Dzieci gorszego Boga
Artykuł był czytany 2400 razyMają swój własny świat, swoje marzenia i swój styl i mają nas. Dzieci gorszego Boga, często czytamy o nich w prasie, mijamy je na ulicy, ale jakże trudno jest nam zaakceptować ich potrzeby.
Podjazd do domu kultury, na pocztę, czy też do większości sklepów jest marzeniem. W naszym kraju są jeszcze takie małe ojczyzny, gdzie zadania na rzecz osób niepełnosprawnych odsuwane są na później, bo może zrobi to gmina, może powiat, a może stowarzyszenie. Przepychanki, a lata mijaja, dzieci dorastają i nie marzą już o pójściu do kina, czy udaniu się na halę widowiskową, zwykłe codzienne sprawy załatwi pani z opieki a najczęściej sąsiad, bo samemu, no cóż, nie da się rady. XXI wiek i dalej dzieci gorszego Boga mają swoje zwykłe codzienne marzenia.
Dodaj Komentarz
RSS komentarzyKomentarze: 7
Minus to sie należy Pani Owczarczak!!!!!
Pan Mariusz jak zwykle uszczypliwy ;)
Myślę, ze tekst porusza ważny problem, ale temat niestety jest za mało wyczerpany, przez to przesłanie niejasne.
Rzecz jasna temat ważny, ale dwa zdania to raczej nie jest artykuł.......pzdr
4 zdania z lidem będzie 6
Nie zawsze trzeba sie rozpisywac, zeby przekazac cos waznego. Bardzo fajny tytul.
tytuł owszem, fajny. taki film był...
Nie przejdzie.














