iThink.pl - dziennikarstwo i publicystyka

Menu

Logowanie/Rejestracja

[?] Rejestracja
Logo

Kategorie

Dodaj Artykuł

Artykuł

Styl Życia / Hobby i czas wolny
+ - 1

Święta, święta.. i po świętach.

03 01 2008 Alicja Rakowska Artykuł był czytany 1537 razy

Kto dziś pamięta, jak wyglądał prawdziwy św. Mikołaj, albo skąd wzięła się u nas choinka?

  • Komentuj
  • Wyślij do znajomego
  • Drukuj artykuł
  • Wersja do łatwego czytania
  • Dodaj do ulubionych
Święta minęły, niespodziewanie szybko. Mamy już 2 dzień 2008 roku, z głowami pełnymi postanowień, obietnic i celów zasiadamy z powrotem do pracy. Wpadamy w codzienną rutynę, puszczając w niepamięć minione święta, atmosferę rodzinnej miłości (o ile w ogóle taka była) konsekwentnie zapominając również o postanowieniach noworocznych, jak o wszystkim co związane z rodziną lub naszym wnętrzem. Bo to „nie ważne”.

Przeraża mnie sposób w jaki traktujemy święta. Coraz mniej można w nich zauważyć tradycji, coraz bardziej przybierają one formę zwyczajnych wolnych dni, gdzie trzeba wydać mnóstwo ciężko zarobionych pieniędzy na prezenty i gdy można dobrze się najeść. Jak prawdopodobnie wyglądają święta spędzane przez "wszystkich", którym tak bardzo zazdrościmy opisała w Świątecznym wydaniu "Wysokich Obcasów" Kinga Dunin. Pisząc jak nieszczęśliwa żona uśmiecha się, podając przepyszne potrawy marząc tylko i wyłącznie by być teraz ze swoim kochankiem, a dzieciaki piszą w kącie sms-y do kolegów narzekając na drętwą atmosferę i niemożliwość wyrwania się z domu.

Wizja przesadzona? Możliwe, ale na pewno bardziej realistyczna niż myśl, że święta wszystkich są takie cudowne, pełne miłości, a nasze nie do końca takie jakie byśmy chcieli. Spędzając Święta Bożego Narodzenia w Nowym Yorku, w bardzo często krytykowanym przeze mnie USA, jeszcze bardziej rzuciło mi się w oczy jak tradycje świąteczne idą w zapomnienie. Który Amerykanin czy Polak oprócz starców, którzy pamiętają wizerunek byłego roznosiciela prezentów wie, że ówczesna postać św. Mikołaja, którego uważamy za tradycyjnego powstała zaledwie 77 lat temu na zlecenie koncernu Coca Cola do celów reklamowych? Myślę, że bardzo nieliczni. W nowym Świętym Mikołaju nie ma nic złego, ale dlaczego zapominamy o tym co było dawniej? Dziwi mnie, że już starzy ludzie nie dbają o to, by tradycje trwały w świadomości pokoleń.

Pierwszym wrażeniem jakie odniosłam przejeżdżając przez Manhattan było "Tu zupełnie nie ma ozdób świątecznych! Jak to możliwe?!" Ale nie, moje wrażenie było błędne. Oczywiście, na szybach niejednego wieżowca wisiał renifer, a z wystaw sklepowych błyszczały wystawy ozdobione lampkami choinkowymi. Tyle, że przy gąszczu świateł, szyldów, mrugających MEGA napisów "McDonald's" były zupełnie nie zauważalne. Tak, krzywiłam się na to, że w Warszawie z początkiem listopada całe centrum mruga lampkowymi Mikołajami (mimo, że święta za ponad miesiąc), jednak mimo wszystko pełne ozdób świątecznych centrum miasta tworzy specyficzny nastrój przy poszukiwaniu prezentów dla bliskich. A gdy do tego wokół leży śnieg. Aż się chce bez większego powodu uśmiechać do przechodniów.

Jakie są moje odczucia po Bożym Narodzeniu za Atlantykiem? No cóż, dom był cudownie przystrojony, pełen świątecznych skarpet przyczepionych do kominka i stroików świątecznych w pokojach, choinka sięgała sufitu (chociaż nikt nie pamięta, że choinka przywędrowała do nas trochę ponad 150 lat temu z Niemiec, początkowo przystrajane było jedynie jabłkami, jako symbol rajskiego ogrodu?), a zamiast tradycyjnego karpia na talerzu ujrzałam... kraba. Zamiast barszczu z uszkami, do wyboru zupa pomidorowa albo cebulowa z serem... Owszem, co prawda kolędy w tle cicho mruczały, i dzieliliśmy się wszyscy opłatkiem, ale tak szybko, bez serca, byle jak najszybciej skończyć te niekomfortowe chwile. Oprócz tradycji, coraz mniej nam pozostaje z rodzinnego ciepła i szczerości.

A wszystko co zachodzi w USA przyjdzie też do Polski. A my coraz bardziej przeczymy samym sobie. Narzekając na przemijalność, pozwalamy uciekać rzeczom tak trwałym jak tradycje. Zapytajmy: jak będą wyglądały święta za 50 lat i czy ta wizja nam się podoba? Mi osobiście nie.




+ - 1

Artykuł został pozytywnie zrecenzowany przez:

Tomasz Albecki

Dodaj Komentarz

Zaloguj się aby komentować. Jeśli nie masz jeszcze konta, zapraszamy do rejestracji.

RSS komentarzy

Komentarze: 1

1. Mateusz | 10:42 03-01-2008

trafne spostrzeżenia.. moze to trafi do kogoś kto umie czytać i wnisokować.. plusik :)