iThink.pl - dziennikarstwo i publicystyka

Menu

Logowanie/Rejestracja

[?] Rejestracja
Logo

Kategorie

Dodaj Artykuł

Artykuł

Styl Życia / Inne
+ - 6

Jak odnieść su(c)kces?

20 06 2007 nieznane nieznane Artykuł był czytany 2299 razy

A bo tak się przyjęło. Dzisiaj trzeba być kimś...

  • Komentuj
  • Wyślij do znajomego
  • Drukuj artykuł
  • Wersja do łatwego czytania
  • Dodaj do ulubionych
Kimś, kto niesiony przez falę sukcesów, wypłynie. Poza wody, które są miejscem bytu tzw. „szarej masy”, przeciętnego do granic przeciętności, człowieka. Przepraszam, wkradł się błąd – nie „człowieka”, a „społeczeństwa”. W słowniku ludzi przeciętnych nie funkcjonuje pojęcie typu ”jednostka”. Przykre. Prawdziwe. A najgorsze dopiero przed nami. Przepisowo chwila ciszy. Zrobiło się jak na pogrzebie? I oto chodzi. Bo to właśnie jest pogrzeb. Naszego „cudownego życia”, do którego unicestwienia sami doprowadziliśmy. Smarując dobrym, polskim masłem, a także wyborową czekoladą firmy (której nazwy nie mogę podać) i tak już upasione tyłki „najlepszych”. Poznali smak władzy, a owszem. Spodobało się i teraz nie ma przebacz. Za późno Drogi Towarzyszu, zadzwonił Twój budzik. Jesteś skazany. Na walkę. Prawo buszu – prędzej, czy później (ze wskazaniem na teraz) odczujesz, co to znaczy. Życie skopie Ci tyłek. Będzie bolało. Nie ma miejsca na płacz i pojękiwanie. Tu wytrwają najsilniejsi. Decydujesz się? Wiedziałam, to bagno każdego wciągnie. Setki idiotów – „karierowiczów” phi, ale nie o tym teraz mowa. Na początek, tzn. first (po angielsku to jakoś lepiej brzmi) proponuję Matrix – rekatywację. Z dziewiczych jeszcze umysłów, nieświadomych poświęcenia, na Pełnoprawnego Obywatela Dżungli. Nawet dobrze brzmi, nieprawdaż? Gotowy? Okey, znając już (japońskim stylem) jako-tako, zasady działania machiny, kierującej naszym burdelowym życiem. Zniesmaczony Mój Drogi czytelniku? Zapomnij. Co to znaczy. Tu każdy jest jak tania dziwka. Ty też sprzedasz się za byle ochłap. Nie zaprzeczaj. Nie oszukasz samego siebie. Chcesz być w gronie „najlepszych”, należeć do elity? A nie ma nic za darmo. Zapamiętaj. A wszelkie gratisy, to sprytna manipulacja, mających monopol na nasz tok myślenia. To jest prawdziwe życie. A ściślej mówiąc – jego namiastka. Lajf is brutal..

Odnieśliśmy sukces. Lecz co teraz?

Czas ucieka nam przez palce. I nie robimy nic żeby go zatrzymać. Bezwiednie kładziemy się spać, tylko po to żeby jutro wstać i zacząć powtarzać te same czyność. I takwkółko. Bez chwili oddechu. Staliśmy się marionetkami tego świata. Pieprzonego świata bez ideałów, z plastikowym zapięciem. Wszystko staje się tylko kolorową, lepką masą. Rzeczywistości rozmywa się na pęknietej szybie. Słońce, ze szkodliwymi promieniami zjada nas od środka. Jesteśmy tak piękni, tak toksyczni. Nie potrafimy docenić prawdziwych wartości, jesteśmy zabiegani. Do utraty tchu. Gwałcimy siebie nawzajem, molestujemy, bezprawnie wkraczamy w intymność. Depczemy resztki słów wypowiedzianych szeptem. Po cichu. Wołających o pomoc, mijamy, nie omieszkając rzucić lodowatego spojrzenia. Zabijamy się, wstrzykujemy truciznę, która tak wspaniale smakuje. Jesteśmy tylko marnym pyłem, który jak zwykły kurz, kiedyś oblepi niepotrzebne sprzęty. Wyssali z nas duszę. Nie został nawet skrawek moralności. Komercja i wyzysk, to nasz chleb powszedni. Nic już nie zmienimy, nie jesteśmy w stanie, ślepo zapatrzeni w otchłań bez dna. Będziemy podróżować w niej bezkształtnie i bezwiednie. Wydając cichy okrzyk, stłumiony przez potęgę tego surrealistycznego świata. I niebo pęknie nad nami, posypią się kamienie. Zaniknie pojęcie transcendentnego boga, którego sami sobie stworzyliśmy. Zawyją syreny. Tak to już koniec. Degradacja przybrała na szerszą skalę.




+ - 6

Artykuł został pozytywnie zrecenzowany przez:

Agnieszka Owczarczak , Adam Golabski

Dodaj Komentarz

Zaloguj się aby komentować. Jeśli nie masz jeszcze konta, zapraszamy do rejestracji.

RSS komentarzy

Komentarze: 4

1. Grabarz | 13:39 20-06-2007

Dobrze powiedziane, może odrobinę chaotycznie, ale ten art jest dowodem na budzenie w sobie pewnej świadomości dotyczącej monotonii codzienności.

2. Marcin | 17:51 20-06-2007

Hmm , ciekawy punkt widzenia . Ale nie zgadzam sie z nim w pełni . Wiekszośc to oczywiste rzeczy które są poprostu odniesieniem się do materialności świata , taka kolej rzeczy , no i taki czas naszego życia, dobrze że nie czas wojny gdzie martwiłbyś się czy przezyjesz , a nie czy rano znowu będziesz musiał wstawać do pracy. To jak się czujemy zyjąc z dnia a dzień to też nasza umiejętnośc radzenia sobie z przeciwnościami, oraz szacunke i miłośc do zycia , które tak szybko przelatuje przez palce. Ale czy trzeba lamentować, czy trzeba brac udział w pościgu za pieniądzem, władzą sławą ?? Dzięki Bogu nie trzeba , można się cieszyć tym co się ma i spokojnie , szcześliwie żyć sobie z dnia na dzień do końca . Amen

Plusik za tekst

3. Adam | 22:40 30-10-2007

Ciekawy tekst

4. Tomasz Łukasz | 15:18 29-12-2007

Tekst dobry, trochę chaotyczny, ale ciekawie napisany. Trzyma w napięciu, mocne słowa dotykają, ale nie ma tanich wulgaryzmów, co jest plusem.

Tak jak już to zostało powiedziane, trochę o sprawach oczywistych, ale ponoc "wszystko już było", więc niech bedzie to kolejny głos w dyskusji. Dyskusji jakże ważnej. A głos, akurat w tym przypadku, jest jasny i wyraźny.



Plus.