Niedźwiedziowi nie dogodzisz - czyli tak źle i tak niedobrze
Artykuł był czytany 3761 razy
Obserwując ludzi w różnych sytuacjach dochodzę do wniosku, że są śmieszni. I nie dlatego, że zabawnie wyglądają, poruszają się, czy są pełni poczucia humoru. Po prostu to co często zdarza im się robić, jest dla mnie tak absurdalne, że aż śmieszne.
Takiego zachowania chyba nigdy nie zrozumiem. To żałosne, ale niestety prawdziwe.
Albo kiedy młody mężczyzna, około dwudziestki, który tak samo, jak i ty czeka na swoją kolejkę w sklepie komputerowym, nagle zaczyna robić ludziom awanturę, o to, że on tu czeka, że wypadałoby żeby go ktoś obsłużył itp. a po długim monologu oświadcza, że jego noga więcej nie postanie w tym sklepie, ciągle jednak w nim stoi i krzyczy. A kiedy ochroniarz próbuje go wyprowadzić ze sklepu , on wciąż kontynuuje swój wywód na temat swojej nogi, która progu tego sklepu od tego dnia nie przekroczy już nigdy, ale wychodzić jakoś mu nie w głowie.
Przypomina mi to pewną anegdotkę o niejakim niedźwiedziu, któremu wyrwano uszy ciągnąc go do miodu, a następnie wyrwano ogon odciągając od niego. Są tacy ludzie na tym świecie, którym po prostu nigdy nie dogodzisz.
Czasami aż żal ... serce ściska.
Ze względu na to, że przynajmniej 10 godzin w tygodniu poświęcam na dojazdy i przyjazdy autobusem, jest on również miejscem, w którym najłatwiej mi zaobserwować różnego rodzaju ludzkie zachowania. Kiedy jest w miarę pusto, i ma się możliwość „wyboru” miejsca siedzącego, to niektóre osoby nie mogą się zdecydować, czy usiąść na kole, czy za kołem, przy oknie, z brzegu, tyłem do kierunku jazdy, a może przodem? Śmiesznie to wygląda, kiedy sprawdzają każdy wariant, zmieniając co chwila miejsce, na to „lepsze”. Kolejny przykład osób z kategorii: „tak mi źle i tak niedobrze”.
Ostatnio przypadkowo usłyszałam rozmowę dwóch studentów, która mniej więcej dotyczyła wykładowców na ich uczelni. Pierwszy z nich mówił o tym, jak bardzo wymagający jest jego profesor od historii sztuki, drugi zaś skarżył się na nadmierne lenistwo wykładowcy filozofii.
Dużo nauki – źle, mało – jeszcze gorzej.
To, o czym piszę, brzmi jak parodia, przynajmniej dla mnie, jak obraz z równoległego świata. Ale to jest Polska, tu się ... żyje.
Artykuł został pozytywnie zrecenzowany przez:
Ewa O, Dariusz Chojnowski, Jacek Zaleski, Karolina Janik,Dodaj Komentarz
RSS komentarzyKomentarze: 4
Taka narzekania na absurdalność różnych zachowań w polskim społeczeństwie trochę mnie już nudzą. Najlepiej zrobił to Koterski w "Dniu Świra". Cała reszta to tylko popłuczyny. Sceny z Miauczyńskimw autobusie albo w pociągu mam wciąż prze oczyma.:)
jednych nudzą, drugich natomiast nie :) czasem tez gdzies trzeba 'odreagowac' :) czemuz by nie na pismie? :)
Jeśli rzeczywiście pisane w celach terapeutycznych to OK :)
hehe prawda jak to powiedział Douglas A. "Istoty ludzkie, których zdolność do wykorzystywania doświadczeń innych jest wyjątkowa, są jednocześnie zadziwiająco niechętnie, by to czynić."














