Jak mądrze narzekać
Artykuł był czytany 4018 razyMożna do końca swoich dni szukać kogoś, kto "musi odejść". Można też wybrać się na demonstrację przeciwko psim kupkom. Narzekanie nie musi być jałowe, jeśli się za to dobrze zabrać.
Jasne, że brzmi zabawnie. I tak właśnie było powiedziane: jako żart, nabijanie się z tej sytuacji. Dopiero po chwili dotarło do mnie, że tak naprawdę demonstracja antykupkowa to świetny pomysł - zwłaszcza w Dużym Śląskim Mieście. I że dzieciak wybierający się na taką demonstrację - nawet jeśli zmarznie, ochrypnie i narobi sobie obciachu - może coś w tej sprawie zdziałać. A na pewno się czegoś nauczy. Po kolei zatem:
W Dużym Śląskim Mieście psy są najszczęśliwszymi z mieszkańców. Nie krępują ich smycze ani kagańce, nie muszą płacić podatków, no i mogą załatwiać się gdzie chcą. Taka sytuacja jest w porządku, jeśli Duży Śląski Pies ma okazję pobiegania po Dużym Śląskim Parku. Ale chodniki to inna sprawa. I o tym należy mówić - nie tylko Włodarzom, którzy liczą chyba na to, że śnieg przykryje wszystko i znów będzie bielutko. Dobrze też, żeby właściciel czworonoga usłyszał. Tutaj dzieciak na antykupkowej demonstracji może się przydać. Jako głos rozsądku i przestroga: "Pani Kowalska, nawet jak nie ma straży miejskiej, to są ludzie, którym przeszkadza to, co Fafik zostawi na chodniku".
Korzyść dla wspomnianego dzieciaka jest chyba jeszcze większa. Jest mianowicie szansa, że nauczy się dobrze narzekać. To jest niezwykle rzadka i cenna umiejętność w czasach, kiedy mało kto wychodzi poza:
- a) "X musi odejść,"
- b) "ONI są wszystkiemu winni,"
- c) "KIEDYŚ było inaczej."
Dumny jestem z opisywanego dzieciaka, jeśli naprawdę poszedł tam, gdzie się wybierał. Ma szansę coś zmienić - w Dużym Śląskim Mieście to niemała zasługa. A nawet jeśli nic nie wskóra, nawet jeśli nadal chodniki w okolicy będą przypominać pole minowe - podejrzewam, że dzieciak będzie wiedział (jeśli zechce parę razy poćwiczyć), jak narzekać, by coś się mogło wydarzyć.
Artykuł został pozytywnie zrecenzowany przez:
Agnieszka Owczarczak , Sebastian Kołodziej, Barnaba NowakDodaj Komentarz
RSS komentarzyKomentarze: 4
jak dla mnie bardzo ciekawy temat, jestem za
Artykuł ciekawy, ale niekoniecznie przeciw czemuś, a raczej za , za czystym miastem. (teoria szklanki- do połowy pustej, lub pełnej).
Fajne.
Powstał nowy serwis społecznościowy. Witryna Narzekaj.pl to miejsce dla ludzi którzy pragną dzielić się z innymi swoimi frustracjami czy żalami. - Ogólnie się przyjęło, że lubimy sobie ponarzekać - mówią twórcy serwisu.
Dlatego zdecydowali się uruchomić witrynę o takiej tematyce.
- Narzekamy a to na wścibskich sąsiadów, na zapracowanie, brak pieniędzy, zdrowia, czasu, w wolne dni najbardziej doskwiera nam nuda - dodają.
Witryna Narzekaj.pl pozwala użytkownikom podzielić się swoimi problemami, choć autorzy zastrzegają, że powstała nie tylko do tego celu. Serwis ma bowiem także inicjować dyskusje na każdy temat a także pomóc rozwiązać konkretną sprawę.
Ponarzekać można w kilku przygotowanych kategoriach, m.in. w uczuciach, nauce czy polityce. Mechanizm witryny oparty jest na znanym z serwisu Digg.com systemie głosowań na najlepsze wpisy.
www.narzekaj.pl














