iThink.pl - dziennikarstwo i publicystyka

Menu

Logowanie/Rejestracja

[?] Rejestracja
Logo

Kategorie

Dodaj Artykuł

Artykuł

Sport / Piłka nożna
+ - 2

Najlepszy piłkarz globu

03 04 2008 Michał Dzida Artykuł był czytany 9191 razy
Źródło: google.co.uk
Źródło: google.co.uk

Jest piłkarz którego boją się, jak ognia obrońcy całego świata. Piłkarz który przyciąga ludzi na stadiony a swoimi zagraniami elektryzuje publiczność. Ktoś kto często 'w pojedynkę' wygrywa mecze .

  • Komentuj
  • Wyślij do znajomego
  • Drukuj artykuł
  • Wersja do łatwego czytania
  • Dodaj do ulubionych

Jeszcze nie dawno brytyjskie tabloidy określiły go mianem 'winker'. Czyli ktoś kto mruga okiem w szyderczym geście. Właśnie ten gest Cristiano Ronadlo wykonał do ławki rezerwowych reprezentacji Portugalii na EURO 2004. Zaraz po tym jak sprowokował kolegę klubowego Wayne’a Rooneya czego wynikiem było usunięcie go z boiska.

Portugalia wyeliminowała Anglię, a Ronaldo, stał się wrogiem publicznym numer jeden na wyspach.

Był to przed rozpoczęciem drugiego sezonu magicznego Portugalczyka w barwach Manchesteru United.

Początki w klubie nie były łatwe ‘United’ mieli ciężki sezon w lidze dominowała Chelsea, a piłkarzy spotkała duża fala krytyki.



Ronadlo wyróżniał się już wtedy niesamowitym dryblingiem i wspaniała techniką. Nie zawsze jednak grał zespołowo starając się wypromować jedynie swoją osobę.

Rozmawiając w tym czasie z kibicami ‘United’, słyszałem częste narzekania, że podziwiany Ronaldo zaczyna ich irytować. Bryluje sztuczkami technicznymi ale drużyna na tym traci.

Moment ten i Mistrzostwa Europy były zwrotnym punktem w karierze błyskotliwego Portugalczyka.

A wracając do początków warto zajrzeć w notę biograficzną piłkarza:

Cristiano Ronaldo dos Santos Aveiro urodził się w Funchal w dzielnicy Santo António na portugalskiej wyspie Madera. Jest synem Jose Dinis Aveiro (ur. 1954 - zm. 5 września 2005) i Maria Dolores dos Santos. Ma jednego starszego brata Hugo (ur. 1975) i dwie starsze siostry Filipa (ur. 1974) i Liliana Pereira (ur. 5 październik, 1976). Przydomek "Ronaldo" otrzymał od ojca na cześć amerykańskiego prezydenta Ronalda Reagana.

Kluby:

1993-1995 CF Andorinha
1995-1997CD Nacional
1997-2003Sporting CP
2003-Manchester United


Dwa ostatnie lata to okres dominacji Ronaldo na boiskach angielskich i Europejskich. Nagrody dla najlepszego piłkarza w poprzednim roku zgarnął pomocnik Milanu Kaka.

W obecnym sezonie jednak nie może być innego faworyta niż Ronaldo. Jest najlepszym strzelcem Manchesteru i ma szanse na pobicie rekordu, bramek strzelonych w I sezonie przez gracza czerwonych diabłów.

Do rekordowego wyczynu George'a Besta brakuje mu juz tylko kilku trafień.

Znaki rozpoznawcze Cristiano Ronaldo to niesamowita szybkość, wspaniały drybling. Nie ma niedopracowanych elementów w arsenale Ronaldo. Świetnie strzela z obydwu nóg i jest groźny w powietrzu.



Jak na gwiazdora przystało, jego życie prywatne też od czasu do czasu trafia na pierwsze strony gazet. Przystojny Portugalczyk jest bożyszczem i obiektem westchnień kobiet na całym świecie.

Ronaldo prywatnie był związany z seksbombą Gemmą Atkinson. Popularną w Anglii aktorką występującą w znanym serialu ‘Hollyoakes’.

Cristino mieszka w domu w Manchesterze z ojcem i swoim bratem, których zaprosił z Portugalii.

Na początku tego roku wybuchał jednak afera. Okazało się że Ronaldo wraz z grupą kilku znajomych , zamówił i skorzystał z usług grupy ekskluzywnych prostytutek tzw. ‘callgirls’.




Jedna z nich ujawniła w tabloidach szczegóły ostro zakrapianej imprezy. Szum wywołany tym występkiem ucichł jednak po tym, jak Ronaldo wrócił na boisko i nie pozostawił złudzenia kto jest najlepszym piłkarzem globu.




+ - 2

Artykuł został pozytywnie zrecenzowany przez:

Tomasz Albecki

Dodaj Komentarz

Zaloguj się aby komentować. Jeśli nie masz jeszcze konta, zapraszamy do rejestracji.

RSS komentarzy

Komentarze: 10

1. Strażnik interesów | 17:22 03-04-2008

Kto jest autorem zdjęcia i czy dał zgodę na jego wykorzystanie w tym artykule?

2. Strażnik interesów | 17:23 03-04-2008

Minus za ukradzione zdjęcie!

3. Strażnik interesów | 10:55 04-04-2008

iThinkowi gratulujemy autorów! Oto reakcja pana Dzidy na zwrócenie uwagi, że złamał prawo, kradnąc zdjęcie czyjegoś autorstwa z internetu i umieszczając w swoim materiale:

Wiadomość
Od Michał Dzida
Do Strażnik interesów Bezwzględny
Data 2008.04.03 23:46
ukradziony to jesteś ty s*k*u*r*w*y*s*y*n*u a skąd cię ukradli z domu dziecka śmieciu..

Brawo panie absolwencie dziennikarstwa!

4. Michał | 15:52 04-04-2008

słuchaj wypisujesz jakieś durnoty anonimowo, nawet nie podając swojej tożsamości zachowujesz sie jak zwykła ciota....

Ale teraz na serio przegiąłeś z ta 'wiadomością'!! Wiedzę masz wyobraźnie jeżeli chodzi o wymyślanie takich ściem....

masz odwagę to przyjedz i powiedz mi co masz do powiedzenia w twarz a nie jak anonimowa ciota...

równasz sie zeru....

ujawnisz się to dopiero może pogadamy bo jak narazie to niestety nie jesteś na poziomie do jakiegokolwiek dialogu...

5. Strażnik interesów | 16:34 04-04-2008

Po pierwsze panie żałosny dziennikarzu, nie jesteśmy na "ty".
Po drugie, pogrąża się pan jeszcze bardziej.
Po trzecie, dobrze, że pan utożsamia swoje żałosne słownictwo z nazwiskiem. Gratuluję autoreklamy!
Po czwarte, niech pan udowodni, że ma prawo do publikacji zdjęcia w tym miejscu, a odczepię się, a nawet przeproszę.
Po piąte, każdemu, kto uważa, że pańska chamska korespondencja do mnie jest wymysłem, udostępnię moje hasło do skrzynki, aby przekonał się naocznie, że pan prezentujesz poziom nawet poniżej zera. I kto by się tego spodziewał po absolwencie dziennikarstwa zagranicznej uczelni?

6. Michał | 17:11 04-04-2008

noo na ty nie jesteśmy i na pewno nie będziemy nie jesteś za odpowiednim poziome.

Cwaniak taki z ciebie to ujawnij dane cioto, ale tego to sie chyba boisz....

a co do zagranicznej uczelni:)..... ahhh gryzie zazdrość 'pana' gryzie ' :/....

7. Strażnik interesów | 17:47 04-04-2008

Jeżeli pańskim poziomem jest chamstwo i prostactwo, to z pewnością się tam nigdy nie spotkamy, mam wyższe aspiracje. Zagranicznej uczelni nie będę zazdrościć, bo nawet Harvard nie nauczy kultury chama i prostaka. A kradzione zdjęcie jak wisiało, tak wisi. Dla ciekawskich, jego autorem jest Jon Super z agencji AP. Czyżby na zagranicznej uczelni nie wykładali podstaw prawa autorskiego panie dziennikarzu?

8. Michał | 17:50 04-04-2008

jak dojdziesz kiedyś do mojego poziomu to może porozmawiamy... a poza tym to koniec dyskusja jasno się wyraziłem z anonimem, który nie ma nawet odwagi podać imienia polemizował nie będę.... bye bye!

9. Strażnik interesów | 18:12 04-04-2008

Jasne, poprzestańmy zatem na tym, że zdjęcie jest ukradzione. Zgoda?

10. Michał | 01:59 05-04-2008

chyba wyraziłem sie jasno, pisze po raz ostatni bye bye:)