iThink.pl - dziennikarstwo i publicystyka

Menu

Logowanie/Rejestracja

[?] Rejestracja
Logo

Kategorie

Dodaj Artykuł

Artykuł

Styl Życia / Hobby i czas wolny
+ - 2

NLP – manipulacja, sekta czy rozwój?

08 08 2007 Michał Jankowiak Artykuł był czytany 5091 razy

Dobra perswazja nie opiera się na manipulacji. Nie opiera się na krzywdzeniu innych, czy wykorzystywaniu swojej przewagi. Opiera się na budowaniu pozytywnych relacji z klientem, na nagradzaniu go dobrym produktem za wybór nas jako sprzedawcy...

  • Komentuj
  • Wyślij do znajomego
  • Drukuj artykuł
  • Wersja do łatwego czytania
  • Dodaj do ulubionych
Do napisania tego artykułu przygotowywałem się od dawna... jest on owocem kilku lat poszukiwań – wśród trenerów, uczestników szkoleń, a przede wszystkim, wśród różnych poglądów na neurolingwistykę w Polsce.

NLP (Neuro-Lingwistyczne Programowanie) jest kontrowersyjną dziedziną uzyskiwania wiedzy o subiektywnym doświadczeniu człowieka, komunikacji i modelowaniu sukcesu. Kontrowersyjną między innymi dlatego, że jego współtwórca bardzo mocno odcina się od świata nauki – dość trafnie, moim zdaniem, twierdząc, że psychologowie zbyt często mylą metody i kolejność badań i zamiast uczyć się z praktyki, wymyślają najpierw jakąś dziwną teorię i później dopiero szukają do niej praktyki.

Do niedawna polskie NLP zdominowane było przez kilku terapeutów i jednego trenera biznesowego. Ci pierwsi starali się pomagać – niektórzy nawet ograniczyli dostęp do NLP (np. tylko dla absolwentów kierunków humanistycznych). Inni jednak często nie tylko prowadzili otwarte szkolenia, ale także uczyli nie NLP, a jedynie jego części – głównie języka perswazji i kontroli stanów emocjonalnych innych osób.

Efekt był taki, że kiedy zacząłem poznawać tą piękną sztukę komunikacji i rozwoju, ludzie wokół mówili mi, że to przecież manipulacja, sekta itp. Nie rozumiałem...

A jednak okazało się, że da się obedrzeć tą sztukę z głównego założenia, jakim jest ekologia (dbanie o każdy element w systemie – i siebie i innych ludzi) i sprzedawać jako narzędzia kontroli umysłów innych osób. Cóż, wielu ludzi, szczególnie tych, którzy mieli problemy sami ze sobą, rzuciło się na wiedzę o takim tytule.

Dobra perswazja nie opiera się na manipulacji. Nie opiera się na krzywdzeniu innych, czy wykorzystywaniu swojej przewagi. Opiera się na budowaniu pozytywnych relacji z klientem, na nagradzaniu go dobrym produktem za wybór nas jako sprzedawcy. Opiera się na budowaniu własnej postawy i czerpania z pracy radości i zadowolenia. Na dawaniu klientowi wolności i pozytywnych emocji. A nie na napędzaniu ego i kompensacji własnych kompleksów – manipulacją i sterowaniem innymi.

Inny cień na NLP rzuca zjawisko, które także trwa już dłuższy czas, jednak ostatnio nasiliło się znacznie. Piszę mianowicie o małpowaniu i naśladowaniu, zamiast modelowania. Jak bowiem można nazwać zjawisko polegające na tym, że klienci wychodzą ze szkolenia i zamiast być (lepszym) sobą, stają się marnymi kopiami trenera?

Doświadczenie nauczyło mnie, by ostrożnie podchodzić do modelowania. Ostrożnie, by nie zatracić w nim siebie. Ponieważ NLP to nauka rozwoju siebie, a nie stawania się kimś innym.

Wielu ludzi, stykając się z takim „nlp” wyciąga proste generalizacje i dzieli się przekonaniem, że powstaje z niego sekta. Gdzie jest jeden guru, gdzie uczniowie pozbywają się własnego charakteru i osobowości. I w tym względzie mają, niestety, czasem rację.
Szczególnie gdy trenerzy prowadzą szkolenia w taki sposób, że uczą tylko tego, co sami robią, zamiast pokazywać uczestnikom ich własne zalety i rozwijać je.

Jaki jest tego efekt? Taki, że uczestnicy wychodząc z pozornie świetnego szkolenia, mówią tym samym tonem głosu, zachowują się dokładnie tak samo, mają taką samą komunikację niewerbalną.

To nie NLP. To tworzenie klonów. Przekonanych o swoich cudownych umiejętnościach, racja – pełnych energii i zapału, ale klonów.

NLP ma w swoim założeniu dawać wolność. Trenerzy mają w założeniu dawać opcje i rozwijać, dawać wyzwania i metody, zamiast gotowych rozwiązań. Bo jeśli ktoś uwierzy, że występować publicznie, czy perswadować skutecznie można tylko w jeden sposób, to grubo się myli.

Prawdziwe, czyste NLP, to metodologia uczenia się osiągania sukcesu w każdej dziedzinie życia. W rozwoju, komunikacji, terapii, perswazji, czy nauce. Sukcesu obustronnego, na zasadzie win-win.

Czy do tych ram pasuje Neuro-Lingwistyczne Klonowanie? Czy pasuje do niego oparte na technikach manipulacji uwodzenie (pseudo-neurolingwistyczne), które ostatnio na szczęście staje się coraz mniej popularne? Niestety nie, ale sprzedaje się przynajmniej dobrze. Sprzedaje się, bo jest ubierane w marzenia. Które w ten sposób jednak się nie spełniają.

Artykuł ten nie ma na celu ataku na nikogo. Ma na celu jedynie przedstawienie pewnego punktu widzenia oraz prośbę i apel do trenerów, przeciwników i entuzjastów NLP, by spojrzeli na siebie i całą sprawę z dystansu, z trzeciej pozycji percepcyjnej. By byli sobą i cieszyli się z tego oraz pozwolili innym także być sobą. Ponieważ tylko wtedy będą spójni. Inaczej będą co najwyżej aktorami. A ludzie, czasem po dłuższym czasie, ale zauważą to.

Podsumowując, chciałbym polecić wszystkim czytelnikom NLP, jako ścieżkę rozwoju osobistego. Jako ścieżkę skutecznego i generatywnego myślenia i działania. Jako ścieżkę nauki tego, jak być lepszym.

I tylko przestrzec przed kierunkami, które zwabiły wielu ludzi, jak też po jakimś czasie były przyczyną ich żalu i wstydu.

Niech NLP dalej, tak jak na początku będzie narzędziem terapii i rozwoju, dopiero później komunikacji, a na samym końcu perswazji. Tak, by najpierw zbudować silne fundamenty, a dopiero na końcu dach.

Baw się, ucz i rozwijaj, zawsze będąc sobą.




+ - 2

Artykuł został pozytywnie zrecenzowany przez:

Magdalena Danaj

Dodaj Komentarz

Zaloguj się aby komentować. Jeśli nie masz jeszcze konta, zapraszamy do rejestracji.

RSS komentarzy

Komentarze: 5

1. Zbigniew | 17:45 08-08-2007

Mamy tu ciekawą charakterystykę jednego ze zjawisk, które bardzo wciągają Polaków. Wszystkie te zjawiska mają jedną cechę wspólną - one same lub ich twórcy odrzucają naukę. Polakom łatwo przychodzi wierzyć tym, którzy mówią - nauka to badziewie, po co się uczyć, idź za mną a ja cię uszczęśliwię, zbawię itp. Twórca NLP nie badał ludzkiej psychiki, bo naukowymi badaniami brzydzi się. On bez badań najlepiej wie co kryje się w naszych głowach. On wie, że jak mrugam lewym okiem to znaczy, że jestem prawica a jak prawym to lewica. On wie, że jak do mnie zamruga tym samym okiem to na pewno kupię cały chłam jaki mi będzie chciał sprzedać. Dziwić się, że potem taki jeden z drugim jak zostaje politykiem to ludzi posługujących się wiedzą a nie bredniami nazywa pogardliwie wykształciuchami.

2. brak danych | 23:23 09-08-2007

tak NLP to sekta, stąd probelmy Pana pisząego artykuł, gdyby sobie wyobrazić, że Pan Michał oddaje się w służbę naszego Kościoła, to już by można zauważyć że wszystko idzie dobrze w życiu Pana Michała. Pan Michał zbłądził z właściwej drogi, ale może to naprawić wracając na łono wartośći katolicko narodowych. Na prawdę Pan Michał nie powinień więcej myśleć o NLP.

3. Mirosława | 14:13 23-08-2007

Witaj Michale,
Cieszę się, że napisałeś ten artykuł w takim właśnie tonie. Sama ze sceptycyzmem obserwuję narastającą liczbę trenerów, którzy zmodelowali dokładnie trenerów, których znam. Poruszają się tak samo. Mówią to samo. Takim samym tonem. Z taką samą intonacją. I.... to samo.

I wiesz pewnie, że już nawet takie klonowanie przynosi zmianę w życiu drugiego człowieka, tyle, że ta zmiana jest krótkotrwała. Długotrwała pozostaje wtedy, gdy w system wszelakich technik włączone są wartości danej osoby, jej własny obraz siebie i umiejętnie poprowadzony rozwój danej jednostki, prawda?

4. Michał | 23:57 14-09-2007

Dokładnie Mirko - trzeba dobudowywać do własnego rdzenia, bo on, to My :)

Pozdrawiam

5. Piotr | 11:07 20-09-2009

Każde działanie, przedmiot czy nauka mogą być zbrodnią lub błogosławieństwem. Zależy od tego kto, jak i do czego to wykorzystuje.

Nauka może sprawić, że będziemy zdrowo i długo żyć, ale tworzy również broń masowej zagłady. Kij baseballowy może służyć do zabawy. Można nim również zabić człowieka. Tak samo jest z NLP.

Panu Zbigniewowi polecam artykuły z iThink.pl psychiatry Andrzeja Skulskiego, które znakomicie przedstawiają, jak i do czego jest wykorzystywana pokrewna nauka. Jak zgodnie z prawem oraz "obiektywną" i "udowodnioną" wiedzą są niszczeni i zabijani ludzie.

Pozdrawiam

Piotr Waydel