Co zrobić z wolnym czasem?
Artykuł był czytany 17107 razyWolny czas jest przez wielu wykorzystywany bezproduktywnie dla ich organizmów. A przecież zamiast ślęczeć przed telewizorem, czy poddawać sie nudzie zróbmy coś ciekawego. Oto pierwszy z przykładów na dosłowne "zabicie nudy".
Są różne rodzaje łuków, główny podział rozróżnia je na klasyczne i nowoczesne. Istnieją inne podziały ale nie to w zabawie jest najważniejsze. Możemy wybierać z wielu rodzajów łuków, mongolskie, japońskie, długie, refleksyjne itd. Najważniejsze jest to, zeby wybrać taki rodzaj jaki nam odpowiada. W odpowiednim sklepie fachowiec na pewno nam pomoże w wyborze. Ja zdecydowałem się na łuk półsportowy. Należy on do rodzaju łuków refleksyjnych i ma bardzzo ładną klasyczną budowę. Nie będę się zagłębiał w nazewnictwo, ponieważ w naszym hobby najważniejsza jest frajda ze strzelania.
Zanim opiszę frajdę jaką sprawia strzelanie z łuku, najpierw parę słów o jego kupieniu. Warto kupić go w sklepie zajmującym się tego typu akcesoriami, ponieważ znajdziemy w nim fachowca, który pomoże nam w wyborze odpowiedniego sprzętu. Na początku gdy wybrałem się do takiego sklepu myślałem, że po prostu wejdę powiem TEN, ile płacę i pobiegnę w jakieś ustronne miejsce i sobie postrzelam. Nie ma lekko, najpierw trzeba wybrać rodzaj łuku, tu jeszcze mają prawo decydować nasze upodobania. Gdy już wybierzemy łuk, trzeba wziąć pod uwagę siłę naciągu. Uwaga Panowie jeśli nie chcecie by waszą zabawkę zabierały kobiety weźcie łuk o większym naciągu. Drogie Panie natomiast, jeśli chcecie mieć frajdę ze strzelania dostosujcie łuk do waszej siły. Łuk wybrany, teraz cięciwa, zdajmy się na fachowca niech on dobierze odpowiednią długość, i pamiętać trzeba o tym by na cięciwie zawiązał gniazdko na strzały, bez tego ani rusz. Wreszcie przyszła kolej na strzały, powinno się je dobierać do modelu łuku, choć tą zasadę można potraktować z przymrużeniem oka. Strzały są różne, różniste jak mawiał Smoleń, od drewnianych, ale słabych, po aluminiowych i licho wie jakich innych stopów metali, ale za to bardzo trwałych. Gdy zaopatrzymy się we wszystkie te potrzebne rzeczy warto dokupić ochraniacz na palce, bo gwarantuję że zwłaszcza na początku będą bolały od naciągania cięciwy. No ale to jest niewielkie poświęcenie, wierzcie mi. I jeszcze jedno, przyda się też tarcza, do czegoś warto strzelać. A na koniec kilka rad od fachowca i szukamy miejsca na nasz poligon.
I wreszczie ten moment, ustawiamy się odpowiednio bokiem do celu, sprawdzamy siłę wiatru, podnosimy łuk, napinamy cięciwę, celujemy, nadal celujemy i strzał. Oczywiście strzała mija cel o włos, czyli o jakieś 5 może 6 metrów. Ale nie zrażamy się i próbujemy dalej. A potem spacerek w poszukiwaniu strzał, które nie zawsze dają się znaleźć, i to jest chyba jedyna wada w tym sporcie. Pamiętać należy o tym, ze łuk to broń więc trzeba postępować z niim rozważnie, tzn nie stać na lini strzału. Ale zabawa i radość jaką sprawia strzelanie z tej starozytnej przecież broni jest niesamowita. Czego i Wam życzę.
Mario
Artykuł został pozytywnie zrecenzowany przez:
Zdzisław Wagner, Mariusz D, Andrzej P. Urbański, Ewa Krzysiak, Jacek WezgrajDodaj Komentarz
RSS komentarzyKomentarze: 9
Nie znam się na łukach, ale myślę, że artykuł szczegółowy, konkretny i na pewno na temat:). Napisany przystępnym stylem (może tylko nieco zbyt niskim w pewnych momentach), z dozą dowcipu, co akurat cenię bardzo w tego typu wypowiedziach. W sumie to jest jakiś pomysł na hobby, może sama spróbuję:) Pozdrawiam
Fajny artykuł. Aż naszła mnie chęć żeby sobie postrzelać...może sobie coś wystrugam? ;-)
Ech... Zabrakło: podstawowej korekty tekstu; cen łuków; tytułu, który mówiłby coś o treści oraz tej iskierki, która by kogoś mogła tym sportem (albo chociaż samym artykułem) zainteresować. Można było napisać conieco o historii, słynnych łucznikach i tysiącu innych rzeczy...
Dla pasjonatów
Do dziś myślałem, że to ja się nie znam na łukach, a jednak! Autor napisał kilka banałów i ogólników i ktoś uznał ten tekst za szczegółowy i konkretny. Łomatko! A gdzie ta doza humoru? Bo nie zauważyłem. Że spudłujemy o włos czyli o 6 metrów? Normalnie boki zrywać.
Miła zachęta do uprawiania jednego z mniej popularnych hobby
... czy uprawianie takiego sportu nie prowadzi do skrzywienia kręgosłupa? Wiatrówka jest chyba lepsza. Polecam. Za ok. 200 PLN można już nabyć przyzwoity sprzęt amatorski. Odpada szukanie pocisków, wysiłek znacznie mniejszy, a frajda trafienia podobna.
Dla mnie łuk jest bardziej dziki, pierwotny - przez co atrakcyjniejszy. "wysiłek znacznie mniejszy" - właśnie wysiłek w osiągnięcie celu jest ważny. Musisz użyć swojej siły, żeby wystrzelić :) i to mi się podoba!
Artykuł jest dobry...
Łuk to fajna sprawa choćby dla samej rozrywki:)
Każdy się nim nacieszyć może;)
Ja w moim wolnym czasie idę sobie poćwiczyć Capoeirę...














