Styl Życia / Inne
Jak chyba każdy mężczyzna zależało mi żeby odnosić sukcesy z kobietami. Niestety z powodów bliżej mi nieznanych jak do tej pory nie miałem się za bardzo czym pochwalić. Nie wydaje mi się, żebym był jakiś szczególnie brzydki albo opóźniony umysłowo, a mimo to przez całe życie miałem trudności ze znalezieniem sobie partnerki. Nie mówię, że byłem kompletnie zielony w tym temacie, ale kobiety z którymi się spotykałem nie były raczej nie w moim typie ani z wyglądu, ani tym bardziej z charakteru. Widok moich kolegów, którzy albo co noc wracali z klubu z inną dziewczyną do domu, albo wchodzili w kolejny związek zaczynał mnie powoli frustrować. Zacząłem się zastanawiać co jest ze mną nie tak, bo w końcu nie byli oni ani bardziej przystojni, ani bardziej mądrzy. Po kolejnym nieudanym podboju miłosnym postanowiłem, że najwyższy czas to zmienić i jak większość osób, która chce coś zmienić, ale nie za bardzo wie jak to zrobić postanowiłem poszukać w Internecie. Bardzo się zdziwiłem kiedy okazało się, że po krótkich poszukiwaniach, kiedy to w wyszukiwarce internetowej wpisałem hasła w stylu: „uwodzenie, podryw, nauka podrywu itp.”, pojawiły mi się w oknie przeglądarki liczne oferty szkół, które oferują profesjonalna naukę uwodzenia. Zacząłem się zagłębiać w ten temat i po krótkim namyśle postanowiłem się zapisać na jeden z takich kursów myśląc sobie: „A co mi szkodzi spróbować?” Wybrałem szkołę prowadzoną przez pana Krzysztofa Króla z Krakowa o wdzięcznej i wiele obiecującej nazwie „Perfect Dating”. Po wypełnieniu odpowiedniego formularza na stronie i wpłaceniu wymaganej zaliczki, Krzysiek skontaktował się ze mną i powiedział mi, że w przeciągu kilku dni prześle mi pocztą materiały, z którymi powinienem się zapoznać przed szkoleniem. Pomyślałem sobie, że może nie będzie tak źle i faktycznie będę miał okazję się czegoś nauczyć. Po dwóch dniach niecierpliwego oczekiwania wreszcie pod moim drzwiami pojawił się listonosz z paczką zawierającą te tajemnicze materiały. Po rozpakowaniu paczki od razu zabrałem się za oglądanie szkoleń. Muszę powiedzieć, że bardzo mnie zaskoczyło to co tam zobaczyłem. Żadnych magicznych regułek na sukces, tylko same konkretne porady i ogromna ilość wiedzy. Po obejrzeniu połowy, musiałem sobie zrobić małą przerwę na herbatę, bo z wrażenia zaczęła mnie boleć głowa. Nie będę się zagłębiać w treść tego co tam jest zaprezentowane, mogę tylko powiedzieć, że dzięki tym płytom zrozumiałem mniej więcej o co chodzi w tym całym „podrywie” i jakie błędy popełniałem do tej pory. Po tym co zobaczyłem nie mogłem doczekać się nadchodzącego szkolenia, chociaż z drugiej strony obawiałem się żeby nie była to powtórka tego co miałem okazję zobaczyć na DVD. W końcu nadszedł ten dzień. Pierwsze co od razu rzuciło mi się w oczy, to bardzo pozytywne nastawienie prowadzącego kurs – od razu widać, że kocha to co robi, a nie tylko bierze pieniądze za przekazanie swojej wiedzy. Oprócz mnie, było jeszcze siedmiu kursantów, a każdy z nich miał inne doświadczenia z kobietami. Podobało mi się to, że Krzysiek najpierw spytał się każdego z nas jak wyglądają nasze umiejętności, żeby odpowiednio dopasować szkolenie pod nasz poziom. Podczas całego wykładu Krzysiek tak naprawdę skupiał się na tym żeby nam pokazać co powinniśmy w sobie zmienić, aby stać się mężczyznami atrakcyjnymi dla kobiet, a nie uczył jakichś tekstów na podryw, co bardzo mi się spodobało. To co było dla mnie najciekawsze to fakt, że w trakcie kursu był czas na trening w warunkach domowych z zaproszonymi przez Krzyśka kobietami, które pomagały, przynajmniej mnie pokonać nieśmiałość i w bardzo delikatny sposób pokazywały nam jakie błędy popełniamy podczas rozmowy. Wieczorem trening na mieście i prawdziwy szok dla mnie – jestem w stanie wziąć od ładnej dziewczyny nr w klubie. Po wszystkim Krzysiek dał nam jeszcze 21 dniowy plan rozwoju, który właśnie realizuję i muszę powiedzieć, że jestem pod wrażeniem zmian jakie we mnie zaszły i już jestem umówiony na dwie randki. Zapisałem się na ten kurs w akcie desperacji i muszę powiedzieć, że była to jedna z najlepszych decyzji jakie podjąłem w życiu. Nie wiem jak jest w innych szkołach uwodzenia, ale muszę powiedzieć, że ta w której ja byłem jest godna polecenia. Zrozumiałem, że tak naprawdę wystarczy tylko uwierzyć w siebie i potem można osiągnąć naprawdę wiele. Patrzę teraz z podniesioną głową w przyszłość i nie mogę się doczekać nadchodzących randek….
Czy uwodzenia można się nauczyć?
Artykuł był czytany 473 razy
Każdy z nas chyba chciałby być szczęśliwy. Mówi się, że pieniądze szczęścia nie dają, ale za to są zupełnie inne rzeczy, które chyba możemy uznać za niezbędne do jego osiągnięcia.
Jak chyba każdy mężczyzna zależało mi żeby odnosić sukcesy z kobietami. Niestety z powodów bliżej mi nieznanych jak do tej pory nie miałem się za bardzo czym pochwalić. Nie wydaje mi się, żebym był jakiś szczególnie brzydki albo opóźniony umysłowo, a mimo to przez całe życie miałem trudności ze znalezieniem sobie partnerki. Nie mówię, że byłem kompletnie zielony w tym temacie, ale kobiety z którymi się spotykałem nie były raczej nie w moim typie ani z wyglądu, ani tym bardziej z charakteru. Widok moich kolegów, którzy albo co noc wracali z klubu z inną dziewczyną do domu, albo wchodzili w kolejny związek zaczynał mnie powoli frustrować. Zacząłem się zastanawiać co jest ze mną nie tak, bo w końcu nie byli oni ani bardziej przystojni, ani bardziej mądrzy. Po kolejnym nieudanym podboju miłosnym postanowiłem, że najwyższy czas to zmienić i jak większość osób, która chce coś zmienić, ale nie za bardzo wie jak to zrobić postanowiłem poszukać w Internecie. Bardzo się zdziwiłem kiedy okazało się, że po krótkich poszukiwaniach, kiedy to w wyszukiwarce internetowej wpisałem hasła w stylu: „uwodzenie, podryw, nauka podrywu itp.”, pojawiły mi się w oknie przeglądarki liczne oferty szkół, które oferują profesjonalna naukę uwodzenia. Zacząłem się zagłębiać w ten temat i po krótkim namyśle postanowiłem się zapisać na jeden z takich kursów myśląc sobie: „A co mi szkodzi spróbować?” Wybrałem szkołę prowadzoną przez pana Krzysztofa Króla z Krakowa o wdzięcznej i wiele obiecującej nazwie „Perfect Dating”. Po wypełnieniu odpowiedniego formularza na stronie i wpłaceniu wymaganej zaliczki, Krzysiek skontaktował się ze mną i powiedział mi, że w przeciągu kilku dni prześle mi pocztą materiały, z którymi powinienem się zapoznać przed szkoleniem. Pomyślałem sobie, że może nie będzie tak źle i faktycznie będę miał okazję się czegoś nauczyć. Po dwóch dniach niecierpliwego oczekiwania wreszcie pod moim drzwiami pojawił się listonosz z paczką zawierającą te tajemnicze materiały. Po rozpakowaniu paczki od razu zabrałem się za oglądanie szkoleń. Muszę powiedzieć, że bardzo mnie zaskoczyło to co tam zobaczyłem. Żadnych magicznych regułek na sukces, tylko same konkretne porady i ogromna ilość wiedzy. Po obejrzeniu połowy, musiałem sobie zrobić małą przerwę na herbatę, bo z wrażenia zaczęła mnie boleć głowa. Nie będę się zagłębiać w treść tego co tam jest zaprezentowane, mogę tylko powiedzieć, że dzięki tym płytom zrozumiałem mniej więcej o co chodzi w tym całym „podrywie” i jakie błędy popełniałem do tej pory. Po tym co zobaczyłem nie mogłem doczekać się nadchodzącego szkolenia, chociaż z drugiej strony obawiałem się żeby nie była to powtórka tego co miałem okazję zobaczyć na DVD. W końcu nadszedł ten dzień. Pierwsze co od razu rzuciło mi się w oczy, to bardzo pozytywne nastawienie prowadzącego kurs – od razu widać, że kocha to co robi, a nie tylko bierze pieniądze za przekazanie swojej wiedzy. Oprócz mnie, było jeszcze siedmiu kursantów, a każdy z nich miał inne doświadczenia z kobietami. Podobało mi się to, że Krzysiek najpierw spytał się każdego z nas jak wyglądają nasze umiejętności, żeby odpowiednio dopasować szkolenie pod nasz poziom. Podczas całego wykładu Krzysiek tak naprawdę skupiał się na tym żeby nam pokazać co powinniśmy w sobie zmienić, aby stać się mężczyznami atrakcyjnymi dla kobiet, a nie uczył jakichś tekstów na podryw, co bardzo mi się spodobało. To co było dla mnie najciekawsze to fakt, że w trakcie kursu był czas na trening w warunkach domowych z zaproszonymi przez Krzyśka kobietami, które pomagały, przynajmniej mnie pokonać nieśmiałość i w bardzo delikatny sposób pokazywały nam jakie błędy popełniamy podczas rozmowy. Wieczorem trening na mieście i prawdziwy szok dla mnie – jestem w stanie wziąć od ładnej dziewczyny nr w klubie. Po wszystkim Krzysiek dał nam jeszcze 21 dniowy plan rozwoju, który właśnie realizuję i muszę powiedzieć, że jestem pod wrażeniem zmian jakie we mnie zaszły i już jestem umówiony na dwie randki. Zapisałem się na ten kurs w akcie desperacji i muszę powiedzieć, że była to jedna z najlepszych decyzji jakie podjąłem w życiu. Nie wiem jak jest w innych szkołach uwodzenia, ale muszę powiedzieć, że ta w której ja byłem jest godna polecenia. Zrozumiałem, że tak naprawdę wystarczy tylko uwierzyć w siebie i potem można osiągnąć naprawdę wiele. Patrzę teraz z podniesioną głową w przyszłość i nie mogę się doczekać nadchodzących randek….














