iThink.pl - dziennikarstwo i publicystyka

Menu

Logowanie/Rejestracja

[?] Rejestracja
Logo

Kategorie

Dodaj Artykuł

Artykuł

Styl Życia / Inne
+ - 7

Coraz gorsze pokolenia?

20 06 2007 Agatka Zag. Artykuł był czytany 4236 razy
Źródło: dzieci.jpg
Źródło: dzieci.jpg

Nawet nauczyciele zaczynają narzekać na coraz gorszą młodzież pojawiającą się w szkołach. Gdzie się podziały fajne dzieciaki?

  • Komentuj
  • Wyślij do znajomego
  • Drukuj artykuł
  • Wersja do łatwego czytania
  • Dodaj do ulubionych
    Coraz częściej spotykane zjawisko - trzynastolatka ubrana w kusą spódniczkę z kolczykami w każdym możliwym miejscu na ciele kręcąca się z koleżanką (ubraną zresztą podobnie) po centrum handlowym. Czego szukają? Zgadnijmy... skąd te markowe ciuchy, najdroższe perfumy i najnowsze modele telefonów komórkowych, skoro jej rodzicom ledwo starcza na czynsz i miesięczne wyżywienie za 1200 zł brutto?
    Małolaty szukają szybkich, łatwych pieniędzy nierzadko poświęcając już nawet własne ciało. Gdzie pokolenie, które zbierało pieniądze na zbieraniu jabłek w sadzie lub zrywaniu truskawek od świtu do nocy?
    Pytając młodszego kolegę o jego szkołę usłyszałam: "U nas kondomy walają się nawet po korytarzach (...) wiele jest "dupodajek* ". Czyż to nie przerażające usłyszeć takie słowa od szesnastolatka?!
    Rodzice, którzy poważnie myślą o dobrym wychowaniu swoich pociech powinni pomyśleć nad szkołą prywatną lub nauczaniu indywidualnym (np. w domu, czego minusem jest to, że dziecko jest samotne).
    Nie wiadomo właściwie, co robić z tym zjawiskiem, które niewątpliwie szerzy się szczególnie wśród gimnazjalistów. Nauczyciele nie dają sobie już rady z niesforną młodzieżą.
    Czy powinny wrócić kary cielesne do szkół? Nie sądzę, to by pogorszyło sprawę, gdyż dzisiejsza młodzież przepełniona jest buntem. Jakie są więc sposoby na walkę z trudną młodzieżą? Może powinniśmy zacząć "od kuchni"? Drodzy rodzice, w tym miejscu składam apel - więcej rozmowy z dzieckiem, mniej pracoholizmu!


* dupodajka - w slangu młodzieżowym o dziewczynie, która oddaje swoje ciało niekoniecznie za pieniądze




+ - 7

Artykuł został pozytywnie zrecenzowany przez:

Agnieszka Owczarczak , Piotr Ruta

Dodaj Komentarz

Zaloguj się aby komentować. Jeśli nie masz jeszcze konta, zapraszamy do rejestracji.

RSS komentarzy

Komentarze: 7

1. Klaudyna | 09:17 20-06-2007

Troszeczkę chaotycznie napisane, ale generalnie się zgadzam. Od dawien dawna powtarzam wszystkim teorię, że każde następne pokolenie jest gorsze od poprzedniego i w związku z tym, obawiam się o własne wnuki...
Ja też kiedyś zaliczana byłam do grona tzw. 'trudnej młodzieży'. Co prawda nie imprezowałam, nie paliłam i nie nosiłam kusych spódniczek, ale za to lubiłam się awanturować, faszerować lekami, pić i próbować ze sobą kończyć. Na szczęście mnie udało się wyrosnąć, dzięki... Właściwie nie wiem, dzięki komu... Ale udało mi się :)

2. Grabarz | 12:52 20-06-2007

Krótko i banalnie jak na mój nos. Tekst pisany między jedną a drugą kanapką?

3. Dominika | 02:44 21-06-2007

Cytuję: "Rodzice, którzy poważnie myślą o dobrym wychowaniu swoich pociech powinni pomyśleć nad szkołą prywatną lub nauczaniu indywidualnym." I co to tak naprawdę da? Tylko tyle, że dziecko będzie chowane pod kloszem i nie będzie znało świata takiego jakim jest naprawde.

Wyjdzie po takiej szkole na ulicę i zdziwi się jaki świat jest brutalny.

Według mnie należy dziecko od małego przyzwyczajać do powiedzonka "lajf is brutal" i reagować w momencie kiedy dziecku może się przytrafić krzywda.

4. Dominika | 02:56 21-06-2007

I jeszcze jedno: dobre wychowanie to takie jakie rodzice wpajają swojemu dziecku "własno ręcznie", a nie wysługując się placówkami, które w wychowaniu mają tylko pomóc.

Wszystko zależy tak naprawdę od rodzica.

5. | 17:08 22-06-2007

Nalezy szukac przyczyny tego zjawiska, ja juz jednego sie dopatrzylem, rozbicie mlodziezy i utworzenie gimnazjow to tam zaczyna sie caly proceder buntu wiem z autopsji gdyz 5 lat temu skonczylem takie gimnazjum i szczerze mowiac ciesze sie ze po tych trzech latach ze tak powiem "rozpusty" trafilem do porzadnej szkoly sredniej znajdujacej sie na wsi ktora dala mi mozliwosc rozwoju i powrotu do normalnosci.

6. Piotr | 14:57 02-07-2007

Ciekawy tekst

7. Tomasz | 00:29 21-07-2007

Zgadzam sie, ale nie w jednej kwesti. Mlodziesz sie nie buntuje. Bo bunt jest wartoscia, a teraz mlodzi ludzie nie maja zadnych wartosci (poza mamona i hednositycznym szczesciem). Widze to sam z perspektywy mlodego czlowieka (19 lat).