROSZĘ DAJ SOBIE SPOKÓJ BO MARNY Z CIEBIE DZIENNIKARZ .