Styl Życia / Hobby i czas wolny
Poradnik Hazardzisty (38): MAGAZYN KOMBINACJI
Artykuł był czytany 1877 razy
Czy można grać na te same kombinacje liczbowe a jednocześnie często, nawet za każdym razem zmieniając je na inne? Oczywiście, że można! Trzeba po prostu założyć magazyn kombinacji - i o tym w tym odcinku "Poradnika".
Wielu graczy, nieraz od wielu lat, gra na te same kombinacje liczbowe, co najwyżej z żalem i bólem redukując ich ilość po kolejnej podwyżce stawki zakładów, gdy portfel tej podwyżki nie wytrzymuje. Koncepcja takiej gry ma swoje źródło w mądrości ludowej, odnoszącej się do sytuacji, gdy szukają się, w tym samym czasie, w kilku miejscach dwie osoby, wciąż się mijając. Mądrość ludowa zaleca wtedy, zresztą słusznie, by jedna z nich przestała szukać i została w jednym miejscu, spokojnie dając się znaleźć drugiej. Słuszność takiego zalecenia polega na tym, że redukuje się ilość możliwych miejsc spotkań z kilku - do jednego.
Kombinacje liczbowe - z jednej strony te losowane, z drugiej te typowane przez graczy też się "szukają", wobec tego trzymanie się wciąż tych samych, typowanych, jest po prostu zastosowaniem opisanej mądrości ludowej. Jest też dodatkowa motywacja do takiej gry: na ogół gracze znają swoje kombinacje na pamięć, wobec czego natychmiast po sprawdzeniu wyniku znają rezultat gry, a ewentualna ich zmiana grozi wręcz zawałem, gdyby okazało się, że trafione zostały liczby kombinacji, która została wymieniona na inną. Poza tym unika się rozterek przy typowaniu: co skreślić? - towarzyszących wszystkim innym, zmieniającym typy graczom.
To przywiązanie do tych samych kombinacji wielu graczy powoduje, że stanowią oni najwierniejszą klientelę Totalizatora, rzec można "żelazny elektorat", którego Totalizator kompletnie nie docenia i w żaden sposób nie premiuje, dając w ten sposób świadectwo lekceważenia tej najwierniejszej klienteli. To ci gracze, najczęściej "abonamentowi", zapewniali obroty w tych edycjach Dużego Lotka, w latach 2007 i 2008, w których nie było kumulacji i prawie nie było trafianych "szóstek", wobec czego wszyscy inni, widząc to - rezygnowali z gry. Gdyby nie ten "żelazny elektorat" obroty w edycjach bez kumulacji (i bez trafianych "szóstek") spadałyby prawie do zera. A przecież można by od czasu do czasu fundnąć tym graczom darmową grę w zamian za - powiedzmy - setkę kuponów z kolejnych edycji (oczywiście kuponów bez wygranych).
Oczywiście gra na te same kombinacje liczbowe ma też swoje wady, jeżeli oceniamy ją przez pryzmat prowadzonych statystyk wyników losowań. Często w konkretnych edycjach, a nawet w seriach edycji, zarówno niektóre liczby "stałych" kombinacji, jak i rozkłady liczb w tych kombinacjach mają dość mizerne szanse, wobec czego gra na nie jest po prostu bardzo prawdopodobnym wyrzucaniem pieniędzy. Czy wobec tego prowadzenie statystyk i granie "pod nie" jest w sprzeczności z graniem na te same kombinacje? Absolutnie nie - jest świetne rozwiązanie tej niby sprzeczności - jest nim utworzenie magazynu kombinacji. Magazyn taki, to po prostu zapis stworzonych dotychczas i typowanych kombinacji, do którego zaglądamy w pierwszej kolejności, przystępując do typowania, przed kolejną edycją gry. Przeglądając kombinacje w magazynie, wybieramy te, które najbardziej pasują do prognozy, wypracowanej w trakcie wcześniejszego uaktualnienia i przeanalizowania statystyk. Dopiero gdy nie znajdziemy żadnej pasującej kombinacji, lub znajdziemy ich za mało - tworzymy nowe, oczywiście także archiwizując je w magazynie.
Prowadzenie takiego magazynu kombinacji na papierze, a zwłaszcza korzystanie z niego jest niestety pracochłonne - wymaga za każdym razem przeglądnięcia wszystkich zapisanych kombinacji i chwili zastanowienia nad każdą. Natomiast bardzo sprawnie i wygodnie prowadzi się taki magazyn w arkuszu kalkulacyjnym, w komputerze, a jak to robić już podpowiadam:
- Zapisując i dopisując (ręcznie) kolejne kombinacje w także kolejnych wierszach arkusza kalkulacyjnego, jedna pod drugą, najlepiej każdą liczbę kombinacji zapisać w oddzielnej rubryce (kratce), przy tym zapis można prowadzić na dwa sposoby: według narastającej wielkości liczb w kombinacjach, lub poprzedzając każdą kombinację datą jej zapisania.
- Obok każdej kombinacji, w rubrykach kolejnych kolumn należy umieścić elementy opisu, np. ilość zawartych w niej liczb małych, wewnętrznych i nieparzystych, czy typ rozkładu "siódemkowego". Korzystając z funkcji "Licz.jeżeli" można też spowodować automatyczne wyliczenie przez program ilości liczb "powtórkowych" w kombinacji. Ta sama funkcja pozwala też na automatyczne wyliczenie ilości liczb dowolnego podzbioru, w każdej kombinacji.
- Mając opisaną każdą z kombinacji (oczywiście w sposób uporządkowany, w jednakowy sposób i w tych samych kolumnach) możemy przy przeglądaniu magazynu korzystać z funkcji "Autofiltr", wprowadzając do okienka dialogowego tego narzędzia takie parametry kombinacji, jakie są najbardziej prawdopodobne, wg naszej prognozy. Autofiltr ukrywa te wiersze arkusza, w których są wartości niezgodne z wprowadzonymi i pokazuje tylko te, w których są zgodne z naszą dyspozycją. W ten sposób błyskawicznie, po kilku kliknięciach mamy przed sobą listę kombinacji skróconą do tych najbardziej pasujących do naszej prognozy.
- Jeżeli jest tych kombinacji zbyt dużo, wyboru dokonujemy już intuicyjnie, jeżeli za mało - musimy stworzyć i dopisać do magazynu kolejne. Jednakże po pewnym czasie kombinacji w magazynie będzie na tyle dużo, że prawie zawsze znajdziemy kilka, czy kilkanaście tych "kompatybilnych" z naszą aktualną prognozą.
W moim serwisie www.gnglotto.webpark.pl, w archiwalnym odcinku 38 "Poradnika" pokazuję fragment tak utworzonego, prowadzonego przeze mnie magazynu kombinacji Dużego Lotka. Dla swojej orientacji w opisie umieszczam także informację o trafionych (w jednym z losowań) liczbach kombinacji, jeżeli tych trafień było więcej niż 3 i mam w swojej "kolekcji" sporo kombinacji z trafionymi czterema liczbami, a także kilka z pięcioma - chociaż oczywiście nie zawsze właśnie te kombinacje typowałem wtedy, gdy takie trafienie miało miejsce. Mam też nadzieję, że na liście w magazynie pojawi się też w końcu kombinacja z sześcioma trafieniami. Tu muszę dodać, że tych kombinacji nie typuję już ponownie, wychodząc z założenia, że kolejne trafienie 4 - 6 liczb jest już mało prawdopodobne.
Proponując wykorzystanie tego pomysłu zapraszam do lektury "Poradnika" za tydzień. Zajmiemy się w nim tym, w czym wielu graczy upatruje "kamienia filozoficznego" gier liczbowych: regularnością.
Archiwum "Poradnika": www.gnglotto.webpark.pl
Kombinacje liczbowe - z jednej strony te losowane, z drugiej te typowane przez graczy też się "szukają", wobec tego trzymanie się wciąż tych samych, typowanych, jest po prostu zastosowaniem opisanej mądrości ludowej. Jest też dodatkowa motywacja do takiej gry: na ogół gracze znają swoje kombinacje na pamięć, wobec czego natychmiast po sprawdzeniu wyniku znają rezultat gry, a ewentualna ich zmiana grozi wręcz zawałem, gdyby okazało się, że trafione zostały liczby kombinacji, która została wymieniona na inną. Poza tym unika się rozterek przy typowaniu: co skreślić? - towarzyszących wszystkim innym, zmieniającym typy graczom.
To przywiązanie do tych samych kombinacji wielu graczy powoduje, że stanowią oni najwierniejszą klientelę Totalizatora, rzec można "żelazny elektorat", którego Totalizator kompletnie nie docenia i w żaden sposób nie premiuje, dając w ten sposób świadectwo lekceważenia tej najwierniejszej klienteli. To ci gracze, najczęściej "abonamentowi", zapewniali obroty w tych edycjach Dużego Lotka, w latach 2007 i 2008, w których nie było kumulacji i prawie nie było trafianych "szóstek", wobec czego wszyscy inni, widząc to - rezygnowali z gry. Gdyby nie ten "żelazny elektorat" obroty w edycjach bez kumulacji (i bez trafianych "szóstek") spadałyby prawie do zera. A przecież można by od czasu do czasu fundnąć tym graczom darmową grę w zamian za - powiedzmy - setkę kuponów z kolejnych edycji (oczywiście kuponów bez wygranych).
Oczywiście gra na te same kombinacje liczbowe ma też swoje wady, jeżeli oceniamy ją przez pryzmat prowadzonych statystyk wyników losowań. Często w konkretnych edycjach, a nawet w seriach edycji, zarówno niektóre liczby "stałych" kombinacji, jak i rozkłady liczb w tych kombinacjach mają dość mizerne szanse, wobec czego gra na nie jest po prostu bardzo prawdopodobnym wyrzucaniem pieniędzy. Czy wobec tego prowadzenie statystyk i granie "pod nie" jest w sprzeczności z graniem na te same kombinacje? Absolutnie nie - jest świetne rozwiązanie tej niby sprzeczności - jest nim utworzenie magazynu kombinacji. Magazyn taki, to po prostu zapis stworzonych dotychczas i typowanych kombinacji, do którego zaglądamy w pierwszej kolejności, przystępując do typowania, przed kolejną edycją gry. Przeglądając kombinacje w magazynie, wybieramy te, które najbardziej pasują do prognozy, wypracowanej w trakcie wcześniejszego uaktualnienia i przeanalizowania statystyk. Dopiero gdy nie znajdziemy żadnej pasującej kombinacji, lub znajdziemy ich za mało - tworzymy nowe, oczywiście także archiwizując je w magazynie.
Prowadzenie takiego magazynu kombinacji na papierze, a zwłaszcza korzystanie z niego jest niestety pracochłonne - wymaga za każdym razem przeglądnięcia wszystkich zapisanych kombinacji i chwili zastanowienia nad każdą. Natomiast bardzo sprawnie i wygodnie prowadzi się taki magazyn w arkuszu kalkulacyjnym, w komputerze, a jak to robić już podpowiadam:
- Zapisując i dopisując (ręcznie) kolejne kombinacje w także kolejnych wierszach arkusza kalkulacyjnego, jedna pod drugą, najlepiej każdą liczbę kombinacji zapisać w oddzielnej rubryce (kratce), przy tym zapis można prowadzić na dwa sposoby: według narastającej wielkości liczb w kombinacjach, lub poprzedzając każdą kombinację datą jej zapisania.
- Obok każdej kombinacji, w rubrykach kolejnych kolumn należy umieścić elementy opisu, np. ilość zawartych w niej liczb małych, wewnętrznych i nieparzystych, czy typ rozkładu "siódemkowego". Korzystając z funkcji "Licz.jeżeli" można też spowodować automatyczne wyliczenie przez program ilości liczb "powtórkowych" w kombinacji. Ta sama funkcja pozwala też na automatyczne wyliczenie ilości liczb dowolnego podzbioru, w każdej kombinacji.
- Mając opisaną każdą z kombinacji (oczywiście w sposób uporządkowany, w jednakowy sposób i w tych samych kolumnach) możemy przy przeglądaniu magazynu korzystać z funkcji "Autofiltr", wprowadzając do okienka dialogowego tego narzędzia takie parametry kombinacji, jakie są najbardziej prawdopodobne, wg naszej prognozy. Autofiltr ukrywa te wiersze arkusza, w których są wartości niezgodne z wprowadzonymi i pokazuje tylko te, w których są zgodne z naszą dyspozycją. W ten sposób błyskawicznie, po kilku kliknięciach mamy przed sobą listę kombinacji skróconą do tych najbardziej pasujących do naszej prognozy.
- Jeżeli jest tych kombinacji zbyt dużo, wyboru dokonujemy już intuicyjnie, jeżeli za mało - musimy stworzyć i dopisać do magazynu kolejne. Jednakże po pewnym czasie kombinacji w magazynie będzie na tyle dużo, że prawie zawsze znajdziemy kilka, czy kilkanaście tych "kompatybilnych" z naszą aktualną prognozą.
W moim serwisie www.gnglotto.webpark.pl, w archiwalnym odcinku 38 "Poradnika" pokazuję fragment tak utworzonego, prowadzonego przeze mnie magazynu kombinacji Dużego Lotka. Dla swojej orientacji w opisie umieszczam także informację o trafionych (w jednym z losowań) liczbach kombinacji, jeżeli tych trafień było więcej niż 3 i mam w swojej "kolekcji" sporo kombinacji z trafionymi czterema liczbami, a także kilka z pięcioma - chociaż oczywiście nie zawsze właśnie te kombinacje typowałem wtedy, gdy takie trafienie miało miejsce. Mam też nadzieję, że na liście w magazynie pojawi się też w końcu kombinacja z sześcioma trafieniami. Tu muszę dodać, że tych kombinacji nie typuję już ponownie, wychodząc z założenia, że kolejne trafienie 4 - 6 liczb jest już mało prawdopodobne.
Proponując wykorzystanie tego pomysłu zapraszam do lektury "Poradnika" za tydzień. Zajmiemy się w nim tym, w czym wielu graczy upatruje "kamienia filozoficznego" gier liczbowych: regularnością.
Archiwum "Poradnika": www.gnglotto.webpark.pl














