Homoseksualiści w Polsce
Artykuł był czytany 24146 razyIstnienie homofobii w Polsce jest faktem. Czy homoseksualiści są gorsi?
Często można usłyszeć, że środowiska homoseksualne same się przyczyniają do nietolerancji organizacją parad czy afiszowaniem się ze swoją odmiennością. Gdyby siedzieli w domu i się nie pokazywali, nie byłoby żadnego problemu. To podejście typu "nie mam nic przeciwko gejom, dopóki są daleko ode mnie", czyli wmawianie sobie samemu, że się jest tolerancyjnym. Sama widzę to codziennie, słysząc niewybredne żarty moich "kolegów" na temat gejów. Według nich homoseksualista to taki gorszy gatunek człowieka, który kieruje się tylko i wyłączenie popędem płciowym. Nie ma mowy o jakimś związku, uczuciach... nie, nie. Mówiąc w skrócie - w ich opinii homo to facet, który najchętniej przeleciałby wszystko, co się rusza i jest płci męskiej. Krzywdząca opinia. I Ci sami faceci, którzy tak nienawidzą "pedałów", zapewne się straszliwie nakręcają na myśl o dwóch kobietach. Czyli homoseksualizm jest zły, ale wybiórczo.
Interesowanie się cudzą orientacją i tym, co kto robi w łóżku i z kim, jest raczej niezdrowym zachowaniem, a homofoby mają tendencję do tego, by sprowadzać wszystko tylko do seksu. Kiedy czytam niektóre relacje z Parad Równości, to mam wrażenie, że tam się dzieją orgie wszelkiej maści, oczywiście na oczach zgromadzonej ludności. A naprawdę pary się trzymają za rękę, a co najwyżej pocałują. No po prostu perwersja. Za to pary heteroseksualne czasem sobie urządzają wręcz grę wstępną na ławkach w parku i nikomu to nie przeszkadza. Hipokryzja w najczystszej formie.
Trudno przeprowadzić w Polsce konkretne statystyki na temat tego, ile jest w naszym kraju osób homoseksualnych oraz ile z nich stało się ofiarami agresji z powodu swoich preferencji. Często gej bądź lesbijka po prostu nie zgłaszają się na policję, bo nie chcą przymusowego coming outu, poza tym podejście policji do takich osób bywa wyjątkowo nieprofesjonalne (chyba, że nazywanie ofiary pobicia ciotą jest w naszym kraju normą). Statystyk nie ma, ale kiedy porozmawiam ze swoimi znajomymi, to prawie każdy padł już ofiarą jakiejś agresji werbalnej bądź niewerbalnej. To niekoniecznie miłe uczucie, kiedy wychodząc wieczorem z knajpy z dziewczyną słyszę, jak jacyś podpici kolesie wołają za nami "lesby". Ja ich od idiotów nie wyzywam, a może powinnam.
Nie da się ukryć, że do nagonki na homoseksualizm bardzo się przyczynił rząd, a konkretnie LPR. Sztandarowe hasło Giertycha, czyli promocja homoseksualizmu. Kto mi wyjaśni, o co chodzi? Promowanie to sam fakt istnienia? A może jak powiem "Zostań homo jeszcze dziś, a dostaniesz telewizor gratis", to wtedy jest już promocja? Wydaje mi się, że sprowadza się to do tego, że jeśli gej istnieje, to spoko. Ale koniecznie powinien być nieszczęśliwy, żeby móc go pokazywać i mówić "patrz, jak będzie Ci źle, jeśli też będziesz gejem", natomiast homoseksualista szczęśliwy, po którego nie daj boże przyjdzie partner po pracy, wezmą się za ręce i pójdą do domu - to już promowanie na całego, bo ukazuje, że tak też można żyć i być zadowolonym. Szkoda, że nie dociera do pewnych osób, że homoseksualizm to nie wybór. Nie raz i nie dwa się całowałam z kobietami heteroseksualnymi i z żadnej z nich to lesbijki nie zrobiło. Orientację można co najwyżej komuś pomóc odkryć, ale nie przekonać go do zmiany.
Kampania przeciwko Homofobii prowadziła akcję "Niech nas zobaczą", nawołującą do odkrywania swojej orientacji. Tylko czy warto to robić? Mam świadomość tego, że gdybym to zrobiła, rodzina się ode mnie odwróci, 90% kobiet, z którymi mam styczność na codzień, zacznie mnie traktować tak, jakbym się miała na nie zaraz rzucić i mnie będzie unikać, przy szukaniu pracy mi to niczego nie ułatwi, a jeszcze mogę dostać łomot od jakichś nawiedzonych wszechpolaczków. Wie o mnie kilkanaście "zaufanych" osób i całkowicie mi to starcza. Nie potępili, zrozumieli, nie zmienili zachowania wobec mnie. Może kiedyś będę miała odwagę, by ogłosić wszem i wobec "tak, jestem lesbijką", tylko czy tak naprawdę to będzie odwaga czy głupota?
Artykuł został pozytywnie zrecenzowany przez:
Agnieszka Owczarczak , Sławomir Tragarz, Amelia MaldiniDodaj Komentarz
RSS komentarzyKomentarze: 18
W naszym kraju jeszcze długo przyjdzie nam czekać na tolerancję, nie tylko wobec orientacji, ale także wobec wyznania.
I gdzie jest ta zagwarantowana konstytucyjnie wolność ?
Pozdrawiam.
Ponad rok spędziłem w otoczeniu osób homo i wiążę z tym okresem - w zasadzie same dobre wspomnienia. Miło jest zobaczyć na ulicy taką parę - na przykład dwoje mężczyzn trzymających się za ręce, widzieć że mają odwagę nie ukrywać swoich uczuć - bo przecież homoseksualizm nie stanowi odmienności jako takiej, a jest to tylko inaczej ukształtowana uczuciowość ;)
Pozdrawiam :)
gdyby 'artykul' mial nieco lepsza forme, a tresc nie byla az tak stronnicza, bylaby to bardzo dobra porcja lektury.troche mniej 'blogowania', wiecej profesjonalizmu.co do samej tresci jestem jak najbardziej pro :) co do Giertycha - zwalczaniem tzw. promowania homoseksualizmu tak naprawde... sam go w ten sposob promuje ;) pozdrawiam.
Poruszyłaś problem, o którym w ostatnim czasie, sam bardzo żywiołowo dyskutowałem na jednym z forów. Wielu użytkowników mówiło: "Jestem tolerancyjny ale nie chcę widzieć ich na ulicy bo to mnie obrzydza/denerwuję się tym". To trochę podejście jak: Uwielbiam burze, gdy ich nie ma. Według mnie miłość do drugiego człowieka jest naturalna bez względu na płeć. Światowa Organizacja Zdrowia WHO już dawno oświadczyła, że homoseksualizm nie jest żadnym schorzeniem. Więc, skąd hasła ludzi, że trzeba ich leczyć? Brawo za tekst.
Tolerancja to nie znaczy akceptacja!!!!! Dlaczego tolerancyjni homoseksualiści nie tolerują postaw innych niż akceptacja? Wszyscy, którzy mają inne zdanie niż pełna akceptacja to homofobi. Czy istnieje więc tolerancja, która nie akceptuje pewnych zachowań???? Czy jeżeli stwierdzę że ktoś w miejscu publicznym zakłóca moje poczucie przyzwoitości ( nie ważne czy to będzie para homoseksualistów namiętnie sie całująca , czy para heteroseksualna, a może nawet bluzgający łaciną pijak) to jestem nietolerancyjnym faszystą???
Nie, problemem będzie to, jeśli para heteroseksualna będzie Twoim zdaniem mogła się namiętnie całować, a homoseksualna nie. Chodzi o równość.
Hetero czy homo to człowiek, ale już afiszowanie się na paradach nie koniecznie musi byc ok. Hetero nie paradują po ulicach z transparentami, aczkolwiek "Orgie na parkowych ławkach" się zdarzają. Z udzialem głownie młodych i pijanych Polaków rozpuszczonych. Daje pozytywa za obiektywizm i forme. Czyta się przyjemnie:-)
Dobra, dobra. Tolerancja u ludzi młodych - ok, bo to modne. Póki "ich" nie widać na ulicach całujących się, jest spoko. Ludzie starsi psy wieszają, bo to choroba. Moja matka, osoba urodzona w 1951 roku mówi, że i wtedy znała homoseksualistów. To był taki szok, że nikt ani słowa nie powiedział. Ani na tak, ani na nie.
Gdy czytam opinie w stylu tego, co pisze Sebastian, nóż mi się w kieszeni otwiera. "Jestem tolerancyjny ale tego nie akceptuję". Hmm, chyba coś tu jest nie tak? Ok, toleruję to, co robił Hitler, ale tego nie akceptuję? Bzdura!
Co do tekstu (bo o tym powinnam pisać, a nie o własnych poglądach na ten temat;)) jest dobry. Co prawda trochę blogowy, ale ja sama nie jestem specjalistką od "profesjonalnego pisania" więc może i tym bardziej mi się podoba. Temat dosyć śliski, ale wybrnęłaś. Pozdrawiam.
Cytujac słowniki:
TOLERANCJA - postawa społeczna i osobista odznaczająca się poszanowaniem poglądów, zachowań i wyglądu innych ludzi, a także ich samych.
AKCEPTACJA - aprobata, formalna zgoda na coś
Czy juz Paulino widzisz roznice?
Hitlera nie akceptuje, ani nie toleruje - bo wyrzadzal krzywde drugiemu czlowiekowi. Homoseksualistow toleruje (maja prawo tak zyc, nikomu nic nie robia, to jest ich wlasna sprawa), ale nie akceptuje (bo mam inne poglady, uwazam homoseksualizm za cos nienaturalnego). To tak jak tolerowanie pogladow jednej parti politycznej (nie obrzucanie ich blotem, nie wyzywanie), ale nie zgadzanie sie z nimi, czyli nie akceptowanie.
Ja też dorzucę tu swoje trzy czy tam pięć groszy. Jestem jeszcze dzieckiem, może to nie temat, w którym znaleźć się powinienem, ale w wolnym państwie każdy ma prawo do własnych poglądów, więc je wygłaszam. Jeśli chodzi o homoseksualistów - nie mam nic do nich i akceptuję ich. Sam gejem nie jestem, ale inni ludzie o takiej, a nie innej orientacji wcale mnie nie obrzydzają.
Fakt faktem jest, że lesbijki i geje rodzą się nimi i nic raczej ich nie zmieni. Bywa, że pod wpływem jakichś sytuacji, np. gdy mężczyzna długie lata znajduje się w więzieniu, i nie ma kontaktu z kobietami, może się u niego ta orientacja zmienić. Ale to już naukowe wywody, w które, na razie przynajmniej, zagłębiać się nie będę.
Co do tego, że homoseksualiści tak p o k a z u j ą swoją inność. Czy to aż tak trudno niektórym osobom zrozumieć? Heteroseksualiści nie muszą pokazywać tego, że łączą się kobieta - mężczyzna, mężczyzna - kobieta, bo jest to przez wszystkich uznawane za jak najbardziej normalne, w przeciwieństwie do homoseksualizmu. Ludzie homo są zmuszeni odpierać ataki od strony ludzi, którzy ich nie tolerują.
Artykuł bardzo dobry, miło się go czytało.
Pozdrawiam,
Bartosz Pers
Naprawdę dobry artykuł
To dobry tekst.
Może potrzebna jest jeszcze inna kampania: "Nie zaglądaj do łóżka sąsiadów".
Bo ludzie jednak "zaglądają" i snucie tych domysłów i plotek bywa czasem nawet gorsze niż gdyby widzieli. Bo oni często "widzą" więcej niż jest naprawdę.
Myślę, że ta ludzka przywara czasem krzywdzi również heteroseksualistów i może warto poszukać szerszego poparcia dla takiej idei.
Ale czy w dobie sukcesów reality show to jest w ogóle możliwe?
Świetny artykuł. :d
a nie mam nic do osób które są homo, lub maja inny odcień skóry, :)
hm jestem bardzo tolerancyjna. I chyba sama jestem bi. ; d Ale teraz jestem chyba za młoda żeby móc to określić :D.
Pozdrawiam. :p
Osób o orientacji homoseksualnej jest więcej niż ktokolwiek może się spodziewać. Większość niestety jest zmuszona do życia w ukryciu.
Dużo o tym piszę na stronie mojego bloga:
http://www.onaiona.myfryzjerzy.pl/
Nie jest łątwo żyć w Polsce - będąc osobą homoseksualną.
"Nie, problemem będzie to, jeśli para heteroseksualna będzie Twoim zdaniem mogła się namiętnie całować, a homoseksualna nie. Chodzi o równość." . Zeby bylo rowno to pozwolmy pederastom "podrywac" dzieci. Dzieciom pozwolmy startowac do parlamentu - przeciez wsrod nich moze byc jakis geniusz - nie odbierajmy mu prawa rzadzenia. Kobiety zatrudniajmy w kopalniach tak, zeby bylo 50% kobiet i 50% mezczyzn..zapomnialem..zdarzaja sie hemafrodyci wiec niech bedzie 33,3 dla kazdej grupy...problem bedzie wtedy, gdy bedzie trzeba jedna osobe podzielic na 3.. . Zabawne haslo : "rownosc". Cale szczescie jestem czlowiekiem myslacym i takie hasla mnie tylko rozbawiaja..
Nie jestem lesbijką, a i tak trzymam Twoją stronę :D. Też napisałam tekst na temat gejów w Polszy, wrzuciłam na i-thinka, został odrzucony, od dwóch albo trzech lat leży "w szufladce". Ciekawam, dlaczego? Pozdrawiam bardzo serdecznie!!
Homoseksualizm to kara za grzechy.
Świetny artykuł, nie trzeba nic dodawać.
Jedyne, co mi się nie podoba w środowisku homoseksualnym to, kolokwialnie już mówiąc, zboczeńcy. Którzy idą na paradę obnażać się ze swoim masochizmem i innymi fetyszami, a potem po prostu 'bzyknąć'. I to przez nich na innych gejów i lesbijki, którzy się tych zboczeńców po prostu wstydzą, ludzie patrzą stereotypowo. Wszystko ma swój powód.
Znów się powtórzę: Homoseksualista homoseksualiście nierówny.














