iThink.pl - dziennikarstwo i publicystyka

Menu

Logowanie/Rejestracja

[?] Rejestracja
Logo

Kategorie

Dodaj Artykuł

Artykuł

Styl Życia / Inne
+ - 13

Gość, gość....

28 05 2006 Piotr Krupa Artykuł był czytany 2376 razy

"Mniejszośc która ma czelność być niewierząca"-takiego określenia użył przed laty jeden z naszych polityków. Który, przez wrodzone miłosierdzie zmilczę. Jednak te słowa brzmią mi dzis w uszach gdy przysłuchuje się i przygladam temu co dzieje sie przy okazji wizyty Benedykta XVI.

  • Komentuj
  • Wyślij do znajomego
  • Drukuj artykuł
  • Wersja do łatwego czytania
  • Dodaj do ulubionych
To znaczy, właściwie jest jeszcze inaczej. Tej mniejszości nie ma, ona nieistnieje w IV Rzeczpospolitej. Są tylko chrześcijanie róznych wyznań. Podkreślał to wyraźnie Lech Kaczyński w swoim powitalnym przemówieniu jak i taki wniosek wypływa z calej publicznej debaty przy okazji tej wizyty. Jeżeli te toczone na kolanach i w niezwykłej zaiste w naszym kraju jednomyślności pogaduszki nazwać mozna debatą. Charakterystyczne, że do dyskusji zapraszano wszędzie reprezentantów róznych opcji... kościelnych i pro-kościelnych.
Najwyraźniej w naszym kraju (oficjalnie) nie istnieją muzułmanie, buddyści, poganie ani ateiści. Są rzymscu-katolicy i niebezpieczne sekty.
Wracamy do jedności moralno-ideowej narodu? Być może. Fakt, że tak nie fetowano w Warszawie nikogo, nie paraliżowano tak życia miasta od czasów wizyt genseków KPZR. I nikt jakoś nie poniósł tego ile ta wizyta kosztuje budżet ani takiego drobiazgu... W Warszawie wprowadzono na dwa dni prohibicję, czy słusznie to osobna sprawa, ale wszsycy kórzy sprzedają alkohol muszą zapłacić niemałą kwotą za koncesję. Pytanie: pomińmy straty jakie miały lokale zamknięte w piatek, kiedy są z reguły najwyższe obroty- czy zostanie zwrócona równowartośc lub przedłużona koncesja o te dwa dni? Oczywiście nie. Rzecz może dronba (ale nie dla tych wszystkich, którzy prowadząc knajpy tak naprawdę żyją z obrotu w weekendy) jednak symptomatyczna...
Są jednak trzy pozytywy wizyty papieża w Warszawie- miasto zostało wysprzątane, postawiono szalety publiczne i zakończony został remont Marszałkowskiej. Obawiam się jednak, że wyczerpało to budżet miasta na porządki na cały rok i będzie jeszcze brudniej, toi-toie za parę dni znikną a pozostałe remonty będą się ślimaczyc tak samo jak do tej pory.





+ - 13

Artykuł został pozytywnie zrecenzowany przez:

Karol Sollich, , Marcin Zbijowski, Michał Samojlik

Dodaj Komentarz

Zaloguj się aby komentować. Jeśli nie masz jeszcze konta, zapraszamy do rejestracji.

RSS komentarzy

Komentarze: 4

1. Maciek | 11:44 28-05-2006

Lokale nie odnotowały wielkich strat, wręcz przeciwnie, w piątek były oblegane przez tłumy, które odliczały do północy i potem rzuciły się na piwo. Zabawa była prawie jak w sylwestra.

"Fakt, że tak nie fetowano w Warszawie nikogo" - nie można fetować kogoś tylko coś. Np czyjąś wizytę -> nie fetowano w Warszawie niczyjej wizyty.

Pomijając już zawiłości natury językowej to się nie zgodzę. Otoczka wokół papieskiej wizyty może była trochę sztuczna, a środki ostrożności przesadzone, ale z jakiegoś powodu z własnej nieprzymuszonej woli na spotkanie z papieżem wyszło MILION osób. Żadna inna wizyta w Polsce nie wzbudza takiego zainteresowania. Trzeba więc traktować ją jako coś wyjątkowego.

PS: Osobny artykuł o prohibicji mojego autorstwa powinien ukazać się niedługo

2. Stefan | 09:02 29-06-2006

Bardzo spodobał mi się ten artykuł. Dotyka bardzo ważnego....problemu? Mam podobne odczucia jak autor. Niestety jak widzę po ocenie artykułu dotknął on nie tylko mnie, choć w inny sposób. Na Boga zamknij usta człowieku i nie mów takich rzeczy bo w środkowoeuropejskiej Brazylii takie numery nie przejdą.
Z mojej strony co najmniej +6.

3. Przemysław | 23:45 08-08-2006

dlaczego zawsze broniąc praw mniejszości zapominamy o większości? Bo faktem niezapreczalnym jest,nawet patrzac z ateistycznego punktu widzenia,ze zadna glowa państwa na świecie nie przyciąga takich tłumów i skoro wolno homoseksualista blokować głowne ulice stolicy,to dlaczego nie wolno Katolikom zebrac się żeby przywitać swojego duchowego przywódce? Przecież np muzułmanom nikt nie zabrania witać swoich kapłanów,ale nie robią tego dlatego,gdyż praktycznie ich w kraju nie ma...

4. Jarosław | 08:51 06-05-2010

Nie da się ukryć, że obecny papież ma dosyć ograniczony światopogląd w porównaniu ze swoim poprzednikiem...