iThink.pl - dziennikarstwo i publicystyka

Menu

Logowanie/Rejestracja

[?] Rejestracja
Logo

Kategorie

Dodaj Artykuł

Artykuł

Sport / Piłka nożna
+ - 4

Przerwać passę Azerów

01 06 2007 Sławomir Tragarz Artykuł był czytany 4837 razy
Źródło: www.republika.pl
Źródło: www.republika.pl

Baku i Erewań czeka na Polaków. Na gościnę Azerów i Ormian Biało-Czerwoni liczyć mogą co najwyżej w hotelach. Bo już na boisku czeka ich walka na "kości" z rywalem, a także z gorącym klimatem.

  • Komentuj
  • Wyślij do znajomego
  • Drukuj artykuł
  • Wersja do łatwego czytania
  • Dodaj do ulubionych

W sobotę (2 czerwca), a później w środę (6 czerwca) reprezentacja Polski zagra dwa wyjazdowe spotkania w ramach eliminacji do piłkarskich Mistrzostw Europy. Pojedynki z "Azjatami", czyli teoretycznie najsłabszymi rywalami w grupie, jednak do łatwych należeć nie będą. Zwłaszcza, że Azerowie są wyjątkowo podrażnieni przez naszych "Orłów" porażkami z ostatnich eliminacji Mistrzostw Świata, czy też tą z Warszawy. W drodze do mundialu, najpierw rozbiliśmy Azerbejdżan 8-0, a w rewanżu było 3-0 ( trener Azerbejdżanu nerwowo nie wytrzymał i zaatakował nawet sędziego, za co został usunięty z ławki ).


W pierwszym spotkaniu, które z Azerbejdżanem rozegraliśmy w marcu tego roku, wygraliśmy 5-0. Szybko strzelone bramki ustawiły mecz, czego już nie można było powiedzieć po meczu z Armenią. Jedyną bramkę zdobył Maciej Żurawski, tym samym przełamując ponad roczną niemoc strzelecką w reprezentacji. Trzeba zrobić wszystko, aby scenariusz z wiosennego dwumeczu powtórzyć. Szybko strzelona bramka zmusi przeciwnika do prowadzenia otwartej gry, a przecież o to nam chodzi. Bo rywal tej klasy, mimo buńczucznych zapowiedzi zwycięstwa, zawsze walczy na remis, licząc tym samym na skuteczny kontr atak. Przysłowiowe "walenie głową o mur" jest zatem bardzo prawdopodobne.


W ostatnich, przedmundialowych eliminacjach, wyjazdy za Kaukaz były dość szczęśliwe dla Polski. Pod wodzą Janosika wygraliśmy z Azerbejdżanem 3-0. W obecnych byliśmy już w Kazachstanie, gdzie wymęczone zwycięstwo dość przypadkowym uderzeniem zapewnił nam Ebi Smolarek. Ale już we wcześniejszych bataliach Biało-Czerwoni nie mieli tyle szczęścia. Reprezentacja Jerzego Engela tylko zremisowała z Armenią 1-1, a obecny reprezentant Jacek Bąk doskonale musi pamiętać tamto spotkanie, gdyż jako jeden z trzech piłkarzy, ujrzał czerwoną kartkę. Cofając się o dekadę, trzeba przypomnieć mecz z Gruzją w ramach el. MŚ Francja 98. Haniebna porażka z Gruzją sprawiła, iż w ostatecznych rozrachunku zajęliśmy czwarte miejsce w grupie, za Anglią, Włochami i... Gruzją. Jeszcze 2 lata wcześniej z Azerbejdżanem rozegraliśmy mecz w ramach kwalifikacji Angielskiego Euro 96. Na neutralnym stadionie w tureckim Trabzonie było 0-0. Jak do tej pory, z Azerami bramek nie traciliśmy.


Mecz z Armenią może być trudniejszy od tych, jakie czekają nas na jesień. Wyjazd do Finlandii, czy potyczka z Belgami, mogą się okazać łatwiejsze, gdyż rywale będą atakować i prowadzić otwarty styl gry. Ale to tylko czysta teoria, a w praktyce różnie to bywa. Dowodem są porażki Serbii z Kazachstanem, czy Finlandii z Azerbejdżanem. A sensacyjne wyniki, gdzie Cypr zremisował z Niemcami, a Węgrzy ulegli reprezentantom Liechtensteinu, pokazują, jak piłka jest nieprzewidywalna. Stare porzekadło: "Dopóki piłka w grze..." to jak narazie jedyna nadzieja dla naszych rywali. Choć Azerowie w tym roku u siebie wygrali trzy razy, nie tracąc przy tym bramki. Pora tę passę przerwać.





+ - 4

Artykuł został pozytywnie zrecenzowany przez:

Magdalena Danaj

Dodaj Komentarz

Zaloguj się aby komentować. Jeśli nie masz jeszcze konta, zapraszamy do rejestracji.

RSS komentarzy

Komentarze: 0