iThink.pl - dziennikarstwo i publicystyka

Menu

Logowanie/Rejestracja

[?] Rejestracja
Logo

Kategorie

Dodaj Artykuł

Artykuł

Styl Życia / Inne
+ - 1

Ja też mam prawo kochać!!

28 11 2006 Katarzyna Surowik Artykuł był czytany 8293 razy

Chodzi tylko seks? Miłość geja i lesby nie istnieje. Afiszują się by zrobić wodę z mózgu młodzieży. To tylko chwilowa moda, przejdzie im. Gej, lesbijka - ludzie z uczuciami. Czy maja prawo kochać?

  • Komentuj
  • Wyślij do znajomego
  • Drukuj artykuł
  • Wersja do łatwego czytania
  • Dodaj do ulubionych
Weszłam na czat wp.pl pod nickiem GapcioGirl. Byłam w 2 pokojach „Les”, „Gey”.
Ja: Jesteście tolerowani swoich zakładach pracy, w szkołach? – zadałam pytanie by zostać zauważoną na ogólnym czacie, choć w ogóle nie chciałam o tym rozmawiać. Na reakcje nie musiałam długo czekać. Uzyskałam odpowiedzi
Tomek: A co ankiety robisz?
Seba: Moja sprawa.
Nie zniechęciło mnie to. Wreszcie napisał do mnie pewien mężczyzna
Wawa_26: Ty nie jesteś facetem...
Ja: No nie jestem.
Opowiedziałam mu, co mnie sprowadza na czat gejowski, że chcę napisać krótki reportaż na temat gejów i lesbijek o ich poglądzie na miłość, na życie we dwoje. Czemu wybrałam czat? Na czatach jest wiele ludzi, którzy nie boja się napisać swojej opinii nawet, jeśli piszą nieprawdę.

Manager – gej

Manager. 26-letni mężczyzna. Już 5 lat jest w stałym związku, również z mężczyzną. Mieszkają razem. Pracuje 2 lata w firmie dobrze prosperującej. Mieszkaniec Warszawy. Zapytał się mnie, czy chcę żeby odpowiadał szczerze na pytania, które mu zadam. Przez czat ciężko wyczuć, czy ktoś mówi prawdę, czy też nie. Gdy starał się o posadę w firmie od razu powiedział, jakiej jest orientacji i od razu dostał pracę. Zaskoczył mnie fakt, że tak szybko znalazł pracę.

Wawa_26: Pracodawca powiedział, że już u mnie ceni szczerość i tak jestem managerem.
Nie chodzą na służbowe imprezy, bo są nudne. Wolę swoje towarzystwo.
Zapytałam, jaki jest jego stosunek do manifestacji przeciw homofobii.
Wawa_26: To fajnie, że ktoś się nami interesuje, ale my sobie sami damy radę.
Zapytany o miłość w związku, odpowiedział:
Wawa_26: My nie musimy być z kimś, my po prostu chcemy kochać innego tylko ze tej samej płci. Ja też mam prawo kochać i być kochanym.

Gejowskie pragnienia

Przez następne parę minut czytałam ogólny czat. Przewijały się głównie ‘propozycje nie do odrzucenia’ bądź jakieś obelgi, na które nikt nie reagował.
Cukiereczek17: Cześć, ty nie jesteś chłopakiem prawda?
Byłam zaskoczona. Napisał do mnie chłopak w moim wieku. Od razu rozpoznał, kim jestem.
Cukiereczek17: Współczuje ci, że musisz czytać to wszystko na ogólnym. Nie obrzydza cię to?
Ja: Nie czytam tego.
Cukiereczek17: Bo wiesz, jak ktoś wchodzi na czat gejów to ogólnie mu chodzi o seks i sprawy cielesne. My nie szukamy na czatach miłości. Miłość sama do nas przychodzi.

Ja: Co jest ważne w łóżku dla geja?
Cukiereczek17: Nie chodzi o samo „wejdź i wyjdź”. Chodzi o uczucie, o miłość, która łączy dwie osoby. W moim przypadku dwóch mężczyzn
Ja: W takim razie dlaczego jesteś na tym czacie?
Cukiereczek17: Tylko w ten sposób mogę skontaktować się z moim facetem. Dzieli nas 300 km, o tej godzinie ja jestem w szkole a on w pracy. Jest starszy ode mnie o 3 lata. Kocham go bardzo.
Ja: Twoi rodzice wiedzą, że masz chłopaka?
Cukiereczek17: Nie wiedzą. Nie chcę, żeby się dowiedzieli. Będę to ukrywał jak najdłużej.

Przez dalszą część rozmowy dowiedziałam się między innymi, jak gej czuje się po rozstaniu, jak to przeżywa, czy w ogóle to jakoś przeżywa. Cukiereczek stracił chłopaka 2 miesiące temu, jego życie stało się szare.

Cukiereczek17: Ja to rozstanie przeżyłem chyba bardziej niż dziewczyna, jak zdradzi ją chłopak. To okropnie bolało, gdy widziałem ich razem w szkole. Moi rodzice się bardzo o mnie martwili. Kłamałem, że chodzi o dziewczynę.
Ja: Gdzie poznałeś obecnego chłopaka?
Cukiereczek17: W klubie dla gejów. To była chyba miłość od pierwszego wejrzenia. Jeśli chcesz wiedzieć nie uprawiałem jeszcze seksu z nim. Chyba nasz związek nie dojrzał do tego, ale nie ukrywam, że chciałbym.

Dwie matki

Na czacie „Les” żadna kobieta nie chciała ze mną rozmawiać na priv’ie. Na czacie ogólnym zapytałam tak samo jak na czacie „Gej”. Zostałam zauważona przez Perwersja_wPracy.
Ja: Pomożesz mi?
Perwersja_wPracy: Pewnie, że tak.

Dziewczyna jest właścicielką firmy, nie zdradziła mi, ile ma lat. W stałym związku jest już od pięciu lat, jej partnerka jest 7 lat młodsza.
Ja: Duża różnica. Nie przeszkadzało ci to?
Perwersja_wPracy: Poznałyśmy się w centrum handlowym w Warszawie. Na początku bałam się podejść do niej, nie wiedziałam, że jest les. Zaproponowałam jej spotkania za kasę, zgodziła się.
Ja: Czyli najpierw chodziło tylko o seks?
Perwersja_wPracy: Tak, tylko o seks. Stosunek z młodą, niedoświadczoną dziewczyną. Dopiero później doszłam do wniosku ze chyba łączy nas coś więcej, niż moja sypialnia.
Ja: I zakochałaś się w niej?
Perwersja_wPracy: Tak, na zabój. Ona nie utrzymuje kontaktu z rodzicami, więc nie musiałam jej długo namawiać, by ze mną zamieszkała.
Ja: Co robicie w wolnym czasie? Zachowujecie się jak małżeństwo?
Perwersja_wPracy: Kino, teatr, spacery, wspólna praca. Tak wygląda nasze życie, które rozświetla 4- letnia Dominika.
Ja: Zapłodnienie in - vitro?
Perwersja_wPracy: Tak, Dorotka urodziła. To był najpiękniejszy dzień w naszym życiu. Zapytana przeze mnie o to jak będzie wychowywać swoja córkę, odpowiedziała, że na tolerancyjna osobę. Obiecała mi, że Dominika nigdy nie zazna tyranii ani dyktatury ze strony matek.
Perwersja_wPracy: Jeśli będzie hetero to i tak ją będę kochać, to moja córka. Podziękowała za rozmowę i się rozłączyła.
Tymczasem na czacie ogólnym jedna dziewczyna zadała pytanie: co powinnam przygotować na kolacje z okazji 3 rocznicy bycia z moją dziewczyną? Włączyły się do rozmowy inne dziewczyny. Zażarta dyskusja toczyła o to, co lepsze ryż czy makaron. Wygrał ryż, bo jest lekkostrawny.

Lesbijką trzeba się urodzić

AntyFacet: Ty cos piszesz o uczuciach?
Ja: Tak. Chcesz mi pomóc?
Dziewczyna zgodziła się opowiedzieć mi jej krótką historię.
AntyFacet: Nigdy więcej nie będę z facetem. Oni potrafią tylko ranić i zdradzać i uprawiać seks 24 godziny na dobę.
Ja: Ale czemu tak uważasz?
AntyFacet: Byłam z facetem 2 lata, było cudownie, genialnie, romantycznie jak w bajce. Wróciłam z pracy i widzę go z inną dziewczyną w łóżku, akurat jak ta lafirynda przeżywa orgazm. Zamurowało mnie. Wyszłam z domu i nie wróciłam.

Przeprowadziła się do swojej przyjaciółki, i już tam została. Od tego czasu mieszkały razem.
AntyFacet: Paula pokazała mi, co to jest szczęście. Zaopiekowała się mną, pomogła mi się otrząsnąć po tym, co się stało. Nie narzucała się. Była bardzo dyskretna. Kiedyś wyjaśniła mi, że chciała, bym dojrzała do tego, że jestem lesbijką. Wiesz, jak później analizowałam swoje życie, to dochodziłam do wniosków, że zawsze ciągnęło mnie do dziewczyn, lepiej się dogadywałam z nimi, czułam się bezpieczna w ich towarzystwie. Lesbijką jest się od urodzenia, tylko trzeba to później w sobie odnaleźć.

Kochają, i chcą być kochani. Jak wszyscy. Nasze społeczeństwo nie jest jeszcze na tyle tolerancyjne, aby w pełni zaakceptować obecność homoseksualistów. Uczmy się szacunku dla innych, bo homoseksualista to też człowiek.





+ - 1

Artykuł został pozytywnie zrecenzowany przez:

Jarek Kownacki , marcin nijaki

Dodaj Komentarz

Zaloguj się aby komentować. Jeśli nie masz jeszcze konta, zapraszamy do rejestracji.

RSS komentarzy

Komentarze: 9

1. marcin | 18:29 02-11-2006

Przynajmnie stara sie być obiektywna i przy wydawaniu sądów zapoznaje się z różnymi spojrzeniami na dany temat. Ogólnie spoko.

2. Piotr | 10:17 29-11-2006

Trudny temat. Dobre dziennikarskie podejście do sprawy.

3. Daniel | 23:18 30-11-2006

no nie wiem... Wiadomo, że ani wszystkim gejom, ani lesbijkom, ani każdemu facetowi nie chodzi tylko o seks... Nie chciałbym wyjść na osobę nietolerancyjną i uważam, że jak kto kocha a nawet co robi w sypialni to jego broszka. Ale czy np. parady równości są wyjściem, krokiem w stronę społecznej akceptacji?? Nie są. Poza tym czy to właśnie nie geje robią z siebie męczenników?? i taki przykład z autopsji: bawię się w klubie ze znajomymi, podchodzi koleś, tańczy chwilę przy nas, potem zaczyna się o mnie znacząco ocierać.. mów mi jeszcze o tolerancji...

4. Sławek | 10:00 07-12-2006

Bardzo mi się podoba forma reportażu z prawdziwych rozmów na czacie - to powoduje, że artykuł jest wiarygodny. Jest to szczególnie istotne, bo opinie heteryków na temat homo mogą być dalekie od prawdy.
Bardzo rzetelny materiał bez stawiania środowisk w kontrze do heteryków.

5. Tomasz | 20:41 14-12-2006

Jak narazie chyba najlepszy artykół jaki znalazłem na tej stronce. Jestem mężczyzną i też mnie to zastanawiało (sam co nieco spędziłem na podobnych czatach i szczerze mówiąc troche mi wstyd za innych "normalnych" Polaków), zresztą teraz sie o tym troche mówi. A przecież nie jest to nic dziwnego ( bynajmniej dla mnie), już w starożytnej Grecji takie zwiąki niebyły niczym dziwnym. No ale propo tego co pisał DANIEL " ...bawię się w klubie ze znajomymi, podchodzi koleś, tańczy chwilę przy nas, potem zaczyna się o mnie znacząco ocierać...", jestem tolerancyjny ale gdyby doszło do takiej sytuacji chyba bym mnie poniosło. I to mnie boli...

6. Tomasz Łukasz | 16:52 15-02-2007

rzeczywiscie dobry reportaż.

pozdrawiam

7. Alina | 22:56 03-05-2007

Naprawdę świetnie napisane! Wsparcie sie rzeczywistymi rozmowami z homoseksualistami to świetny sposób na to, żeby dotrzeć do homofobów. Zrozumcie wreszcie, ze homoseksualizm to nie trąd! A co do tego, o czym pisze DANIEL, to zwykłe chamstwo, zdarza sie w każdym środowisku. Co, może wśród hetero - nie?

8. sałata | 19:27 19-06-2007

gratuluję . dobry i ciekawy artykuł :)

9. Patrycja | 23:31 20-08-2007

Gratuluje bardzo dobrego artykulu i podjęcia trudnego tematu. ;)