iThink.pl - dziennikarstwo i publicystyka

Menu

Logowanie/Rejestracja

[?] Rejestracja
Logo

Kategorie

Dodaj Artykuł

Artykuł

Styl Życia / Inne
+ - 0

Czy istnieje jeszcze prawdziwa rodzina?

27 09 2006 Przemysław Bator Artykuł był czytany 4874 razy
Źródło:
Źródło:

Obecnie promowany "wzorowy" model rodziny zakłada 2+1,gdzie często zamiast dziecka jedynką jest pies. Czy koncepcja ta ma jakikolwiek sens? Czyż nie marginalizujemy znaczenia rodziny do kompromitującego społeczeństwo poziomu?

  • Komentuj
  • Wyślij do znajomego
  • Drukuj artykuł
  • Wersja do łatwego czytania
  • Dodaj do ulubionych

Obecnie w Polsce panuje przekonanie, iż większośc małżeństw nie decyduje się na dziecko z powodu sytuacji materialnej. Wydaje się jednak, że jest to zbyt duże uproszczenie. W krajach uważanych za bogatsze lub dużo bogatsze niż Polska odsetek urodzeń nijak ma się do rożnicy w portfelach między nami a np Niemcami. Jest on oczywiście trochę wyższy niż u nas, ale nie na tyle, aby sądzić, iż główną przyczyną jest stan dochodów. Czym więc jest spowodowane to, że przyrost naturalny jest zdecydowanie ujemny już od kilku lat?

Pierwsza i najpoważniejsza teza wyjaśniająca obecny stan rzeczy to kompletny upadek znaczenia rodziny w społeczeństwie. W obecnych czasach, kiedy pogoń za pieniądzem staje się celem nadrzędnym, rodzina jest kompletnie zaniedbana. Argumenty feministek, że kobiety powinny być aktywne zawodowo i mieć równe szanse brzmią z pozoru racjonalnie. Czy jednak powołaniem kobiety nie jest wychowywanie dzieci? Jest to swego rodzaju praca, często zdecydowanie trudniejsza niż ta wykonywana przez  mężczyznę. Kobieta nie może być oczywiście kurą domową, lecz w miarę możliwości winna być aktywna zawodowo. Priorytetem jednak powinno być dla niej odpowiednie wychowanie własnych dzieci i w tym jest ukryta mądrość matki, aby proporcje między domem a pracą ułożyć tak, aby odpowiednio ukształtować młodego człowieka.

Drugim ogniwem rodziny jest ojciec. W naszej rzeczywistości on także bardzo często nie spełnia swojej roli tak jak powinien. Pomijając fakt- bardzo istotny zresztą- że opuszcza często swoją rodzinę, to nie jest on jej prawdziwą głową. Rolą głowy domu jest nie tylko opieka materialna nad rodziną, ale także wychowanie poprzez dawanie przykładu, bycie autorytetem, co musi się sprowadzać do częstego kontaktu z dziećmi. Oczywiście jest to bardzo trudne, ale nikt nie twierdził, że tworzenie ogniska domowego jest czymś lekkim, łatwym i przyjemnym.

Ostatnim ważnym czynnikiem powodującym upadek rodziny jest zamknięcie się małżonków na potomstwo. W większości przypadków decydują się na jedno, góra dwoje dzieci. Bardzo często wcale nie jest to spowodowane sytuacją finansową, lecz po prostu pewnym wygodnictwem. Oczywiście trzeba realnie oceniać swoje możliwości, lecz czy sytuacja, w której małżeństwo świadomie wybiera karierę ponad dzieci jest prawidłowa? W tym przypadku objawia się pewna odpowiedzialność mężczyzny i kobiety, którzy w momencie  wejścia w związek powinni być świadomi, że ich powołaniem życiowym staje się w tym momencie wychowanie jak największej ilości i jak najlepiej nowych obywateli, a praca ma być narzędziem w tym im pomocnym, przez które zbierają środki na ich utrzymanie.

Nie wolno zapominać także o roli państwa w procesie wychowania młodego pokolenia. Niestety, dzisiejszy stan rzeczy jest taki, że pomoc ta jest praktycznie zerowa. Trudno obwiniać kogokolwiek imiennie o tę sytuację, lecz trzeba pamiętać, że odkąd Polska na nowo stała się wolnym krajem kolejne władze po każdych wyborach zapominały o rodzinie. System pomocy praktycznie nie istnieje, rodziny cierpiące biedę nie mają w państwie żadnego oparcia. Pozostaje mieć nadzieję na szybką poprawę stanu rzeczy.

Reasumując: Wydaje się koniecznością zmiana podejścia do rodziny, wychowania dzieci, własnej pracy, gdyż na dziś sytuacja robi się coraz gorsza i za jakiś czas może dojść do takiej sytuacji, iż następne pokolenia młodych ludzi nie tylko nie będą w stanie zapewnić swoim przodkom godnego życia, ale także same nie poradzą sobie z własnym utrzymaniem. A co gorsza, tych następnych pokoleń- jeśli utrzyma się obecnie panująca tendencja- może być coraz mniej.






+ - 0

Artykuł został pozytywnie zrecenzowany przez:

Juby 8, Sławomir Tragarz, M... S..., Eddie LaVien

Dodaj Komentarz

Zaloguj się aby komentować. Jeśli nie masz jeszcze konta, zapraszamy do rejestracji.

RSS komentarzy

Komentarze: 3

1. M... | 11:30 08-08-2006

Politycy bardziej powinni zainteresować sie polityką prorodzina i dać możliwość rodzicom na godne wychowanie dzieci.Jeżeli nic się nie zmieni czeka nas smutny koniec/

2. Eddie | 13:37 27-09-2006

Ciekawe... Smutne jest to, że niestety naprawdę tak wyglądają rodziny w dzisiejszych czasach...

3. Piotr | 21:38 20-06-2007

zamożność społeczeństwa na pewno ma pewien wpływ na przyrost.... a może system emerytalny?

Człowiek, który nie spłodził potomka będzie miał identyczną emeryturę jak ten, który mając tę samą pensję spłodził, wychował, wyprowadził na ludzi dziesięcioro dzieci.