Sport / Piłka nożna
Polskie talenty piłkarskie oszlifowane przez zachodnich trenerów...
Artykuł był czytany 32824 razyW moim artykule chciałbym państwu pokazać, jak wiele polskich talentów mieszka poza granicami naszego kraju i często przez zaniedbanie PZPN-u , strzela bramki dla zagranicznych reprezentacji.
To nie prawda , że w Polsce brakuje piłkarskich talentów. Wcale nie musimy naturalizować przeciętnych Brazylijczyków, żeby odnieść sukces, musimy tylko poprawić proces szlifowania futbolowych diamentów. Dowodem na to jest zestawiona przeze mnie drużyna piłkarska , w której grają wyłącznie piłkarze pochodzenia Polskiego. Niektórzy nadal deklarują chęć gry w reprezentacji , a inni wybrali grę w zespołach narodowych krajów , w których się wychowali. Wielu ludzi ma pretensję do Klosego , czy Podolskiego , że grają w reprezentacji Niemiec, ale warto zadać sobie jedno pytanie: Czy piłkarze , którzy zostali wyszkoleni poza granicami kraju , mają jakiś dług wdzięczności wobec Polski? Czy bardziej swoją karierę zawdzięczają krajowi , w którym się urodzili, czy temu który ich wychował?
Bramkarze
Na szczęście na tej pozycji mamy odpowiednich zawodników , grających na bardzo wysokim poziomie, dlatego nie musimy szukać golkiperów poza granicami kraju. Jednak jak wiadomo, żadna drużyna nie może grać bez bramkarza, więc znalazłem kandydatów również na tą pozycję.
Raphael Schafer (ur. 17 Stycznia 1979 r. w Kędzierzynie Koźlu) Vfb Stuggart
Piłkarz w lipcu 2007 roku podpisał czteroletni kontrakt z Vfb Stuggart, w którym ma zastąpić sprzedanego do Valencii Timo Hildebranda. Jest całkiem niezłym zawodnikiem , ale na reprezentację Niemiec za słabym. Na reprezentację Polski chyba póki co też.
Kasper Schmeichel (ur. 5 listopada 1986 r. w Kopenhadze) Manchester City
Syn legendarnego bramkarza Manchesteru United i reprezentacji Danii. Obecnie z Manchesteru City wypożyczyło go grające w Championship Coventry City. Jego dziadek , Antoni Schmeichel był Polakiem, a jego słynny ojciec również urodził się jako Polak , ale wybrał grę w reprezentacji Danii. Obecnie jest on jednym z lepiej zapowiadających się bramkarzy młodego pokolenia. Swego czasu dostał propozycję gry w reprezentacji Anglii, ale wybrał grę w duńskiej drużynie narodowej. Raczej nie było szans by występował w naszej reprezentacji, ale warto wspomnieć o jego polskich korzeniach.
Obrońcy
Linia obrony naszej reprezentacji nie jest jej najmocniejszym punktem. Nasi obrońcy popełniają sporo błędów . Za to wśród zawodników polskiego pochodzenia grających na tej pozycji , jest wielu zawodników europejskiego formatu oraz mnóstwo świetnie zapowiadających się gwiazd.
Sebastian Boenisch (ur. 1 lutego 1987 w Gliwicach) SV Werder Bremen
Swego czasu głośno było o możliwości jego gry w biało-czerwonych barwach. Piłkarz ten może występować na pozycji prawego , lub lewego obrońcy, a właśnie z obsadzeniem prawej strony obrony Beenhaker ma największe problemy. Młody defensor wyrażał chęć gry w seniorskiej reprezentacji naszego kraju , jednak postawił warunek , że będzie rozmawiał jedynie z kimś ze sztabu reprezentacji. Niestety nikt taki , do chłopaka się nie odezwał. Boenisch rozmawiał za to z dyrektorem reprezentacji Niemiec, Olivierem Bierhoffem. Póki co , temat upadł i raczej straciliśmy kolejnego wartościowego zawodnika.
Filipe Luís Kasmirski - "Filipe" (ur. 9 sierpnia 1985 w Jaragua do Sul) Deportivo La Coruna
Obrońca Deportivo La Coruna i Reprezentacji Brazylii U-20. Ma włoskie i polskie korzenie. Piłkarz ma bardzo luźne związki z Polską, jednak przez pewien czas zastanawiano się nad możliwością gry tego zawodnika w Reprezentacji Polski. Sam zainteresowany jednak odrzuca taką możliwość, mówi że sercem jest brazylijczykiem i już bliżej mu do Włoch niż do Polski (posiada włoskie obywatelstwo) , a na polskie pochodzenie nie ma po prostu żadnego papierka...
Lukas Sinkiewicz (ur. 9 października 1985 w Tychach) Bayer Leverkusen
Piłkarz występujący na pozycji obrońcy w drużynie "Aptekarzy" , jak wielu innych polaków mieszkających w Niemczech, urodził się na Śląsku. Sinkiewicz mógł wybrać, czy chce grać dla reprezentacji Niemiec czy reprezentacji Polski, ale ostatecznie wybrał tę pierwszą. Początkowo występował w drużynie młodzieżowej U-21, a 3 września 2005 zadebiutował w pierwszej reprezentacji za kadencji selekcjonera Jürgena Klinsmanna w przegranym 0:2 towarzyskim spotkaniu ze Słowacją.
Pomocnicy
Olbrzymia ilość zawodników polskiego pochodzenia , gra właśnie pomocy. Z tego powodu , wybrałem tylko tych , którzy są , lub byli najbliżej reprezentacji Polski.
Paul Freier, właśc. Sławomir Paweł Freier (ur. 26 lipca 1979 w Bytomiu) Vfl Bochum
Zawodnik urodzony w Polsce, jako 7 latek grał nawet w polskim klubie - ŁTS Łabędy. Mimo , iż Freier spędził dzieciństwo w Polsce , wybrał grę dla reprezentacji Niemiec. Szkoda, bo prawdopodobnie piłkarz o takich umiejętnościach , stałby się jednym z liderów naszej drużyny narodowej.
Ludovic Obraniak (ur. 10 listopada 1984 w Longeville-Lès-Metz) OSC Lille
Ostatnio dużo się mówi o tym właśnie zawodniku w kontekście gry w naszej reprezentacji. I dobrze , że się dużo mówi, bo rozgrywający Lille , który ostatnio został wybrany do jedenastki kolejki francuskiej Ligue 1 czeka na otrzymanie polskiego obywatelstwa i wyraża chęć gry w biało czerwonych barwach
Piotr Trochowski (ur. 22 marca 1984 w Tczewie) Hamburger SV
24-letni zawodnik jest jedną z największych strat naszej reprezentacji. W wielu swoich wypowiedziach podkreśla on sentyment do kraju swoich narodzin. "Gdy miałem 14 lat, mama napisała list do Polskiego Związku Piłki Nożnej, że chciałbym grać dla Polski. Ale nikt z federacji nie wykazał zainteresowania, nie wysłali żadnego skauta, żeby mnie zobaczył w akcji ". Smutne, tylko tyle można na ten temat powiedzieć. Nieodpowiedzialność ludzi z PZPN-u spowodowała, że do Podolskiego i Klose dołączył kolejny świetny zawodnik polskiego pochodzenia. Cieszyć mogą tylko wypowiedzi zawodnika, który podkreśla swą narodową przynależność: "Wiem, gdzie się urodziłem. I choć będę grał dla Niemców, na zawsze pozostanę Polakiem".
Eugen Polanski (ur.17 Marca 1986 r.w Sosnowcu) Borussia Mönchengladbach
Jest to zawodnik, który w przeciwieństwie do Dannego Szeteli, wzbudził zainteresowanie Pawła Janasa. Być może selekcjoner uważał , że takich zawodników w Polsce jest mniej niż dwustu, dlatego chciał chłopaka zabrać na Weltmeisterschaft w 2006 roku. Polanskiemu jednak bardziej odpowiadała gra w reprezentacji Niemiec, dlatego ten piłkarz nie założy biało-czerwonego trykotu.
Sebastian Tyrała (ur. 22 lutego 1988 w Raciborzu) BVB Borussia Dortmund
Sebastian posiada podwójne obywatelstwo (polskie i niemieckie) i mimo, że występuje w niemieckich młodzieżówkach, zgłasza chęć gry dla Polski. Teraz tylko od PZPN-u zależy, czy stracimy kolejnego dobrze zapowiadającego się zawodnika. Kiedy Ebi Smolarek występował w Borussi , bardzo namawiał tego zawodnika do występów w naszej reprezentacji , teraz jednak temat upadł.
Napastnicy
Chyba najsłabiej obsadzona pozycja w naszej reprezentacji. Brak nam typowego snajpera, który wraz z Ebim mógłby tworzyć świetny duet. I jak na ironię, właśnie na tej pozycji znalazłem najwięcej zawodników, którzy mogli , lub nadal mogą grać dla naszej drużyny narodowej.
Lukas Podolski – (ur. 4 czerwca 1985 w Gliwicach ) Bayern Munchen
Klasyka ! Chyba największa dotychczasowa porażka PZPN-u, piłkarz , który zgłaszał chęć gry z orzełkiem na piersi obecnie jest jednym z podstawowych zawodników reprezentacji Niemiec. Łukasz całkiem nieźle mówi po polsku , ma dziewczynę Polkę, jednak gra dla Niemiec. Żeby nie obwiniać za wszystko naszych biednych działaczy, trzeba przyznać , że Łukasz sam wybrał grę dla naszych zachodnich sąsiadów. Mimo to , moim zdaniem, PZPN obudził się po prostu parę lat za późno, kiedy Podolski już z powodzeniem grał w niemieckich młodzieżówkach.
Miroslav Klose (ur. 9 czerwca 1978 w Opolu)
Mimo , że w Polsce Mirek mieszkał do 9 roku życia, ostatecznie wybrał grę dla reprezentacji Niemiec. Gdyby grał z orzełkiem na piersi , prawdopodobnie byłby największą gwiazdą naszej reprezentacji. Obecnie nie mamy zawodnika , który dorównywałby mu klasą. Jednak jak sam mówi: "Chociaż mam podwójną narodowość, to jeśli chodzi o futbol, jestem Niemcem ".
Daniel "Danny" Szetela (ur. 7 czerwca 1987 roku w Passaic w stanie New Jersey) Brescia Calcio
"Takich Szetelów to w Polsce mamy dwustu" - chyba najsłynniejsze słowa byłego selekcjonera naszej reprezentacji - Pawła Janasa. Amerykanie jednak nie mają aż tylu utalentowanych napastników, więc jako pierwsi powołali go do swojej reprezentacji. Tym samy zamknięty został temat gry tego zawodnika w biało-czerwonych barwach , mimo że dobrze mówi po polsku i chciał grać w naszej drużynie narodowej.
Robert Acquafresca (ur. 11 września 1987 w Turynie) Cagliari Calcio
Jego matka jest Polką (pochodzącą z Giżycka), a ojciec Włochem. Zawodnik wywarł ogromne wrażenie na Zbigniewie Bońku, który bardzo chciał by Robert założył trykot reprezentacji Polski. Media szybko podchwyciły temat i ostatnio bardzo głośno było o tym piłkarzu. Sam zainteresowany ostatecznie wybrał jednak grę dla reprezentacji Włoch.
Ben Sahar (ur. 10 sierpnia 1989) Chelsea Londyn
Matka tego młodego zawodnika jest Polka i swego czasu była mowa o powołaniu go do naszej kadry, zawodnik jednak woli grać w reprezentacji Izraela. Obecnie nazywany jest "nadzieją izraelskiej piłki", jest również jednym z lepiej się zapowiadających piłkarzy młodego pokolenia grających w Chelsea.
Podsumowując, wybrani przeze mnie piłkarze są tylko wierzchołkiem góry lodowej, poza naszym krajem szkolonych jest wielu utalentowanych zawodników pochodzących z Polski, dzięki temu do naturalnych umiejętności dochodzi również świetne wyszkolenie, którego moim zdaniem , na tą chwilę nie jest im w stanie zapewnić żaden polski ośrodek szkoleniowy. Dlatego warto pozyskiwać takich zawodników do naszej reprezentacji, gdyż jest to dla nas czysty zysk. Swoją drogą , ciekawie wyglądałby mecz naszej reprezentacji z drużyną składającą się z zawodników z polskimi korzeniami, wydaję mi się, że nasi obecni reprezentanci nie zdołali by wygrać z Polakami szkolonymi za granicą. Przez to , że straciliśmy tak wielu utalentowanych graczy, w PZPN-ie nareszcie się coś ruszyło. Głównie dzięki trenerowi Globiszowi oraz ochotnikom wyszukującym młode talenty za granicą , obecnie w młodzieżowych reprezentacjach Polski, gra już wielu utalentowanych piłkarzy szkolonych w zagranicznych klubach. Moim zdaniem to oni , będą za parę lat stanowić o sile naszej reprezentacji. Tacy zawodnicy jak np. Zeyn Alabidyn S-Latef , syn Irakijczyka i Polki, nazywany już teraz "polskim Zidanem" , chwalony przez samego Pele , są nadzieją na to , że w naszym rodzimym futbolu wreszcie się coś zmieni i że Mistrzostwo Świata 2014, czy Mistrzostwo Europy 2012 nie będzie odległym marzeniem.
Karol Głogowiecki
Bramkarze
Na szczęście na tej pozycji mamy odpowiednich zawodników , grających na bardzo wysokim poziomie, dlatego nie musimy szukać golkiperów poza granicami kraju. Jednak jak wiadomo, żadna drużyna nie może grać bez bramkarza, więc znalazłem kandydatów również na tą pozycję.
Raphael Schafer (ur. 17 Stycznia 1979 r. w Kędzierzynie Koźlu) Vfb Stuggart
Piłkarz w lipcu 2007 roku podpisał czteroletni kontrakt z Vfb Stuggart, w którym ma zastąpić sprzedanego do Valencii Timo Hildebranda. Jest całkiem niezłym zawodnikiem , ale na reprezentację Niemiec za słabym. Na reprezentację Polski chyba póki co też.
Kasper Schmeichel (ur. 5 listopada 1986 r. w Kopenhadze) Manchester City
Syn legendarnego bramkarza Manchesteru United i reprezentacji Danii. Obecnie z Manchesteru City wypożyczyło go grające w Championship Coventry City. Jego dziadek , Antoni Schmeichel był Polakiem, a jego słynny ojciec również urodził się jako Polak , ale wybrał grę w reprezentacji Danii. Obecnie jest on jednym z lepiej zapowiadających się bramkarzy młodego pokolenia. Swego czasu dostał propozycję gry w reprezentacji Anglii, ale wybrał grę w duńskiej drużynie narodowej. Raczej nie było szans by występował w naszej reprezentacji, ale warto wspomnieć o jego polskich korzeniach.
Obrońcy
Linia obrony naszej reprezentacji nie jest jej najmocniejszym punktem. Nasi obrońcy popełniają sporo błędów . Za to wśród zawodników polskiego pochodzenia grających na tej pozycji , jest wielu zawodników europejskiego formatu oraz mnóstwo świetnie zapowiadających się gwiazd.
Sebastian Boenisch (ur. 1 lutego 1987 w Gliwicach) SV Werder Bremen
Swego czasu głośno było o możliwości jego gry w biało-czerwonych barwach. Piłkarz ten może występować na pozycji prawego , lub lewego obrońcy, a właśnie z obsadzeniem prawej strony obrony Beenhaker ma największe problemy. Młody defensor wyrażał chęć gry w seniorskiej reprezentacji naszego kraju , jednak postawił warunek , że będzie rozmawiał jedynie z kimś ze sztabu reprezentacji. Niestety nikt taki , do chłopaka się nie odezwał. Boenisch rozmawiał za to z dyrektorem reprezentacji Niemiec, Olivierem Bierhoffem. Póki co , temat upadł i raczej straciliśmy kolejnego wartościowego zawodnika.
Filipe Luís Kasmirski - "Filipe" (ur. 9 sierpnia 1985 w Jaragua do Sul) Deportivo La Coruna
Obrońca Deportivo La Coruna i Reprezentacji Brazylii U-20. Ma włoskie i polskie korzenie. Piłkarz ma bardzo luźne związki z Polską, jednak przez pewien czas zastanawiano się nad możliwością gry tego zawodnika w Reprezentacji Polski. Sam zainteresowany jednak odrzuca taką możliwość, mówi że sercem jest brazylijczykiem i już bliżej mu do Włoch niż do Polski (posiada włoskie obywatelstwo) , a na polskie pochodzenie nie ma po prostu żadnego papierka...
Lukas Sinkiewicz (ur. 9 października 1985 w Tychach) Bayer Leverkusen
Piłkarz występujący na pozycji obrońcy w drużynie "Aptekarzy" , jak wielu innych polaków mieszkających w Niemczech, urodził się na Śląsku. Sinkiewicz mógł wybrać, czy chce grać dla reprezentacji Niemiec czy reprezentacji Polski, ale ostatecznie wybrał tę pierwszą. Początkowo występował w drużynie młodzieżowej U-21, a 3 września 2005 zadebiutował w pierwszej reprezentacji za kadencji selekcjonera Jürgena Klinsmanna w przegranym 0:2 towarzyskim spotkaniu ze Słowacją.
Pomocnicy
Olbrzymia ilość zawodników polskiego pochodzenia , gra właśnie pomocy. Z tego powodu , wybrałem tylko tych , którzy są , lub byli najbliżej reprezentacji Polski.
Paul Freier, właśc. Sławomir Paweł Freier (ur. 26 lipca 1979 w Bytomiu) Vfl Bochum
Zawodnik urodzony w Polsce, jako 7 latek grał nawet w polskim klubie - ŁTS Łabędy. Mimo , iż Freier spędził dzieciństwo w Polsce , wybrał grę dla reprezentacji Niemiec. Szkoda, bo prawdopodobnie piłkarz o takich umiejętnościach , stałby się jednym z liderów naszej drużyny narodowej.
Ludovic Obraniak (ur. 10 listopada 1984 w Longeville-Lès-Metz) OSC Lille
Ostatnio dużo się mówi o tym właśnie zawodniku w kontekście gry w naszej reprezentacji. I dobrze , że się dużo mówi, bo rozgrywający Lille , który ostatnio został wybrany do jedenastki kolejki francuskiej Ligue 1 czeka na otrzymanie polskiego obywatelstwa i wyraża chęć gry w biało czerwonych barwach
Piotr Trochowski (ur. 22 marca 1984 w Tczewie) Hamburger SV
24-letni zawodnik jest jedną z największych strat naszej reprezentacji. W wielu swoich wypowiedziach podkreśla on sentyment do kraju swoich narodzin. "Gdy miałem 14 lat, mama napisała list do Polskiego Związku Piłki Nożnej, że chciałbym grać dla Polski. Ale nikt z federacji nie wykazał zainteresowania, nie wysłali żadnego skauta, żeby mnie zobaczył w akcji ". Smutne, tylko tyle można na ten temat powiedzieć. Nieodpowiedzialność ludzi z PZPN-u spowodowała, że do Podolskiego i Klose dołączył kolejny świetny zawodnik polskiego pochodzenia. Cieszyć mogą tylko wypowiedzi zawodnika, który podkreśla swą narodową przynależność: "Wiem, gdzie się urodziłem. I choć będę grał dla Niemców, na zawsze pozostanę Polakiem".
Eugen Polanski (ur.17 Marca 1986 r.w Sosnowcu) Borussia Mönchengladbach
Jest to zawodnik, który w przeciwieństwie do Dannego Szeteli, wzbudził zainteresowanie Pawła Janasa. Być może selekcjoner uważał , że takich zawodników w Polsce jest mniej niż dwustu, dlatego chciał chłopaka zabrać na Weltmeisterschaft w 2006 roku. Polanskiemu jednak bardziej odpowiadała gra w reprezentacji Niemiec, dlatego ten piłkarz nie założy biało-czerwonego trykotu.
Sebastian Tyrała (ur. 22 lutego 1988 w Raciborzu) BVB Borussia Dortmund
Sebastian posiada podwójne obywatelstwo (polskie i niemieckie) i mimo, że występuje w niemieckich młodzieżówkach, zgłasza chęć gry dla Polski. Teraz tylko od PZPN-u zależy, czy stracimy kolejnego dobrze zapowiadającego się zawodnika. Kiedy Ebi Smolarek występował w Borussi , bardzo namawiał tego zawodnika do występów w naszej reprezentacji , teraz jednak temat upadł.
Napastnicy
Chyba najsłabiej obsadzona pozycja w naszej reprezentacji. Brak nam typowego snajpera, który wraz z Ebim mógłby tworzyć świetny duet. I jak na ironię, właśnie na tej pozycji znalazłem najwięcej zawodników, którzy mogli , lub nadal mogą grać dla naszej drużyny narodowej.
Lukas Podolski – (ur. 4 czerwca 1985 w Gliwicach ) Bayern Munchen
Klasyka ! Chyba największa dotychczasowa porażka PZPN-u, piłkarz , który zgłaszał chęć gry z orzełkiem na piersi obecnie jest jednym z podstawowych zawodników reprezentacji Niemiec. Łukasz całkiem nieźle mówi po polsku , ma dziewczynę Polkę, jednak gra dla Niemiec. Żeby nie obwiniać za wszystko naszych biednych działaczy, trzeba przyznać , że Łukasz sam wybrał grę dla naszych zachodnich sąsiadów. Mimo to , moim zdaniem, PZPN obudził się po prostu parę lat za późno, kiedy Podolski już z powodzeniem grał w niemieckich młodzieżówkach.
Miroslav Klose (ur. 9 czerwca 1978 w Opolu)
Mimo , że w Polsce Mirek mieszkał do 9 roku życia, ostatecznie wybrał grę dla reprezentacji Niemiec. Gdyby grał z orzełkiem na piersi , prawdopodobnie byłby największą gwiazdą naszej reprezentacji. Obecnie nie mamy zawodnika , który dorównywałby mu klasą. Jednak jak sam mówi: "Chociaż mam podwójną narodowość, to jeśli chodzi o futbol, jestem Niemcem ".
Daniel "Danny" Szetela (ur. 7 czerwca 1987 roku w Passaic w stanie New Jersey) Brescia Calcio
"Takich Szetelów to w Polsce mamy dwustu" - chyba najsłynniejsze słowa byłego selekcjonera naszej reprezentacji - Pawła Janasa. Amerykanie jednak nie mają aż tylu utalentowanych napastników, więc jako pierwsi powołali go do swojej reprezentacji. Tym samy zamknięty został temat gry tego zawodnika w biało-czerwonych barwach , mimo że dobrze mówi po polsku i chciał grać w naszej drużynie narodowej.
Robert Acquafresca (ur. 11 września 1987 w Turynie) Cagliari Calcio
Jego matka jest Polką (pochodzącą z Giżycka), a ojciec Włochem. Zawodnik wywarł ogromne wrażenie na Zbigniewie Bońku, który bardzo chciał by Robert założył trykot reprezentacji Polski. Media szybko podchwyciły temat i ostatnio bardzo głośno było o tym piłkarzu. Sam zainteresowany ostatecznie wybrał jednak grę dla reprezentacji Włoch.
Ben Sahar (ur. 10 sierpnia 1989) Chelsea Londyn
Matka tego młodego zawodnika jest Polka i swego czasu była mowa o powołaniu go do naszej kadry, zawodnik jednak woli grać w reprezentacji Izraela. Obecnie nazywany jest "nadzieją izraelskiej piłki", jest również jednym z lepiej się zapowiadających piłkarzy młodego pokolenia grających w Chelsea.
Podsumowując, wybrani przeze mnie piłkarze są tylko wierzchołkiem góry lodowej, poza naszym krajem szkolonych jest wielu utalentowanych zawodników pochodzących z Polski, dzięki temu do naturalnych umiejętności dochodzi również świetne wyszkolenie, którego moim zdaniem , na tą chwilę nie jest im w stanie zapewnić żaden polski ośrodek szkoleniowy. Dlatego warto pozyskiwać takich zawodników do naszej reprezentacji, gdyż jest to dla nas czysty zysk. Swoją drogą , ciekawie wyglądałby mecz naszej reprezentacji z drużyną składającą się z zawodników z polskimi korzeniami, wydaję mi się, że nasi obecni reprezentanci nie zdołali by wygrać z Polakami szkolonymi za granicą. Przez to , że straciliśmy tak wielu utalentowanych graczy, w PZPN-ie nareszcie się coś ruszyło. Głównie dzięki trenerowi Globiszowi oraz ochotnikom wyszukującym młode talenty za granicą , obecnie w młodzieżowych reprezentacjach Polski, gra już wielu utalentowanych piłkarzy szkolonych w zagranicznych klubach. Moim zdaniem to oni , będą za parę lat stanowić o sile naszej reprezentacji. Tacy zawodnicy jak np. Zeyn Alabidyn S-Latef , syn Irakijczyka i Polki, nazywany już teraz "polskim Zidanem" , chwalony przez samego Pele , są nadzieją na to , że w naszym rodzimym futbolu wreszcie się coś zmieni i że Mistrzostwo Świata 2014, czy Mistrzostwo Europy 2012 nie będzie odległym marzeniem.
Karol Głogowiecki











