iThink.pl - dziennikarstwo i publicystyka

Menu

Logowanie/Rejestracja

[?] Rejestracja
Logo

Kategorie

Dodaj Artykuł

Artykuł

Sport / Piłka nożna
+ - 14

WIELKI, MAŁY ZIZOU!!!

11 07 2006 Aneta Adamczyk Artykuł był czytany 5423 razy
Źródło:
Źródło:

Włosi Mistrzami!!!

  • Komentuj
  • Wyślij do znajomego
  • Drukuj artykuł
  • Wersja do łatwego czytania
  • Dodaj do ulubionych
W niedzielnym meczu finałowym mogło zaskoczyć nas wszystko. Począwszy od znakomitej gry Francuzów której raczej nikt nie typował ze dojdzie za do samego finału, aż po stalową obrone i wymęczone zwyciestwo Włoskiej drużyny w rzutach karnych 5:3. Wydaje sie jednak że pewien incydent ktory miał miejsce w 110 min dogrywki prawie całkowicie zaćmił zwyciestwo Włochów. Mowa tu o niezrozumiałym jak narazie zachowaniu kapitana Francuskiej drużyny Zinedina Zidana, który dał sie sprowokowac włoskiemu pilkarzowi Marco Materazzo i w napływie, moze furii, moze złosci uderzył włocha głową w klatke piersiową. Sedzia głowny Argentyńczyk Horacjo Elizondo, ktory nie zauwazył ataku Francuza po konsultacji z arbitrem wyrzucił z boiska Zidana dajac mu czerwona kartke i w taki oto sposób wielki Zizou zakonczył kariere. Jest wiele spekulacji jak moglo dojsc do tak haniebnego zachowania tak znakomitego piłkarza jakim niewatpliwie jest a w zasadzie byl Zizou. Wyjasnien jest wiele ale co tak naprawde sprowokowalo Francuza wie tylko on i Materazzo! Cały swiat czeka na wyjasnienia Zidane obiecał ze jeszcze w tym tygodniu poinformuje media co tak naprawde wydarzyło sie w 110min.

Powracajac do finału, Włosi wygrali...ale czy zasłużenie? Niektórzy uwazaja ze tak, niektorzy ze to Francja zasłużyła na tytuł. Włosi zaczeli bardzo nerwowo juz w 6 min w polu karnym nie przepisowo zatrzymany został Florent Malouda, a sędzia bez zawachanie podyktował rzut karny, i którz inny mogł by go wykonac, jak nie sam kapitan Trójkolorowych. Po tym strzale pokazał że tylko najlepsi moga pozwolić sobie na takie ryzyko w walce o wszystko! Zidane oczywiscie pokonał Buffona pilka odbiła sie od poprzeczki i minimalnie jakies 10cm wpadła za linie bramkowa! Francuz utonał w usciskach rodaków wydawało sie że to własnie Francja teraz narzuci styl gry, ale stało sie inaczej Włosi juz w 18 min meczu wyrównali 1:1 po stałym fragmencie gry z rzutu rożnego. Bramke strzelił Materazzi który to w 6 min zatrzymał francuza w polu karnym. W pierwszej polowie nie bylo zbyt wiele porywajacych akcji. Ale za to kibice mogli ogladac naprawde ostry football i kazdy zauwazał że walka na boisku toczy sie o wielka stawke! W pierwszej polowie moglismy zobaczyc kilka niecelnych strzałów Włochów które pewnie bronili francuzcy obroncy.

Druga polowa niewatpliwie nalezala do Francuzow to oni dyktowali warunki na boisku a Wlosi mogli sie tylko podporzadkowac! Malouda znow ewidentnie zostal sfaulowany w polu karnym lecz szczescie usmiechnelo sie do Wlochow i sedzia uznał ze nic nie było. Blisko bramki był Frank Ribery ktory minimalnie strzelił obok słupka. W 62 min do bramki Barheza trafil Luca Toni niestety-dla Włochów ze spalonego! Wysmienita okazje pod koniec drugiej połowy miał Zinedine Zidane który niewatpliwie cieszył by sie z triumfu Francji gdyby nie kapitalna obrona Buffona. W dogrywce rownież dominowali francuzi gdy w 110 min z boiska został wyrzucony Zidan, Francuzów opuscił tak jakby duch walki. Wraz z odejsciem Zizou odeszla szansa na Mistrzostwo Świata.

Ostatni gwizdek dogrywki - rzuty karne tkz. "diabelska ruletka" gdzie wszystko moze sie zdarzyc. Rzuty karne to zazwyczaj popisy bramkarzy ale w Berlinie w meczu finałowym nie bylismy tego swiadkiem. Pierwszy z Barthezem zmierzył sie Pirlo pewny strzał i 1:0 dla Itali pozniej francuz Abidal 1:1, pewnie strzelił Materazzi 2:1 do piłki podszedł David Trezeguet wielki Trezeguet ktory w 1998 uratował Francje w meczu z Chorwacja strzelajac wyrównującą bramke na 1:1 teraz uderza w poprzeczke 2:1! Kolejni włosi sie nie mylili De Rossi, Del Piero pewnie pokonuja Bartheza, Wiltord i Sangol rowniez bez trudu radza sobie z Włoskim bramkarzem. Wynik 4:3 Grosso przymierza pilke,strzela i...Barthez jest bezradny a Włosi odpływaja w eufori radosci i chwały.





Dodaj Komentarz

Zaloguj się aby komentować. Jeśli nie masz jeszcze konta, zapraszamy do rejestracji.

RSS komentarzy

Komentarze: 14

1. Kasia | 15:45 11-07-2006

nie jest porywający, ale poprawny i przyjemnie się czyta.

2. Marta | 21:24 11-07-2006

Stylistyka plus liczne bledy (ortograficzne i interpunkcyjne) wplywaja negatywnie na lekture tego malo odkrywczego tekstu...

3. Marta | 23:13 11-07-2006

Mi sie podobalo - w tekscie bylo zawarte to co kibic chcial by sie dowiedziec o meczu finalowym! Czytalo sie bardzo przyjemnie

4. Mirek | 23:34 11-07-2006

Jako fan pilki noznej dziekuje za fajny tekst! pozdrawiam! hej

5. Agnieszka | 00:48 12-07-2006

i ja za to, hmm... lenistwo, dałam minusa. Też przepraszam ;).

6. Sławomir | 06:07 12-07-2006

Niezłe, szkoda że z błędami.

7. Kamil | 15:35 12-07-2006

Hmm...teks jak najbardziej mily dla kibica:) a jesli chodzi o bledy to... chyba to nie jest tak wazne jak to co osoba czytajaca odbiera z tego tekstu - a ja odebralem jak najbardziej pozytywne emocje. Podobalo mi sie!

8. Sebastian | 17:03 12-07-2006

Nie przekonał mnie ten artykuł.Nic nowego... dla kogoś kto oglądał ten mecz.

9. kutek@robak.pl | 17:24 12-07-2006

Artykół przeczytałem do końca a to wielkie osiągnięcie bo nie szaleje specjalnie za piłką nożną. Wszystko ok tylko popracuj nad błędami ort. i int.

10. Marta | 19:14 12-07-2006

Pawle, ta ostatnia uwaga moze sie rownie dobrze odnosic do Ciebie. Pisze sie bowiem artykUl!!!

11. Marta | 19:16 12-07-2006

Aneto, przeciez istnieje edycja postow. Zastosuj ja. A jesli powaznie myslisz o dziennikarstwie, chocby takim jak tu, to zanim cos wyslesz, sprawdz dwa razy. Dobrych artykulow nie pisze sie na kolanie...

12. Wojciech | 13:40 14-07-2006

Franck Ribery, a nie Frank
Materazzi, a nie Materazzo
Zidane, a nie Zidan (przedostatnia linijka 3 akapit)
francuscy, a nie francuzcy

No i ten Trezeguet - oj coś mi się zdaje, że ktoś tu nie doczytał historii :) - Trezeguet uratował Francję, ale na Euro 2000, gdzie z Wlochami strzelił złotą bramkę w dogrywce w finale. Zaś w 1998 na MŚ we Francji w półfinałowym meczu z Chorwacją, jedynym bohaterem był Lilian Thuram, który strzelił oba gole (w ogole mało strzela a tu 2 gole i to w takim meczu!!)

13. Konrad | 01:07 15-07-2006

Minus za błędy ortograficzne ("którz"), dziwne skróty ("tkz."), błędy gramatyczne, częsty brak polskich liter - słowem niedbalstwo. Przestrzegajmy netykiety zaczynając od wzajemnego szacunku wyrażanego dbałością o język!