Kolejne złoto Otylii, dobry start Kubicy,niezły poziom naszej siatkówki. Czy te impulsy spowodują, że w naszym sporcie zacznie wreszcie dziać się coś dobrego? Czy doczekamy się polskiego Lance'a Armstronga lub polskiej Jeleny Isinbajewej?
W Polskim sporcie jest jak w kalejdoskopie.Raz jest dobrze a raz źle. Można by powiedzieć, że jestem optymistą mowiąc w ten sposób. Świetne występy Otylii Jędrzejczak i naszych pływaków dały nam chwile radości. Również z występu Kubicy,naszego rodzynka w F1,możemy być dumni.
Jeszcze dekade temu marzyliśmy o tym, żeby któryś z naszych sportowców powtórzył wyczyn Wojciecha Fortuny. Trafił się nam Adam Małysz. Gdy zaczął seryjnie wygrywać liczne konkursy nastąpiła "małyszomania". Temat ten zaczęły nakręcać media i... coś ruszyło w tej naszej dyscyplinie nr 1 wśród sportów zimowych.
Mieliśmy również Roberta Korzeniowskiego, który promuje swoją dyscypline jak może. Ale sportem najpopularniejszym u nas jest piłka nożna. Nasz ostatni największy sukces datuje się na 1992 roku. Sporo czasu już minęło. Wcześniej przez 20 lat byliśmy w czołówce światowej. Zdobywaliśmy medale mistrzostw świata, medale olimpijskie i...na Barcelonie się skończyło. A dzisiejsi następcy Ebiego Smolarka czy Jerzego Dudka pewnie nie pamiętają tamtych wydarzeń. No cóż, pozostaje kibicom "kopanej" mieć nadzieje, że wkońcu i tutaj coś ruszy.Póki co pozostaje nam kibicować siatkarzom, ponieważ wśród gier drużynowych są zdecydowanie najwyżej wśród statystyk sportowych. Tytuł mistrza świata zdobyty co prawda przeszło 30 lat temu ale ostatnio nasi zawodnicy zaczynają zagrażać siatkarskim potęgom. Co prawda zdarzają się jeszcze liczne wpadki ale od kilku lat gramy z czołowymi drużynami i potrafimy,co najważniesze,nawiązać te walke. Ale co będzie jak Ci wszystkie gwiazdy odejdą na sportową emeryturę? Kto ich zastąpi i będzie dawał nam powody do radości.Narazie mamy Otylię Jędrzejczak,Anne Rogowską ( skok o tyczce ) Agnieszke Radwańską oraz Marte Domachowską ( tenis ziemny ). Przez najbliższch kilka powinny dawać nam powody do radości.
Podstawą sukcesów w Igrzyskach Olimpijskich jest jak wiadomo dobre przygotowanie już od najmłodszych lat.O pływactwo nie powinniśmy się martwić, gdyż obiektów u nas jest mnóstwo a i dyscyplina ta stała się modna wśród naszego narodu. Mnóstwo młodzieży w górach ćwiczy skoki narciarskie. Tutaj nawet mam taką ciekawostkę. Otóż w miejscowości Sietesz nieopodal Łańcuta ( podkarpackie) po sukcesach Małysza, skoki stały się tak popularne,że miejscowa młodzież wybudowała skocznie o rozbiegu długości 200m ( była tak długa ponieważ stok był bardzo płaski ) i co niedziele urządzała konkursy.
Może i chęci są duże. Każdy z nas widząc sukcesy sportowców marzy,aby kiedyś stanąć na podium olimpijskim lub strzelić bramke na Camp Nou. Jednak warunki są fatalne. Młodzież albo nie ma gdzie trenować albo nie ma za co.Jeszcze w większych miastach sytuacja wygląda przyzwoicie ale w małych miastach i wioskach gdzie zwykle jest duże bezrobocie, młodzież zamiast spełniać swoje marzenia jest zmuszona do zarabiania na życie.A jeśli będziemy szukac talentów tylko w dużych miastach jest bardzo prawdopodobne, że sytuacja w ostanich igrzysk się powtórzy niejednokrotnie.Brak obiektów to jedna strona medalu. Brakuje u nas również opieki trenerskiej która poprowadziła by młodzież do sukcesów. Stypendia dla sportowców są żenująco niskie, co ma również wpływ na rezygnacje z uprawiania sportu zawodowego.
Przypomina mi się historia pewnego piłkarza z górniczego klubu, który w tygodniu musiał dorabiać w kopalni, aby utrzymać rodzine.I co ciekawe piłkarz ten grał w zawodowym klubie pierwszoligowym. A miało to miejsce w XXI wieku a nie w latach siedemdziesiątych. Dopiero po przejściu lepszego klubu mógł zrezygnować z pracy i całkowicie poświęcić się piłce. Już ta historia ukazuje obraz naszego sportu.
Gdyby tak zebrać wszystkich najlepszych sportowców w historii naszego kraju i wystawić ich na najbliższej olimpiadzie to dał bym sobie ręke uciąć, że w klasyfikacji medalowej zajmiemy miejsce za USA i Rosją. A pewnie wyprzedziły by nas Niemcy i Chiny. W dzisiejszych czasach nastąpiła pogoń za pieniądzem podczas gdy w latach siedemdziesiątych społeczeństwo było równe i każdy miał zapewnioną prace.
Jednym słowem mówiąc nasz sport jest w opłakanym stanie i nie ma się co spodziewać, że nastąpi poprawa. Bo dopóki rząd nie przestanie ładować pieniędzy w lekarzy i rolników ( nie chodzi o to, żebym coś miał przeciw tej nacji )nie będziemy osiągać sukcesów. Bo mówi się, że pieniądze szczęścia nie dają ale bez nich też jest źle.
Wiem ze brakuje akapitów. Korzystam zwykle z przegladarki opera i tam mi sie nie pojawia pasek narzędzi. Dopiera jeden z uzytkownikow iThink mi powiedzial ze cos takiego jest. I faktycznie, korzystajac IE, ten pasek pojawia sie. Ale dzieki za akceptacje tekstu.
Brak akapitów, powtórzenia, interpunkcja leży... nieestetycznie. Na to też trzeba zwrócić uwagę, to w końcu dziennikarstwo. Strasznie drażniące te wyżej wymienione, utrudniają czytanie tekstu, który ciekawy: mimo, że o sporcie to ja bladego pojęcia nie mam...
Brak akapitów, powtórzenia, interpunkcja leży... nieestetycznie. Na to też trzeba zwrócić uwagę, to w końcu dziennikarstwo. Strasznie drażniące te wyżej wymienione, utrudniają czytanie tekstu, który ciekawy: mimo, że o sporcie to ja bladego pojęcia nie mam...
Brak akapitów, powtórzenia, interpunkcja leży... nieestetycznie. Na to też trzeba zwrócić uwagę, to w końcu dziennikarstwo. Strasznie drażniące te wyżej wymienione, utrudniają czytanie tekstu, który ciekawy: mimo, że o sporcie to ja bladego pojęcia nie mam...