Jak możesz wysypiać się codziennie i wstawać pełnym energii?
Artykuł był czytany 6591 razyNa ostatniej prezentacji ze świadomego śnienia, w której uczestniczyłem, poznałem genialną metodę na to, by budzić się codziennie pełnym pozytywnej energii! Za chwilę się tym z Tobą podzielę…
Cały myk polega na tym, że…
Wprowadzasz się na początku w trans. Co to oznacza? Czy chodzi o to, że tańczysz dookoła gorącego ogniska wydając z Siebie dzikie odgłosy? A może wyjmujesz z kieszeni złoty zegarek i machając przed lustrem mówisz: “stajesz się baaardzo senny, a gdy pstryknę palcami, zrobisz to, co ci każę…”.
Nie do końca. Niektórzy wyobrażają sobie, że hipnoza to jakaś magia z Harry’ego Pottera, czary-mary i lśniący czasomierz. Co ciekawe, w niektórych stanach w Ameryce prawo zabrania używania hipnozy, a jednocześnie zaznacza, że ona “nie istnieje”.
Ja mówię Ci: jest w tym coś więcej.
Jesteś w transie na okrągło. Kiedy oglądasz pasjonujący film i nie zauważasz, jak szybko i przyjemnie płynie czas. Kiedy zaczynasz czytać dobrą książkę, wciągasz się w jej fabułę, kartka za karką, za oknem robi się ciemno, a Ty nie możesz wyjść z podziwu, że całe godziny minęły tak prędko.
To jest normalne.
Jesteś w transie tego, co Cię pasjonuje, interesuje. Dlatego właśnie teraz wprowadzisz się w głębszy stan, by odczuć prawdziwą przyjemność, energię i motywację płynącą z Twojego wnętrza…
Technika jest bardzo prosta i jednocześnie niezwykle skuteczna. Być może pozbędziesz się Swojego budzika po tym, jak się w tym wprawisz. Rezultaty juz pierwszego dnia przeszły moje najśmielsze oczekiwania. Obudziłem się kwadrans wcześniej, czyli idealnie co do minuty z tym, co powiedziałem sobie w transie. I od razu przeszedłem do działania absolutnie wypoczęty.
Usiądź szczególnie wygodnie
I rozluuuźnij się. Spraw, by wszystkie odgłosy się oddaliły. Po tym, jak przeczytasz ten tekst, zapamiętaj jego strukturę i zastosuj już dzisiaj, przed zaśnięciem.
Z sekundy na sekundę wypełnia Cię coraz bardziej przyjemny spokój. Rozluźnij Swoje kończyny… Najpierw prawa noga, później lewa… O tak… Prawa i lewa ręka… Wolno i po kolei. Wycisz się. Te wszystkie Twoje głosy, które przypominają Ci o wszystkim i o niczym, schowaj do wyimaginowanej skrzyni i zamknij jej wieko.
Później do nich powrócisz.
Wyobraź Sobie, że idziesz właśnie powoli długim, ciemnym korytarzem. Na końcu majaczą brązowe, twarde, drewniane drzwi. Otwierasz je i widzisz ciemną przestrzeń. Dostrzegasz ledwo schody, po których zmierzasz w dół. Piąty schodek… Czwarty… I czujesz się cztery razy bardziej spokojnie. I wypełnia Cię trzy razy większy relaks. I pogłębiasz ten stan dwa razy.
A kiedy zbliżasz się i chcesz postawić stopy na chłodnej podłodze, dostrzegasz drugie drzwi. Wiedz, że kryją się za nimi wrota do Twojej nieświadomości… Po woli otwierasz je. Słyszysz, jak skrzypią… I stajesz się osobą leżącą wieczorem w łóżku.
Dostrzeż pod Sobą wielki, Twojej wysokości zegar. Ustaw teraz jego wskazówki na godzinę i minutę, o której chcesz się obudzić. Rano wstaniesz pełen energii do życia, chętny do działania, wypoczęty. Ze szczerym uśmiechem powitasz kolejny dzień z ogromną siłą wewnętrzną i “powerem”.
I kiedy policzę do pięciu, wyjdziesz z transu z prawdziwym wyrazem szczęścia. Jeden… Wzmocnij to uczucie dwa razy. Poczuj to trzy razy mocniej. Zobacz, jak jesteś cztery razy bardziej wypoczety i zrelaksowany. I pięć. Otwórz oczy, rozkoszuj się tą chwilą. :)
P.S. Podobno w 80% przypadków ta metoda działa od razu - na następny dzień. Warto ustawić sobie dodatkowy budzik, tak na wszelki wypadek (oczywiście ok. po piętnastu minutach od wyobrażonego czasu).
Michał Toczyski :: Sukces PRO
Autor e-booka Sekrety Panowania Nad Czasem!
Dodaj Komentarz
RSS komentarzyKomentarze: 3
Bardzo interesująca technika, sama mam problemy se spaniem , więc chętnie spróbuję. Dam znać później czy podziałało
Ostatnio na mnie to działa w ten sposób, że zasypiam w czasie transu :)
Obudzić się jest bardzo łatwo, jeśli to co robisz, co Ciebie czeka, jest Twoim hobby, pasją, głównym zainteresowaniem. W takim przypadku nie tylko budzisz się wcześniej i zrelaksowany, ale nie możesz się wręcz doczekać kiedy wstaniesz i wreszcie będziesz mógł się zająć.... Jak to nazwać? Pracą?
Napisałeś Michale o świadomym śnieniu. Czy udało Ci się to? Bo gdyby można jeszcze świadomie śnić o ciekawej pracy, to było by właśnie to, co daje nadzwyczajne rozwiązania.
Pozdrawiam
Piotr Waydel














