iThink.pl - dziennikarstwo i publicystyka

Menu

Logowanie/Rejestracja

[?] Rejestracja
Logo

Kategorie

Dodaj Artykuł

Artykuł

Sport / Piłka nożna
+ - 1

Podsumowanie Mistrzostw Europy 2008

02 07 2008 Michał Dzida Artykuł był czytany 2800 razy
Źródło: uefa.com
Źródło: uefa.com

Zakończone Euro to triumf wspaniałego futbolu. Granego z polotem i fantazją, jakże odmiennego od Mistrzostw jeszcze z poprzedniej dekady. Zobaczmy i oceńmy Mistrzostwa w Austrii i Szwajcarii w najważniejszych elementach.

  • Komentuj
  • Wyślij do znajomego
  • Drukuj artykuł
  • Wersja do łatwego czytania
  • Dodaj do ulubionych
Drużyny: TOP 4

Hiszpania – nowi mistrzowie Europy czekali na ten tytuł od 1964 roku. Zawsze pięknie grający i jak zawsze przegrywający, potrafili odwrócić swoją kartę. Przygotowania do Euro w ich ekipie stały pod znakiem kłótni. Trener Luis Aragones nie zabrał znajdującego się w wyśmienitej formie Raula. Zebrał za to gromy od prasy i kibiców ale już wtedy miał wizję drużyny, która zagra na Euro. Sędziwy szkoleniowiec wykazał się wyczuciem i profesjonalizmem. Hiszpanie jako jedyna drużyna wygrała(z wyjątkiem meczu z Włochami – zwycięstwo w karnych) wszystkie mecze na Euro. Począwszy od bramkarza Ikera Casillasa poprzez skoncentrowaną obronę, połączoną dalszymi liniami wspaniałym Senną skończywszy na niesamowitej linii napadu, stanowili świetną zgraną jednostkę. Senna przypominał mi stylem gry Emmanuela Petita z wielkiej Francuskiej drużyny, mistrzów świata z 1998 roku. Był wszędzie gdzie go potrzebowano. Zespołem kierował wybitny zawodnik – filigranowy zawodnik Xavi, a w linii ataku David Villa wyrósł do miana ścisłej czołówki napastników europejskich.

Niemcy – media u naszych zachodnich sąsiadów przed Euro wiedzieli tylko jednego faworyta – siebie samych oczywiście. Mimo dobrej, a wręcz chwilami porywającej (mecz z Portugalią) gry nie potrafili zdobyć tytułu. Nie od dzisiaj wiadomo, że Niemcy to drużyna turniejowa w pewnym monecie wydawało się, że nic nie będzie w stanie zatrzymać rozpędzonej niemieckiej lokomotywy. Rozkręcali się z meczu na mecz. Jakie były wiec słabe punkty? Otóż zdecydowanie bramkarz – Jens Lehmann to już raczej ‘starzejący się powolny pan’ którego postawiono w bramce. Niektóre bramki tracone w meczach z Chorwacja i Turcją zdecydowanie obciążają jego konto. Mimo wspaniałej gry takich asów jak Lukas Podolski czy Bastian Schweinsteiger, Niemcy byli blisko ale to właśnie nie kto inny Hiszpanie na ich tle zasłużyli sobie na zwycięstwo.

Rosja – największa niespodziana turnieju. Drużyna Rosyjska, a nie Turcy sprawili w mojej opinii największą niespodziankę. Piłkarze Guusa Hiddinka cieszyli oko wytrawnego kibica. Każde ogniwo drużyny prowadzonej przez Holendra to solidny element. Andriej Arszawin wyrósł na gwiazdę wielkiego formatu i chyba tylko cud może go zatrzymać w Zenicie St. Petersburg.

Turcja – wspaniała drużyna z duża dawka szczęścia, zakończonego wielkim dramatem. Ale miejsce w pierwszej 4-ce to i tak olbrzymi sukces. Turcy grali ostro bezpardonowo i przede wszystkim z wiarą do ostatniego gwizdka. Cudem awansowali z grupy pokonując Czechów a potem ‘wybili’ z głowy futbol, ładniej grającym Chorwatom.



Najlepsi gracze TOP 3:

Andriej Arszawin (Zenit St. Petersburg – Rosja) – zawodnik kompletny. Guus Hiddink nie bał się zaryzykować powołania zawodnika, który nie grał w pierwszych dwóch meczach przez kartkę otrzymaną w eliminacjach. Każdy element sztuki piłkarskiej dopracowany niemalże do perfekcji. Świetny technik, strzelec a przede wszystkim zawodnik ‘widzący grę.’

Xavi (FC Barcelona – Hiszpania) – prawdziwy lider. Gdy w ostatnim meczu przed Euro strzelił dla Hiszpanów piękną bramkę, niewiele kto się spodziewał czego dokona na Euro. Wybrany przez UEFA za najlepszego piłkarza turnieju. Pomocnik kierujący grą wykonujący stałe fragmenty gry i wspierający linie defensywną Cóż więcej chcieć?

Marcos Senna (Villarreal CF) – genialny przykład defensywnego pomocnika. Często niedoceniane ogniwo w futbolu. Ale bez takich jak on nie wygrywa się wielkich turniejów. Człowiek od czarnej roboty niczym Claude Makelele czy Emmanuel Petit z ich najlepszych czasów. Cichy bohater całego Euro.


Najwięksi przegrani:

Francja – największy zawód turnieju. Typowani na jednych z faworytów. Mieszanka młodości z rutyną. Czego zabrakło? Chyba Zinedine Zidane’a. Sam piłkarze wypowiadali się w takim tonie. Brakowało lidera, a Franck Ribery nie poradził sobie z tą rolą, kończąc turniej poważną kontują.

Portugalia – reprezentacja niczym FC Hollywood. Również typowani na faworytów, zawiedli. Gdy przed mistrzostwami zobaczyłem w sposób jaki trenują zdałem sobie sprawę, że prędzej czy później na tym turnieju zawiodą. Sytuacja przypominała reprezentację Brazylii z przed Mistrzostw Świata w Niemczech. Był to raczej piknik niż trening. Piłkarze Luisa Felipe Scolariego urządzili sobie podobny. Treningi otwarte przy obecności kilkunastu tysięcy kibiców były pokazem sztuczek i serenadą uśmiechów dla piszczących fanek. Tak z pewnością nie wyglądają efektywne przygotowania do wielkiego turnieju. Na boisku wszystko wyszło i turniej zakończył się dla nich już ćwierćfinałach.


Co prawda na turnieju znalazła się nasz reprezentacja. Ale nie mamy czego nawet komentować bo nie dostaliśmy do tego powodów. Wyróżnienie należy się Arturowi Borucowi. Natomiast ogół tego co wiedzieliśmy najdelikatniej można określić – żenadą.

Mistrzostwa Europy w Austrii i Szwajcarii byłą piękną impreza na która z przyjemnością oglądał każdy kibic. Było wszystko czego potrzebowaliśmy: piękna gra, niespodzianki i triumf najlepszej drużyny. My możemy sobie życzyć żeby pod względem organizacyjnym nasze Mistrzostwa w 2012 roku dorównały, a nawet przewyższyły te właśnie minione. Co do aspektów piłkarskich to nikt przy zdrowych zmysłach nie oczekuje od naszej reprezentacji wygranej. Ale dobrze by było żeby najlepszymi z ‘polskich’ piłkarzy już po raz kolejny nie okazali się Klose i Podolski.




+ - 1

Artykuł został pozytywnie zrecenzowany przez:

Tomasz Albecki

Dodaj Komentarz

Zaloguj się aby komentować. Jeśli nie masz jeszcze konta, zapraszamy do rejestracji.

RSS komentarzy

Komentarze: 0