Depresja - 7 poziomów depresji
Artykuł był czytany 635 razyOpiszę swoje doświadczenia z depresją oraz wnioski do jakich doszedłem , może
będą pomocne dla innych. Zacznę od tego , że wtedy gdy przydarzały mi się
depresje zajmowałem się samopoznaniem siebie za pomocą pisania testów
skojarzeń. Testy pisze się w ten sposób , że zapisuje się to co pierwsze
przychodzi na myśl na jakichś temat. Przykładowo pisze się początek zdania :
Czuję się źle ... i zapisuje dalej to co przychodzi na myśl np. bo straciłem
radość życia i dalej bo? ... zrobiłem coś złego bo? ...jestem do niczego. W ten
sposób uzyskujemy negatywne myśli jakie są w umyśle , które następnie można
zmienić poprzez pisanie afirmacji czyli pozytywnych myśli przeczących i
wypierających myśli negatywne i w ten sposób likwidujemy negatywy.
Pisząc te testy skojarzeń zaobserwowałem , że w umyśle przebiegają ciągi
następujących po sobie procesów depresyjnych.Następnie zaobserwowałem, że
procesy te mają powtarzające się stany uczuć i negatywnych myśli typu
nieakceptacja , poczucie winy , gniew i w ten sposób doszedłem do prawidłowości
7 poziomów depresji:
1. Nieakceptacja straty
2. Gniew
3. Depresja : smutek i żal straty
4. Lęk przed życiem
5. Osąd
6. Zwątpienie
7. Pragnienie śmierci
Nieakceptacja straty powstaje jako reakcja na strate czucia miłości w wyniku
straty obiekty miłości bądź samego czucia miłości powstałego z błędnej decyzji
czy czynu powodującego brak czucia i powstanie strachu utraty obiektu miłości .
Dominujące myśli wtedy powstające to : Jak to się mogło stać? dlaczego tak się
stało? co to za porządki , to niewporządku . Powstaje dalej uczucie skrzywdzenia i obwinianie za to zdarzenie innych ludzi, dalej rozpacz po stracie , strach utraty obiektu miłości na zawsze i nieakceptacja rzeczywistości i strat obiektów miłości oraz samej miłości , radości , niewinności.
Powstałe w umyśle obwinianie innych za strate miłości powoduje skierowanie na
nich uwagi i powstanie gniewu na innych i na życie oraz złości na siebie i swoją
sytuacje , na całe życie .Gniew jest formą aktywną depresji i jest spowodowany
przerzuceniem odpowiedzialności na innych z lęku przed własną odpowiedzialnością i akceptacją rzeczywistości . Powstające wtedy myśli to : świat jest nieprawiedliwy , Bóg mnie wpakował we wredne życie, jak inni śmieli mi to zrobić . Powstaje złość na własną sytuacje , na utrate poczucia wartości, na negatywne myślenie, na bycie zarażonym złością.Powstaje gniew , że nie jest tak jak ma być.
Równocześnie z gniewem powstaje w umyśle żal straty , ból straty tego co dobre
i piękne, smutek i depresja czyli czekanie, aż ktoś naprawi tę sytuacje i całe
nasze życie. Żali straty istnieje tyle ile nieakceptacji straty i świadczą one
o przywiązaniu do obiektów miłości i samego czucia miłości , które należy
puścić. Smutek dotyczy iluzorycznej straty kontaktu z Bogiem.W depresji
dominuje już wiele głównie negatywnych myśli , poczucie winy za błęddy oraz
poczucie bycia oszukanym , upatrywanie by ktoś za nas coś zrobił, obrażanie się
na życie , pretensje , cierpiętnictwo czyli pokazywanie Bogu że już dość się
nacierpiało, roszczenia .Depresja to unikanie czucia bólu straty, niezgoda na
życie , rzeczywistość ,na siebie .
Jednym ze skutków depresji jest uznanie się za zbyt słabego by sobie z życiem
poradzić, a to powoduje strach przed życiem. Do głosu wtedy dochodzi ego i tzw
świadomość magiczna czyli życie walką i strachem o przeżycie z uznania że
przeżywają tylko najsilniejsi. Powstaje wtedy paniczny strach przed
spróbowaniem życia jeszcze raz z obawy , że znów się nie uda , że znów popełni
się błąd . Dominuje wtedy poczucie zagrożenia , lęk przed potrzebą obrony
walką, syndrom ofiary i następuje wycofanie do osobowości dziecka i niechęć do
życia dorosłego. Pojawiają się nerwice , wycofanie z życia , uległość
strachowi ,panika, lęk niezdążenia przed śmiercią.
Skutkiem popadnięcia w świadomość magiczną ego jest też w dalszej kolejności
osąd siebie jako gorszego , złego , słabszego , nieudanego co rozwija
poszczególne typy depresji jak dwubiegunowa , psychotyczna itp.Dalej skutkiem
osądu jest utrata poczucia wartości , chęć ukarania się , wstyd ,
wycofanie.Powstaje kompleks niższości , gorszości, uznanie , że wszystko już
stracone, zranienie samoosądem, osąd ego , psychoza lękowa, lęk przed
zranieniem , poczucie winy , lęk przed utratą dobra i boskości, lęk przed mocą
sprawczą osądu.
Utrzymujący się w umyśle osąd powoduje zwątpienie w siebie , załamanie się
systemu wiary w siebie, w swoje możliwości , w poradzenie sobie oraz w sens
życia i starania się . Następuje rezygnacja z siebie , przekreślenie siebie ,
utrata wiary w swe dobro, pojawia się iluzoryczna świadomość zablokowania
możliwości życia, pojawia się nawet lęk przed ponownym uwierzeniem w siebie,
rezygnacja z ponownych prób, kompletny bezsens, uznanie życia za drogę donikąd.
Dominujące myśli to , że tu na ziemi wszystko kończy się upadkiem, i tak się
nieudaje, że życie to syzyfowe trudy, że wszystko już stracone.
Następną konsekwencją zwątpienia w siebie i swoje możliwości przeżycia jest
powstanie pragnienia śmierci i zniszczenia siebie samego, następuje trans
śmierci czyli czekanie na śmierć z uznania , że wszystko już stracone bo
zawaliło się błędem bo nie ma ratunku , nie ma wyjścia z impasu, że straciło
się szanse i całe życie , że nikt nam już nie pomoże , że nic nie da się
zrobić.Pojawiają się myśli samobójcze by skończyć ze sobą lub zacząć wszystko od
nowa w nowym wcieleniu.
Nawet kiedy depresja nie dokucza istnieje ona potencjalnie w umyśle i można ją
zmierzyć wahadłem ile procent jest depresyjności w umyśle i tak u mnie było
90%, następnie depresyjność można usunąć z umysłu modlitwą : Dziękuje za
uwolnienie od depresyjności lub dla przywiązanych do modlitwy do Boga : Boże
uwolnij mnie od depresyjności i następnie wahadłem sprawdzamy postęp procentowy
uwolnienia . Oczywiście modlitwa musi troche trwać, robimy to w relaksie a
długość czasu potrzebnego do transformacji modlitwą mierzymy znów wahadłem i
sprawdzamy czy dokonało się uwolnienie do końca.Istnienie depresyjności w
umyśle dotyczy praktycznie każdego z nas.
Podobnie jak depresyjność istnieją w umyśle poszczególne poziomy depresji. I
tak badamy ile niekceptacji straty mamy i uwalniamy się od nich akceptowaniem
czyli powtarzaniem w relaksie : Akceptuje strate miłości , mamusi ,czucia ,
zdrowia , niewinności , radości itp i podobnie wahadłem mierzymy czas potrzebny
do danej akceptacji i potem czy nastąpiła akceptacja na 100% . Tyle ile jest
nieakceptacji straty tyle też istnieje żalów straty , od których uwalniamy się
modlitwą . Całego bieguna gniewu, a przy okazji i złości pozbywamy się kręgiem
ognia .Poprostu zapalamy 15 świeczek lub podgrzewaczy ustawionych w odpowiedni
sposób i prosimy siły wyższe o uwolnienie od gniewu. Opis i wygląd kręgu ognia
jest na stronie www.popko.pl.Podobnie kręgiem ognia uwalniamy się od
świadomości magicznej.
Smutek depresyjny usuwamy z umysłu modlitwą , podobnie pragnienie śmierci.
Zwątpienie identyfikujemy czego dotyczy i najlepiej usuwamy modlitwą o
przywrócenie wiary choć można też przeafirmować negatywną myśl stojącą za danym
zwątpieniem. Osąd identyfikujemy i uwalniamy afirmacjami : Rezygnuje z
osądzania tego i tego . Poczucie winy likwidujemy afirmacją jestem niewinny
tego i tego. Lęki i strach przed życiem usuwamy modlitwą.Uznania bycia gorszym
, złym ,doniczego usuwamy afirmacjami jestem dobry,udany , zdolny , wartościowy.
A kiedy już rozwinie się depresja należy stoczyć batalie ze swoim ego ,
oczywiście bez stosowania walki, jedynie operując wolą i słowem , które ma moc i
przez rezygnacje z ego i otwarcie się na miłość przez powtarzanie sobie : ego
mnie nie interesuje , rezygnuje z ego , jestem miłością i światłem . Im bardziej
i głębiej jest rozwinięta depresja tym więcej negatywnych myśli jest w umyśle i
żeby zorientować się na jakim poziomie depresji się jest można pisać testy
skojarzeń , ale tylko dla orientacji by wiedzieć z czym pracować bo badać swoje
ego można całe życie , a nie tędy droga, można też rozmawiać z podświadomością ,
a z czasem samemu się czuje co się dzieje w umyśle.
Aby uwolnić się od depresji trzeba przejść poszczególne poziomy od ostatniego
do pierwszego, a więc wpierw należy przekonać ego , że warto jest żyć , znaleźć
cel życia , potem uwolnić się od zwątpienia, zrezygnować z osądu, opanować
strach przed życiem czyli uwolnić od świadomości magicznej, dalej puścić
przywiązanie do straty miłości, wziąść odpowiedzialność za siebie i samemu
zdecydować się uporać z depresją, przekonać o swej boskiej wartości niezależnej
od niczego zewnętrznego, zaakceptować straty czucia miłości i otworzyć się na
miłość modlitwą Boże otwórz moje czakramy.Można też Bogu oddać smutek, żal i
depresje.Pomocne jest przeafirmowanie : Jestem boską istotą.
Ogólnie depresja powoduje dojście do władzy naszego ego i życie strachem i
walką zwierzęcą , złością i zemstą czyli świadomością magiczną , że przeżywają
tylko najsilniejsi . Każdy więc ma zadanie uwolnienia się raz od depresyjności
dwa od świadomości magicznej , a tym czasem powszechne zwyczaje są takie , że
depresyjność zwalcza się narkotycznymi używkami i lekami , a walkę uznaje się za
normalny element życia codziennego. Im szybciej oczyścimy umysł tym szybciej
będziemy mogli się cieszyć prawdziwą miłością bo prawdziwą miłość
dają wolność od depresyjności i walki ego.
Jeżeli marzysz o świecie bez wojen, bez rywalizacji wyścigów wściekłych
szczurów , o życiu pokojem i o sobie silnym , pewnym i samodzielnym zacznij od
siebie , uwolnij się od życia walką zwierzęcą , od niszczenia siebie używkami i
nadmierną pracą jako przejaw nieświadomego pędu do śmierci , uwolnij się od
depresyjności przez wzięcie odpowiedzialności za swoje życie bez trzymania się
spódnicy mamusi i stań się prawdziwym człowiekiem przejawiającym miłość ,
wolność , równość i braterstwo . Stań się człowiekiem nowej ery , wolnym ,
godnym , świadomym , samodzielnym i prawym.















