Transferowa ofensywa Lecha Poznań
Artykuł był czytany 2598 razyNadszedł nowy rok a wraz z nim otworzyło się zimowe okienko transferowe. Tym razem najaktywniej na rynku piłkarskim poczyna sobie poznański Lech.
Na mocy umowy Peszko przejdzie do Lecha 1 lipca. Jednak władze klubu chcą trochę zapłacić płockiej Wiśle, aby zawodnik mógł grać już teraz. Tym bardziej, że takie posunięcie zwiększy konkurencję na skrzydłach, co ma zmobilizować Marcina Zająca do solidniejszej pracy na treningach.
Ale to dopiero początek transferowej ofensywy poznańskiego klubu. Dziś na testy przyjechał Tomasz Bandrowski. 24-letni pomocnik z Energie Cottbus jest zachwycony stadionem na Bułgarskiej i ma głęboką nadzieję na szybką przeprowadzkę do stolicy Wielkopolski. Są na to duże szanse, bo Niemcy są gotowi wypożyczyć swojego gracza.
Skomplikowany serial pod tytułem "Arboleda dla Lecha" powinien zakończyć się lada dzień. Wszystko wskazuje na to, że kolumbijski obrońca trafi do Kolejorza jeszcze zimą. Jeśli jednak tak się nie stanie, istnieje plan B w osobie Mariusza Jopa. Jop wyraził potencjalne zainteresowanie ewentualną ofertą, gdyż chce się ogrywać przed Euro 2008 i wywalczyć miejsce w kadrze Leo Beenhakkera.
Zarząd klubu przebąkuje też o pozyskaniu klasowego pomocnika na środek, wciąż przewija się temat Rafała Grzyba. Miejmy nadzieję, że dzięki nowym zawodnikom w składzie, Lech doda walce o mistrzostwo Polski dodatkowych rumieńców.
Dodaj Komentarz
RSS komentarzyKomentarze: 5
nie bardzo interesuje sie pilka , ale dobrze czasem przeczytac jakiegos newsa
ależ wzmocnienia uhuhuhuh drugo ligowcy przyjdą :) no to fest :) takie wzocnienia że strach :D
Taaa, walka o mistrzostawo Polski będzie fascynująca. Wisła ma zaledwie 10 punktów przewagi nad Legią i 14 nad Lechem. Dzięki tym nowym nabytkom Lech z pewnością będzie walczył o majstra aż do ostatniej kolejki...
Co do transferów - Sławmoir Peszko - kilka lat grał w I lidze i nie pokazał absolutnie nic.
Tomasz Bandrowski - ile meczów zagrał w Bundeslidze?
Rafał Grzyb - a kto to w ogóle jest?
Mateusz, niejeden drugoligowiec z powodzeniem mógłby zastąpić pół polskiej ligi.
Prosty przykład - Błaszczykowski - w KS Częstochowa (IV liga) spisywał się przeciętnie, a mimo to trafił do zespołu mistrza Polski. Co więcej - uznawany jest teraz za jeden z największych talentów, a cena jego transferu jest rekordową, jak na polskie realia.
Co prawda obawiam się, że walka o tytuł mistrzowski już rumieńców nie nabierze [Wisła nareszcie jest mądrze prowadzona], ale cały czas liczę na to, że Lech jeszcze coś pokaże.
no tutaj chociaż dyskusja trwa na plus autorze na plus Felcynie











