Sport / Siatkówka
PLS: Częstochowa wygrywa w Jastrzębiu
Artykuł był czytany 3744 razy
Drużyna trenera Radosława Panasa zwyciężyła w czterech setach z Jastrzębskim Węglem. Mogliśmy oglądać bardzo dobre spotkanie, którego MVP wybrano Marcina Wikę.
Pierwszy set:
Początek meczu był bardzo wyrównany. Walka punkt za punkt, dopiero przy stanie 5:7 częstochowianie zdołali wyjść na dwupunktowe prowadzenie. Tuż po przerwie technicznej trzy punkty z rzędu zdobyli jastrzębianie odrabiając straty i wychodząc na jednopunktowe prowadzenie. Oba zespoły popełniały sporo błędów własnych przez co nie mogły objąć większej nić trzy punktowej przewagi. Dobrą serie obron miał Paweł Rusek, dzięki czemu punkty mogli zdobywać jego koledzy. Tuż przed drugą przerwą techniczną oglądaliśmy kilka dłuższych akcji, które sprawiały, że mecz był coraz ciekawszy. Po powrocie na parkiet na serw wszedł Marcin Wika. Najpierw zdobył punkt bezpośrednio z zagrywki, a następn
ie tak utrudnił przyjęcie rywalom, że częstochowianie mogli bez problemu wykorzystać kontrę, odskakując na dwa punkty. Szybko zareagował na to trener gospodarzy prosząc o czas. Następną piłkę Ivanov posłał do Prygla, później blok na Gierczyńskim i Jastrzębie doprowadziło do remisu. Za chwilę znów na 18:21 odskoczyli częstochowianie. Po przerwie dla trenera Jastrzębia błąd na zagrywce popełnił Robert Szczerbaniuk, a za chwilę piłkę przechodzącą skończył zawodnik Jastrzębia i straty zmniejszyły się do jednego punktu. Przez własne błędy gospodarze doprowadzili do wyniku 22:24 dla Częstochowy. Sytuację ratował jeszcze Robert Prygiel zdobywając 23 punkt, ale seta zakończył Wika, wyprowadzając swój zespół na prowadzenie 1:0 w setach.
Punktowy przebieg seta: 1:0, 3:3, 5:7, 6:8, 9:8, 14:14, 18:21, 20:21, 21:23, 22:23, 22:24, 23:24, 23:25
Drugi set:
Po bloku na Pryglu częstochowianie wyszli na pierwsze, dwupunktowe prowadzenie 3:5. Przewaga częstochowian utrzymywała się do stanu 10:10 kiedy blokiem powstrzymali rywala gospodarze. Później mimo uzyskiwania kilku punktów przewagi, żadna z drużyn nie potrafiła jej utrzymać. Na drugą przerwę techniczną zawodnicy schodzili przy stanie 14:16. Od tego momentu częstochowianie coraz pewniej grali i wychodzili na wyższe prowadzenie. Gdy na tablicy wyników wyświetliło się 15:19 o czas zmuszony był poprosić trener Santilli. Mimo wszelkich starań gospodarze nie mogli dogonić rywala. 23 punkt zdobył Krzysztof Gierczyński dzięki czemu AZS był coraz bliżej wygranej w drugiej partii. Po błędzie Czarnowskiego w ataku piłkę setową mieli częstochowianie druga odsłona meczu zakończyła się zagrywką w aut i wynikiem 19:25.
Punktowy przebieg seta: 1:0, 3:5, 6:10, 10:10, 14:14, 15:19, 18:23, 19:25
Trzeci set:
Lepiej zaczęli częstochowianie, którzy zdecydowanie mieli zamiar skończyć mecz w tym
secie. Szybko objęli prowadzenie 3:6, ale jeszcze tuż przed przerwą techniczną straty zaczęli odrabiać gospodarze. Niesieni falą dopingu doprowadzili do remisu, a gdy mieli okazję objąć prowadzenie, posłali piłkę w aut. Sprawy nie ułatwiali im zawodnicy AZS-u, którzy dzielnie walczyli o każda piłkę. Momentami przeważało doświadczenie Dawida Murka i Roberta Prygla. Dzięki ich atakom AZS nie odskakiwał na większe niż dwu punktowe prowadzenie.
Po bloku Jurkiewicza i Prygla był już remis, a po następnej dłuższej akcji to gospodarze objęli prowadzenie. Widać było, że w końcu wrócili do swojej gry. Nie obyło się bez dyskusji z sędziami. Częstochowianie prowadzili 18:20, a za chwilę już był remis 20:20. Sytuacja na boisku zmieniała się z każdą akcją. Dla AZS-u była to walka o koniec meczu, a dla Jastrzębia – walka o pozostanie w spotkaniu. Po asie serwisowym Roberta Szczerbaniuka na tablicy wyników wyświetliło się 22:23, jednak następną zagrywkę posła w aut. Po niemożliwych obronach Jastrzębia i ataku Murka to gospodarze mieli piłkę setową. Niesamowite obrony i zachowanie zimnej krwi zaważyły o zwycięstwie Jastrzębskiego Węgla na przewagi 26:24.
Punktowy przebieg seta: 3:6, 6:8, 8:8, 10:9, 11:13, 17:16, 18:20, 20:20, 21:21, 22:23, 24:23, 26:24
Czwarty set:
Z początku, podobnie jak w pierwszym secie, gra toczyła się punkt za punkt. Po pierwszej przerwie technicznej AZS odskoczył na trzy punkty, na co od razu zareagował trener Santilli. Mimo przerwy i cennych wskazówek trenera, straty punktowe nie zostały zmniejszone. Dopiero od stanu 9:13 różnica punktowa zaczęła się zmniejszać. Na 14:13 wyprowadził swój zespół Robert Prygiel. Zdecydowanie zawodnik numer jeden dwa razy zaserwował asa. Na drugiej przerwie technicznej znów na prowadzenie wy
szli częstochowianie. Dalej gra toczyła się punkt za punkt. W najważniejszym momencie seta AZS zdobył trzy punkty z rzędu (19:21) co dało mu większy komfort gry w końcówce partii. Przy stanie 21:22 w polu zagrywki znów pojawił się Robert Prygiel. Po złym przyjęciu, jakimś cudem częstochowianie przebili piłkę na drugą stronę, lecz jastrzębianie nie wykorzystali kontry. Po genialnych obronach akcję zakończył Wika atakiem po bloku. Do remisu 23:23 doprowadził Yudin swoją bardzo mocną zagrywką. Po przerwie, o którą poprosił trener Panas, ten sam zawodnik posłał piłkę poza boisko. Piłkę meczową wykorzystał Gierczyński, kończąc kontrę po wybronionym ataku Murka.
Punktowy przebieg seta: 1:0, 3:3, 5:5, 7:8, 7:10, 9:13, 13:13, 14:131, 15:16, 16:16, 18:8, 19:21, 21:22, 23:23, 23:25
MVP spotkania wybrano zawodnika AZS-u Częstochowy – Marcin Wika.
Jastrzębski Węgiel – AZS Częstochowa 1:3 (23:25, 19:25, 26:24, 23:25)
Początek meczu był bardzo wyrównany. Walka punkt za punkt, dopiero przy stanie 5:7 częstochowianie zdołali wyjść na dwupunktowe prowadzenie. Tuż po przerwie technicznej trzy punkty z rzędu zdobyli jastrzębianie odrabiając straty i wychodząc na jednopunktowe prowadzenie. Oba zespoły popełniały sporo błędów własnych przez co nie mogły objąć większej nić trzy punktowej przewagi. Dobrą serie obron miał Paweł Rusek, dzięki czemu punkty mogli zdobywać jego koledzy. Tuż przed drugą przerwą techniczną oglądaliśmy kilka dłuższych akcji, które sprawiały, że mecz był coraz ciekawszy. Po powrocie na parkiet na serw wszedł Marcin Wika. Najpierw zdobył punkt bezpośrednio z zagrywki, a następn
ie tak utrudnił przyjęcie rywalom, że częstochowianie mogli bez problemu wykorzystać kontrę, odskakując na dwa punkty. Szybko zareagował na to trener gospodarzy prosząc o czas. Następną piłkę Ivanov posłał do Prygla, później blok na Gierczyńskim i Jastrzębie doprowadziło do remisu. Za chwilę znów na 18:21 odskoczyli częstochowianie. Po przerwie dla trenera Jastrzębia błąd na zagrywce popełnił Robert Szczerbaniuk, a za chwilę piłkę przechodzącą skończył zawodnik Jastrzębia i straty zmniejszyły się do jednego punktu. Przez własne błędy gospodarze doprowadzili do wyniku 22:24 dla Częstochowy. Sytuację ratował jeszcze Robert Prygiel zdobywając 23 punkt, ale seta zakończył Wika, wyprowadzając swój zespół na prowadzenie 1:0 w setach.Punktowy przebieg seta: 1:0, 3:3, 5:7, 6:8, 9:8, 14:14, 18:21, 20:21, 21:23, 22:23, 22:24, 23:24, 23:25
Drugi set:
Po bloku na Pryglu częstochowianie wyszli na pierwsze, dwupunktowe prowadzenie 3:5. Przewaga częstochowian utrzymywała się do stanu 10:10 kiedy blokiem powstrzymali rywala gospodarze. Później mimo uzyskiwania kilku punktów przewagi, żadna z drużyn nie potrafiła jej utrzymać. Na drugą przerwę techniczną zawodnicy schodzili przy stanie 14:16. Od tego momentu częstochowianie coraz pewniej grali i wychodzili na wyższe prowadzenie. Gdy na tablicy wyników wyświetliło się 15:19 o czas zmuszony był poprosić trener Santilli. Mimo wszelkich starań gospodarze nie mogli dogonić rywala. 23 punkt zdobył Krzysztof Gierczyński dzięki czemu AZS był coraz bliżej wygranej w drugiej partii. Po błędzie Czarnowskiego w ataku piłkę setową mieli częstochowianie druga odsłona meczu zakończyła się zagrywką w aut i wynikiem 19:25.
Punktowy przebieg seta: 1:0, 3:5, 6:10, 10:10, 14:14, 15:19, 18:23, 19:25
Trzeci set:
Lepiej zaczęli częstochowianie, którzy zdecydowanie mieli zamiar skończyć mecz w tym
secie. Szybko objęli prowadzenie 3:6, ale jeszcze tuż przed przerwą techniczną straty zaczęli odrabiać gospodarze. Niesieni falą dopingu doprowadzili do remisu, a gdy mieli okazję objąć prowadzenie, posłali piłkę w aut. Sprawy nie ułatwiali im zawodnicy AZS-u, którzy dzielnie walczyli o każda piłkę. Momentami przeważało doświadczenie Dawida Murka i Roberta Prygla. Dzięki ich atakom AZS nie odskakiwał na większe niż dwu punktowe prowadzenie. Po bloku Jurkiewicza i Prygla był już remis, a po następnej dłuższej akcji to gospodarze objęli prowadzenie. Widać było, że w końcu wrócili do swojej gry. Nie obyło się bez dyskusji z sędziami. Częstochowianie prowadzili 18:20, a za chwilę już był remis 20:20. Sytuacja na boisku zmieniała się z każdą akcją. Dla AZS-u była to walka o koniec meczu, a dla Jastrzębia – walka o pozostanie w spotkaniu. Po asie serwisowym Roberta Szczerbaniuka na tablicy wyników wyświetliło się 22:23, jednak następną zagrywkę posła w aut. Po niemożliwych obronach Jastrzębia i ataku Murka to gospodarze mieli piłkę setową. Niesamowite obrony i zachowanie zimnej krwi zaważyły o zwycięstwie Jastrzębskiego Węgla na przewagi 26:24.
Punktowy przebieg seta: 3:6, 6:8, 8:8, 10:9, 11:13, 17:16, 18:20, 20:20, 21:21, 22:23, 24:23, 26:24
Czwarty set:
Z początku, podobnie jak w pierwszym secie, gra toczyła się punkt za punkt. Po pierwszej przerwie technicznej AZS odskoczył na trzy punkty, na co od razu zareagował trener Santilli. Mimo przerwy i cennych wskazówek trenera, straty punktowe nie zostały zmniejszone. Dopiero od stanu 9:13 różnica punktowa zaczęła się zmniejszać. Na 14:13 wyprowadził swój zespół Robert Prygiel. Zdecydowanie zawodnik numer jeden dwa razy zaserwował asa. Na drugiej przerwie technicznej znów na prowadzenie wy
szli częstochowianie. Dalej gra toczyła się punkt za punkt. W najważniejszym momencie seta AZS zdobył trzy punkty z rzędu (19:21) co dało mu większy komfort gry w końcówce partii. Przy stanie 21:22 w polu zagrywki znów pojawił się Robert Prygiel. Po złym przyjęciu, jakimś cudem częstochowianie przebili piłkę na drugą stronę, lecz jastrzębianie nie wykorzystali kontry. Po genialnych obronach akcję zakończył Wika atakiem po bloku. Do remisu 23:23 doprowadził Yudin swoją bardzo mocną zagrywką. Po przerwie, o którą poprosił trener Panas, ten sam zawodnik posłał piłkę poza boisko. Piłkę meczową wykorzystał Gierczyński, kończąc kontrę po wybronionym ataku Murka.Punktowy przebieg seta: 1:0, 3:3, 5:5, 7:8, 7:10, 9:13, 13:13, 14:131, 15:16, 16:16, 18:8, 19:21, 21:22, 23:23, 23:25
MVP spotkania wybrano zawodnika AZS-u Częstochowy – Marcin Wika.
Jastrzębski Węgiel – AZS Częstochowa 1:3 (23:25, 19:25, 26:24, 23:25)










