Gdzie jest miejsce współczesnej kobiety?
Artykuł był czytany 3821 razy
Współczesne kobiety znajdują się w bardzo trudnej sytuacji społeczno-moralnej, bo co by kobieta nie wybrała to będzie źle.
Ja planuje iść na studia, które wcale mnie za specjalnie nie pociągają tylko dlatego, żeby mieć kiedyś pracę która pozwoliłaby utrzymać się mnie i mojemu ew. dziecku..., bo niestety kobiety które liczyła na tak szalenie kochających mężów zostawały potem w sytuacji delikatnie mówiąc tragicznej... tak wiec pewnie pójdę na studia (o ile się dostane), jeśli będę miała taką możliwość (jest taka mikro szansa) to na zaoczne i będę pracować przez ten czas, żeby nie spędzić tych 5-6 lat na niczym. Będę odkładać pieniądze i może kiedyś uda mi się kupić lub chociaż wynająć własne mieszkanie, o którym tak bardzo marzę...
Dodaj Komentarz
RSS komentarzyKomentarze: 7
Z zainteresowaniem siegnelam po artykul, gdyz sama ostatnio studiowalam sytulacje XXI - wiecznej kobiety i niestety rozczarowalam sie. Krótko, temat sprowadzony do dwóch opcji - kariera albo kura domowa, nacechowany pesymistycznie bez zadnych argumentów. Wyglada to bardziej jak notatka z pamietnika czy bloga wyrazajaca rozgoryzenie pewnej dziewczyny która mysli o przyszlosci niz artykul dotykajacy problemu. Zycze powodzenia, bo styl pisania jest dobry (mimo ze razily mnie wulgaryzmy, mysle ze wstawione na uzytek formy, przynajmniej mam nadzieje). Tym razem minus. Podrawiam
Generalnie zgadzam sie, choc uwazam ze popadasz troche w skrajnosc. Nie mam doswiadczenia i byc moze sie myle, ale ale mysle ze da sie pogodzic role pracownika i rodzica (moja mama potrafila znalezc czas i nat i na to).
Poza tym nie zapominaj, ze mezczyzni tez staja przed takim wyborem: bardziej poswiecic sie rodzine czy realizowaniu wielkich rzeczy np. w pracy. Tylko o tym sie glosno nie mowi i wiekszosc poddaje sie pod wplywem presji spoleczej, wedlug ktorej facet nie nadaje sie do zajmowania domem i rodzina. Z kobietami niedlugo bedzie podobnie. Wybranie roli tzw. "kury domowej" juz powoli saje sie niemodne, a nawet powodem do wstydu.
artykuł przepełniony jest stereotypami i skrajnościami; wulgaryzmy też nie są tu potrzebne.
To miały być bardziej moje przemyślenia oparte na doświdczeniach osobistych niż artykuł obiektywny. Zgadzam się, że ma opisane tylko dwie skrajne możliwości, ale pisałam go na podstawie własnych doświadczeń, a nie na podstawie literatury naukowej lub czyjegoś artykulu. Niestety nie doswiadczylam jeszce form pomiędzy bizneswomen, a kurą domową, ale obiecuję, że jeśli to się zmieni to napiszę uzupełnienie tego artykułu.
Tomaszu. masz trochę racji... Tak naprawdę, to ostatnio w ogóle prace związane z domem przestają się liczyć, ale mimo wszystko są mężczyźni dla którcyh sprzątanie po sobie ejst czymś naturalnym.
Bardzo bym chciała znowu tak myśleć! Moim zdaniem sprawa jest trochę bardziej skomplikowana i...No, nie mogę napisać przecież, że artykuł jest trochę naiwny, bo to przecież przywilej wieku autorki, ale daję plus za swobodę w wyrażaniu opinii.
Ja jestem żeńską antyfeministką, ale również antyseksualistką, więc zostanę bezdzietną starą panną. :-)














