Dobra szkoła fantasy w praktyce
Artykuł był czytany 6335 razyPomyśl przez chwilę kto jest Twoim bohaterem?.Chciałbyś być taki jak on?Nic trudnego Role Playing Games daje Ci możliwość odgrywania każdej postaci jaka przyjdzie Ci na myśl w Twojej wyobraźni.Jak zacząć, przeczytaj dalej...
Gra toczy się w wyobraźni wszystkich grających, to MG opisuje graczom co ich postacie widzą i co odczuwają a Oni mówią jak reagują na daną sytuację. Jak widać żeby zacząć zabawę tak na prawdę nie potrzeba niczego za wyjątkiem chęci i jednego prowadzącego.
To może czas na przykład. Czwórka osób (Marek, Marcin, Kasia i Magda) zebrali się ponieważ akurat nie mają co robić a są osobami których nie zadowala granie w karty czy jazda na rowerze. Umawiają się że spróbują zagrać sobie w jakimś świecie określając na początek że będą to czasy średniowiecza na nieokreślonej wyspie o której nic nie wiedzą. Na poczętek ustalają że Marek będzie Mistrzem Gry i on będzie bogiem i naratorem w jednej osobie tego wykreowanego świata. Na początek dobrze by było żeby nasi gracze poznali się w tym nowym świecie, Marek zaczyna:
Marek: budzicie się na złocistej plaży, właśnie zostaliście wyrzuceni na brzeg po katastrofie statku który wiózł was do waszych portów docelowych. Rozglądacie się i widzicie w okół siebie jeszcze innych rozbitków. A kogo dokładnie widzicie? - może zaczniemy od Marcina. Marcin proszę opisz swoją postać kim będziesz grał.
Marcin: Moja postać to atletyczny wojownik taki jak Conan i właściwie nazywa się Conan. Na plecach mam wielki dwuręczny miecz i gołą klatę.
Marek: Dobrze teraz czas na Magdę i Kasię....
Jak widzicie już mamy bardzo dobry początek, najważniejsze jest tak zwane wczucie się w postać i odnalezienie się w świecie którego nie znacie a który to krok po kroku będziecie poznawać dzięki Mistrzowi Gry. Zapewniam was drodzy adepci, że być może nasz świat realny jest przewidywalny i można w nim wypracować sobie standardy i po niekąd popaść w rutynę, ale w świecie Mistrza Gry na pewno nic nie będzie rutynowe (no może oprócz zakupów, chociaż kto wie?).
Oczywiście samo takie gadanie sobie było by bez sensu więc Mistrz Gry musi wymyślić wcześniej jakiś scenariusz powiedzmy, że w naszym przypadku jest to po prostu przeżycie i rozpoznanie wyspy, w trakcie której gracze zorientują się że na wyspie wcale nie są sami. Statek którym nieświadomi niczego podróżowali wiózł skrzętnie pilnowany ładunek w postaci 6 trumien. Co w nich było?. Zapytajcie swojego Mistrza Gry.
Z czasem między graczami dochodzi do zwykłych przyjaźni zarówno w realu jak i w grze albo stają się śmiertelnymi wrogami (o co trudniej i co Mistrz Gry powinien piętnować jako złe zachowanie chyba że to jest przydatne do scenariusza). Zawierają znajomości, być może nawet osiedlają się w danym świecie i budują razem swoją przyszłość. Musicie pamiętać, że to Mistrz Gry ma ostatnie słowo. Jeżeli on mówi, że coś się dzieje to się to dzieje. Przykład: Marcin idąc nagle coś powala Cię na ziemie i czujesz jak w jednej chwili sztywniejesz, zanim straciłeś przytomność zdążyłeś pomyśleć: Dlaczego ja?. Reszta natomiast widzicie jak Conan wszedł w pułapkę wystających ostrzy które ociekają jakąś zieloną cuchnącą substancją, na szczęście ktoś z was ma chyba jakieś pojęcie o alchemii i zielarstwie?... Jak widzicie stało się Conan leży i wczuwając się w swoją postać nie odzywa się i nie protestuje że przecież mógł zobaczyć te pułapkę, albo że jak to możliwe żeby tka trucizna zwaliła z nóg Conana?!. Stało się bo tak powiedział Mistrz Gry. Kłótnie i interpretacje należy zostawić po grze i później ewentualnie sobie podyskutować żeby nie tracić klimatu. Naturalną rzeczą jest że Mistrz Gry powinien dbać o swoich graczy i raczej zostawiać jakieś furtki ratunku przed śmiercią aniżeli wykonywać wyroki na swoich graczach, jesteście razem żeby dobrze spędzić czas i się zrelaksować. Czasami gracze pójdą inną drogą aniżeli Mistrz Gry zaplanuje sobie w scenariuszu, i tutaj następuje coś co stanowi o pięknie systemów RPG czyli - improwizacja. Przecież jako wolni gracze zamiast ratować księżniczkę sami być może zechcą być oprawcami a nie wybawicielami?. Ich wybór i Mistrz Gry nie może ich zmusić że akurat mają zrobić tak bo On sobie tak zaplanował. Improwizacja to stały element gier RPG.
Gdyby zdażyło się tak że nikt z was nie ma pomysłu na świat w który chciałby poprowadzić to zawsze można skorzystać z gotowych systemów dostępnych na rynku jak na przykład: Kryształy Czasu (fantasy), Dzikie Pola (polska średniowieczna), Dungeons and Dragons (najstarszy system fantasy), Cyberpunk 2020 (gra przyszłości w 2020 roku), Warhammer Fantasy Roleplay i inne...
W zasadzie nadal się zastanawiam dlaczego w szkolnictwie nie znalazło się miejsce dla właśnie takich systemów RPG. Czas to zmienić!. Do dzieła najpierw sami spróbujcie i poszukajcie na początek kilku znajomych albo wybierzcie się do najbliższego klubu. Nie zapomnijcie zabrać ze sobą dobrego humoru i otwartego umysłu.
Na początek to chyba wystarczy, na razie muszę iść sprawdzić czy nasz Mistrz Gry jeszcze śpi, bo zostawiliśmy wczoraj otwartych 5 pieczęci do wrót Gongarotha i wszyscy jesteśmy ciekawi co one kryją? skarby? sławę? spokój? chyba nie śmierć bo Mistrz Gry przeczyta ten artykuł i będzie litościwy......... oooo nie, a jednak SMOK!
Dodaj Komentarz
RSS komentarzyKomentarze: 3
W serwisie piszmy.pl jest dział "role playing", w którym użytkownicy piszą teksty, każdy swoją rolę. Tematyka nie ogranicza się do fantasy, ale ta jest najczęstsza. Np. jest taki gigantyczny już tekst "Nowa Nadzieja", który zainicjował nastolatek z południowej Anglii. To nie zawsze wystarcza i gra toczy się też w "gabinecie", czyli na zminimalizowanym czacie. Zdarzyło się też kilka spotkań osobistych rozrzuconych po całym kraju, a nawet Europie użytkowników serwisu piszmy.pl.
Lakonicznie.
Ale każdy gracz RPG dobrze wie, że nie da się streścić w żadnym referacie tego, czym ono jest.
Polecam zagrać!
Bardzo dobry pomysł z tą grą, pobudza wyobraźnię, kreatywność... Tak. Coś na ten wzór powinno być wprowadzone w szkołach z pewnym wyjątkiem. Wyobraźnia powinna być kierowana na życie w przyszłości, na życiową zaradność, pomysłowość, na tworzenie życia z ludźmi, z rodziną, wychowanie dzieci w miłości w szacunku dla godności człowieka i na inteligencję (wolność) finansową. Czyli na to, co dziś mocno kuleje, a bez czego ludzie będą żyć coraz gorzej. Owszem, można nawet w takiej grze grać w przeszłości, ale powinna ona mieć jakiś cel, np. pobudzenie empatii, zrozumienia dla ludzkich potrzeb takich jak potrzeba uwagi, ważności, podziwu itp.













