iThink.pl - dziennikarstwo i publicystyka

Menu

Logowanie/Rejestracja

[?] Rejestracja
Logo

Kategorie

Dodaj Artykuł

Artykuł

Sport / Siatkówka
+ - 2

Krzysztof Ignaczak: Mamy parę kłopotów wewnętrznych

10 02 2008 Patrycja Cychner Artykuł był czytany 2276 razy
Źródło: własne
Źródło: własne

Wywiad z Krzysztofem Ignaczakiem po meczu w Bełchatowie, przegranym przez drużynę Igły w trzech setach. O kibicach, meczu, przyszłości i fryzurze ;)

  • Komentuj
  • Wyślij do znajomego
  • Drukuj artykuł
  • Wersja do łatwego czytania
  • Dodaj do ulubionych
Patrycja Cychner: Jak się czujesz kiedy jesteś tak witany przez bełchatowskich kibiców?

Krzysztof Ignaczak: Jest to bardzo miłe i sympatyczne, aż się cieplej na sercu zrobiło i łezka się zakręciła. Tutaj spędziłem najlepsze dni mojej sportowej kariery jak do tej pory. Osiągałem największe sukcesy z tym klubem i z tymi ludźmi, którzy nas tak dzielnie wspierali. Teraz niestety stoję po drugiej stronie siatki, ale dziękuję im za to powitanie tutaj w bełchatowskiej hali. Zrobiło mi się bardzo przyjemnie na duchu i dziękuję im za pamięć, o tym że jakiś wkład w tworzenie tej drużyny i tych sukcesów miałem.

PC: Czy coś się dzieje w ekipie Resovii? Bo nie było widać dzisiaj takiej chęci do gry jak wcześniej.

KI: Dzieje się bardzo dużo. Na razie nie możemy o tym rozmawiać, natomiast mamy parę kłopotów wewnętrznych i myślę, że niedługo zostaną one wyjaśnione. Miejmy nadzieję, że jak najszybciej, ponieważ taka atmosfera nie sprzyja graniu, a tym bardziej że zbliżają się play-offy i musimy stworzyć ten duch walki w drużynie, którego w meczu z Bełchatowem nie było.

PC: A co myślisz o ustawieniu Dana Lewisa na pozycji libero zamiast Roberta Milczarka?

KI: Dan ma bardzo dobre przyjęcie, bardzo dobrą obronę co niejednokrotnie udowodnił już w tamtym sezonie grając na pozycji atakującego. Rozmawiałem nim, ma problemy z kolanem dlatego został przesunięty na pozycję libero, na której na razie się sprawdza i gra, można powiedzieć, lepiej od Roberta. Grał już na Mistrzostwach Świata na tej pozycji i nie jest to dla niego pierwszyzna. Ma już jakieś doświadczenie, które nabył wcześniej na parkietach międzynarodowych, grając przeciwko najlepszym siatkarzom. Widać, że sprawdza się w tej roli bardzo dobrze i nagroda MVP wydaje się być zasłużona. Pokazał kilka fantastycznych interwencji w obronie, trzymał bardzo dobrze przyjęcie.


więcej na oficjalnej stronie Krzysztofa Ignaczaka www.krzysztofignaczak.prv.pl




+ - 2

Artykuł został pozytywnie zrecenzowany przez:

Tomasz Albecki

Dodaj Komentarz

Zaloguj się aby komentować. Jeśli nie masz jeszcze konta, zapraszamy do rejestracji.

RSS komentarzy

Komentarze: 5

1. Klaudyna | 12:18 10-02-2008

Miło, że Krzysiek pochwalił kibiców Bełchatowa za ładną postawę.
Szkoda, że w Częstochowie nie umieją go tak przywitać...

2. Piotr | 15:12 10-02-2008

Szkoda że odszedł z Bełchatowa

3. barbara | 13:38 21-02-2008

słabo i bez sensu autorka jest znajomą ignaczaka osobą neistety ale bardzo amrudną i butną co dobrze nie wróży jej karierze jako dziennikarki

4. barbara | 13:38 21-02-2008

patrz inne jej serwisy

5. Patrycja | 19:04 23-02-2008

słucham? "marudną i butną"? w ogóle jaki jest sens w tym komentarzu? nawet mnie nie znasz a piszesz, że jestem marudna, śmiechu warte. Bez sensu? co jest bezsensu w wywiadzie? Znajoma? to, że prowadzę jego stronę w niczym tu nie przeszkadza. a wręcz przeciwnie. łapie się tylko dodatkowe kontakty z ludźmi. proponuje zając się własną karierą, a nie pisaniem komentarzy o rzeczach o których niema się zielonego pojęcia.