iThink.pl - dziennikarstwo i publicystyka

Menu

Logowanie/Rejestracja

[?] Rejestracja
Logo

Kategorie

Dodaj Artykuł

Artykuł

Styl Życia / Inne
+ - 3

Bez seksu bez sensu?

11 05 2007 Łukasz Stempniak Artykuł był czytany 8959 razy

Już jakiś czas temu zacząłem się zastanawiać, po co ludziom seks? Czy można obyć się bez seksu?

  • Komentuj
  • Wyślij do znajomego
  • Drukuj artykuł
  • Wersja do łatwego czytania
  • Dodaj do ulubionych

Czy można obyć się bez seksu?

Piękne zdanie na początek:

"Tak przyzwyczaili się do siebie, że seks byłby kazirodztwem"

Dziś przeczytałem artykuł, który skłonił mnie do opublikowania moich wcześniejszych już przemyśleń.

"Czy świat bez seksu, nie byłby piękniejszy?"

Już jakiś czas temu zacząłem się zastanawiać, po co ludziom seks? Do prokreacji, można by powiedzieć... Niby słusznie. Ale przecież Pan Bóg mógł zaplanować rozmnażanie się ludzkości jakoś inaczej. Przecież gdyby seks nie istniał, ile byłoby zła mniej na ziemi? Tych obrzydliwych gwałtów... morderstw na tle seksualnym, pornografii, prostytucji... Ilu dramatów można by było uniknąć?!

Pan Bóg dał nam piękny dar jakim jest SEKS, jednak nasza wolna wola sprawia, że nie wykorzystujemy go tak, jak powinniśmy. Czyli do wyrażania swojej wielkiej miłości względem tej jednej jedynej ukochanej osoby!


"Dla mnie największym dramatem jest dramat wolnej woli człowieka, dramat wyboru między dobrem a złem. Dramat moralności. Jakie to przerażające, że to nie zwierzę, lecz człowiek może mordować, krzywdzić, wywoływać wojnę."  Ks. Jan Twardowski


Zakładam, że pożądanie, pociąg seksualny nie istniałyby, bo przy aktualnym stanie świat bez seksu jest niemożliwy.

Zwierzęta żyją tyle, ile trwa ich cykl rozrodczy.
Tymczasem człowiek żyje dwa razy dłużej.

Współżycie ma dwie funkcje:
prokreacyjną i więziotwórczą.
Człowiek jest jedynym stworzeniem, u którego obie funkcje się rozdzieliły. Tworzą nie opozycję, ale właśnie rozdzielenie, na które nauczyliśmy się świadomie wpływać. Nie wiadomo, czy to wytwór kultury, czy wynik ewolucji

Czy zdaniem Kościoła każde zbliżenie musi mieć na celu prokreację? Radość z obcowania cielesnego jest piękna, dobra i potrzebna.


"Małżonkowie mogą go doświadczać wyłącznie dla bliskości, ale bliskość musi być wpleciona w rozumienie małżeństwa jako wspólnoty życia." Ks. Jan Sochoń
(Ten cytat uratowałby mojego księdza, który nie wiedział, jak odpowiedzieć na moje pytanie: "Skoro wg kościoła stosunek powinien dążyć do prokreacji, to dlaczego zezwala na seks z kobietą w ciąży?")

Konstrukcja ludzkich potrzeb seksualnych jest osobliwa: z jednej strony składa się z napięcia seksualnego i potrzeby jego rozładowania, z drugiej – tworzy ją potrzeba więzi i bliskości emocjonalnej. W zależności od dojrzałości ludzie różnie ją realizują.

Seks komercyjny nie opiewa ani wspaniałości ciała, ani wyjątkowości aktu seksualnego. Jedno i drugie traktuje jak towar.

Z chrześcijańskiej perspektywy dopiero wzajemne zaufanie i miłość czyni z nagości sposób porozumiewania się. We współczesnej kulturze nie istnieje już kategoria nagości. To zwykły towar.

W małżeństwie cielesny aspekt miłości to nie tylko seks, ale znacznie więcej zachowań i doświadczeń. Różnorodnie przejawiająca się cielesna miłość małżeńska nie może być szalonym zapatrzeniem się w siebie, które przeszkadzałoby miłości Boga (i innych ludzi).
Akt seksualny może stać się miejscem doświadczenia Boga.

Jedność małżonków urzeczywistnia się w pełni poprzez ich jedność z Bogiem, tak więc im bardziej małżonkowie są zjednoczeni z Bogiem i w Bogu ze sobą, tym mniej, twierdzi ks. Paczos, potrzebny im jest fizyczny, cielesny wyraz małżeńskiej jedności.

Piękna postawa seksualna polegałaby na traktowaniu współżycia jako składania siebie w darze bliskiej osobie. Miałaby na celu scementowanie związku w duchu serdeczności i odpowiedzialności. Przeżycia partnera są tak samo ważne jak własne.

Tak więc czy życie bez seksu byłoby piękniejsze Nie wiem, ponieważ nie jest to możliwe, odczuwamy pociąg seksualny, tak zostaliśmy stworzeni i nie możemy tego negować.
Uważam, że miłość i seks są najpiękniejszymi darami Boga, które powinniśmy mądrze i pięknie wykorzystywać.


I jeszcze jedno zdanie na koniec, tak ku refleksji nad doczesnym światem:


"Kiedy kobieta i mężczyzna mają wiele doświadczeń seksualnych, to ona jest dziwką, a on ma sukcesy."


Moje rozważania oparłem na artykułach:


"Bez seksu, bez sensu" Charaktery http://partnerstwo.onet.pl/1393917,3505,1,bez_seksu_bez_sensu,artykul.html

"Melodie Seksu" Tygodnik Powszechny http://tygodnik.onet.pl/1546,1320356,1,dzial.html
"Kłopot z ciałem" Znak http://tygodnik.onet.pl/1546,1375907,1,dzial.html





+ - 3

Artykuł został pozytywnie zrecenzowany przez:

Agnieszka Owczarczak , Wojciech Karwowski

Dodaj Komentarz

Zaloguj się aby komentować. Jeśli nie masz jeszcze konta, zapraszamy do rejestracji.

RSS komentarzy

Komentarze: 8

1. Marcin | 08:47 12-05-2007

nic nie znaczący bełkot, dla mnie ogromny minus.

2. Małgorzata | 12:23 14-05-2007

Bełkot

3. Dominika | 01:38 20-06-2007

hm. troszkę zagmatwane.

4. Panna | 18:33 05-07-2007

Widzę, że kościelny z ciebie człowiek.... moim zdnaim ludzie którzy żyją w celibacie nie powinni wypowiadać się na temat seksu i zbaraniać uprawiania go normalnym ludziom. Jesli ktoś nie zaznał pełnej bliskości ukochanej osoby, nie może wiedzieć jakie to piękne doświadczenie. Seks to nie tylko popęd i prokreacja, nie tylko żądza, ale i czułość, troska, bliskość... to rozmowa ciał.

5. Panna | 18:35 05-07-2007

"Żenada. Ręce opadają. Coraz bardziej wierzę, że wszystkie teksty przez redaktorów są tu akceptowane automatycznie."

Zgadzam się z Tomaszem, co do dodawnai wszystkich tekstów... nie wiem czy redakcj zależy bardzij na jakości czy na ilości, bo jak na razie to widzę tu masę fanych tekstów i drugie tyle "śmieci"

6. Wojciech | 16:37 14-08-2007

7. Kamil | 12:22 27-09-2008

dlaczego takie poruszenie? Chłopak demonstruje swoje poglądy, to wolny kraj. Łukaszu szacunek! Podoba mi sie tekst i to, że nie boisz sie demonstrować swoich poglądów.