Styl Życia / Inne
Interpersonalna matematyka
Artykuł był czytany 1282 razyWczoraj jadąc do pracy dokonałem pewnych obliczeń.
Od około 10 lat czynnie udzielam się na ojczystych drogach jako kierowca. Przez ten okres towarzyszy mi nieustająca walka o pokonanie w spokoju i poczuciu bezpieczeństwa kolejnych kilometrów szwajcarskich dróg (nie szwajcarska dokładność, lecz szwajcarski ser). Niebawem minie 2 lata jak codziennie pokonuję kilkanaście kilometrów, przekraczając w połowie drogi granicę Zagłębia i Śląska. Przez ten czas mym oczom ukazują się przeróżne obrazy beznadziejności rodzimych podróżnych. Nie ma o czym pisać. Doskonale zdajemy sobie sprawę z tragizmu jaki odgrywany jest na tych dziurawych drogach. Wczoraj jadąc do pracy dokonałem pewnych obliczeń. Skoro obecnie każdy kierowca myśli wyłącznie o sobie, to o danym użytkowniku drogi myśli jedna osoba. Tylko i wyłącznie jedna. Gdyby jednak kierowca myślał o 10 innych osobach, a każda z tych osób również myślałaby o innych 10 użytkownikach - to jeśli się nie mylę - o jednej osobie myślałoby w jednym czasie 10 kierowców. Jest to zdecydowanie więcej niż 1. Skąd wnioskuję, że wariant drugi jest lepszy. Nieprawdaż? Podobna zasada równie dobrze sprawdzałaby się w codziennym życiu, nie tylko na drogach. Czego wszystkich 'drogim' czytelnikom serdecznie życzę :)
Dodaj Komentarz
RSS komentarzyKomentarze: 8
nie stawiam minus choć jak sobie przyswoję może zmienię zdanie
ciężki temacik ale może ....
nie zdania nie zmieniam
a tu ktoś zaplusował wyganiając mój minus zaplusował bez komentarza żenada
naprawdę walczmy an otwarte przyłbice
Ja dodałem ocenę pozytywną. Pokazuję w ten sposób, że autor może głosować na własne artykuły, co jest oczywiście błędem w serwisie.
Pani Barbaro, dlaczego artykuł nie przypadł do gustu? Do której grupy kierowców się Pani zalicza ?
a ja stawiam plus














