iThink.pl - dziennikarstwo i publicystyka

Menu

Logowanie/Rejestracja

[?] Rejestracja
Logo

Kategorie

Dodaj Artykuł

Artykuł

Styl Życia / Inne
+ - 3

Kiedy media krzywdzą ideały..

27 09 2006 Arvind Juneja Artykuł był czytany 4589 razy

Wielu z Was - dorosłych ludzi - opiera swoją wiedzę na doswiadczeniu, wiedzy oraz mediach ( tak po krotce nie chce mi sie wymieniac wszystkiego). W dzisiejszych czasach ludzie nie maja czasu na dluzsze zastanowienie sie nad czyms co im nie jest do zycia potrzebne. Media przez to aby trafic do odbiorcy musza znalezc jak najlzejsza linie oporu.. .czesto po drodze gubiac prawdziwa idee, piękno i sens tego co opisują...

  • Komentuj
  • Wyślij do znajomego
  • Drukuj artykuł
  • Wersja do łatwego czytania
  • Dodaj do ulubionych
Ten temat chciałbym oprzeć o cos czym zyje na codzien. O Le Parkour. O sposob na zycie mowiacy ze wszystko jest mozliwe jesli tylko bedziemy nad soba ciezko pracowac, o sztuke pokazujaca ze cialo to cos wiecej niz skora mieso i kosci... to miesnie stawy .. impulsy energii... Le PArkour zmusza do pracy nad sferą fizyczną ale i umysłową... młodzi ludzie rozmyslajac o tym czemu ich cialo przestaje ich sluchac w momencie strachu, czemu czasem po prostu nie moga sie ruszyc, zaczynaja myslec o swoim zyciu.. Zaczynają sie zastanawiac... Czy zdajecie sobie sprawe jaki to skarb kiedy mlodziez w dzisiejszych czasach sama z siebie zaczyna sie zastanawiac nad swoim zyciem ? Czy wiecie jak ogromne zmiany zachodza w ludziach ktorzy zainteresowali się Parkour ? Przedział wiekowy jest zadziwiający bo od kilku do kilkudziesieciu lat !! Znam pare osob ktore jeszcze nie przekroczyly 10 lat, znam osoby ktore maja po parenascie ale znam tez takie ktore przekroczyly 30. Wszyscy oni sa aktywni w swoim zyciu nawet kiedy nie cwicza... bo Parkour pokazał im że mozna z zycia czerpac wiecej niz widac na pierwszy rzut oka... że mozna w zyciu osiagnac cos wlasna ciezka praca... ilu z Was wierzy ze wlasna szczera praca nad soba mozna tak wiele osiagnac ? i nie mowie tu o pomocy, o wsparciu od networkingowych znajomosci a o samodzielnej pracy od 0 ...

Parkour pokazuje mlodym i starszym ludziom nowe spojrzenie na swiat. Pokazuje ze tak naprawde nie ma rzeczy nie mozliwych ( w temacie poruszania się ) i motywuje ludzi do pracy....

a wiecie co robią media ?

Media biorą to co sprawia że paru dzieciakow zamiast isc na libacje (szkoda kasy, mozna wydac na buty do biegania, czy koszulke), zamiast okupywac ławke pod blokiem ( a co siedziec, przeciez mozna poskakac pobiegac, łamac nie beda bo jak zlamia to nad czym beda skakac ? to porzadni ludzie.. myslacy ) media biora to co sprawia ze czlowiek ktory do tej pory wegetował w szkole na zajeciach wf'u zaczyna pracowac nad swoja przy okazji szlifując swoją pewnosc siebie, swoj charakter... media biora to co sprawia ze ludzie odnajduja jakis sens w zyciu...
okrajaja to z calej umyslowej otoczki...
wybieraja tylko to, co najszybciej trafia do przecietnego odbiorcy..
dodaja do tego jakies elementy ktore zatrzymaja przy TV/gazecie w formie zdjec czy filmow z saltami ktore mają się nijak do ideii parkour ktora mowi o efektywnym wykorzystnaiu swojego ciała nie efektownym, ideii ktora mowi o tym ze praca nad soba ma sens.. dopki robimy ja dla siebie... jak robimy cos na pokaz... nic z tego nie bedzie...

media odbieraja to wszystko dajac nam krotki flash z matrixowymi ujeciami i mowia "To jest parkour, enjoy the show, zapraszamy na inne nasze programy z ktorych czerpiemy kase a Tobie robimy pranige mozgu"...

A wiecie co jest najgorsze ? Potem taki poczatkujacy wlacza tv, i widzi ze pod hasłem Parkour sceny zywcem wziete z amerykanskich filmow, nie majace glebszego sensu ruchy robione byle by podniecic publike i siebie samego... wiecie co sobie mysli ? O wiec to jest parkour...

i wlasnie stracilismy osobe ktora mogla zaczac rozwijac siebie...
osobe ktora za kilkadziesiat lat bedzie decydowala aktywnie w zycie w tym kraju...
wartosciowego czlonka spoleczenstwa...

co bedzie dalej z tym chlopcem/tą dziewczynką ? Nie wiem....
wiem jednak ze media odebrały mu jedną z szans...

za jaką cenę?

piszę to wszystko bo dzieki Parkour bardzo duzo w zyciu zyskalem a co wiecej bylem swiadkiem ksztaltowania sie wielu mlodych umsylow.. Prowadze serwis www.p3-team.pl ktory w polaczeniu z jednym z moich filmow ( www.p3-team.pl/mystory.mpg , film defacto zwiazany z parkour tylko pod wzgledem "mysli" jaka niesie , w zadnym wypadku pod wzgledem tego co tam jest wykonywane ) sprawil iz wielu ludzi zaczelo mnie pytac jak zaczac, co robic itd itd.. bylem swiadkiem jak wielu mlodych ludzi zaczelo uprawiac parkour.. i co wiecej..zaczelo interesowac sie swoim zyciem...
teraz staram sie jak moge aby szerzyc to co w parkour najpiekniesze... bo widze w tym szanse... szasne na to ze przyszle pokolenia, ze my .. ze ja.. ze wszyscy beda pracowac nad soba....

a media.... robia kase z odbierania nam na to nadzieii....
powtarzam pytanie.. za jaką cene ?

Zakoncze w tej chwili spisywanie swoich mysli i jednoczesnie konczac swoja dygresje chcialbym oznajmic iż nie mialem w zamiarze nikogo urazic moimi slowami. Jesli ktos z branzy poczul sie dotkniety to szczerze bardzo przepraszam, nie mialem takich zamiarow.

Prosilbym kazdego z Was moi drodzy...Zastanowcie sie nad tym... gdzie sa Wasze wartosci ? mozecie sobie powiedziec szczerze ze wciaz wiecie co jest wazne a co ważniejsze ? Czy moze juz zgubiliscie rachube ? mi mozecie powiedziec cokolwiek.. ale siebie nie oszukacie...





+ - 3

Artykuł został pozytywnie zrecenzowany przez:

zbigniew jankowski ***, Jarek Krupski, Adam Marek, Ireneusz Kryczka

Dodaj Komentarz

Zaloguj się aby komentować. Jeśli nie masz jeszcze konta, zapraszamy do rejestracji.

RSS komentarzy

Komentarze: 10

1. Jarek | 14:39 20-09-2006

Super artykuł, może się przydać osoba którę chca zacząć przygode z parkourem. Ten artukuł pomoże im uwierzyć w siebie i pracować nad sobą

2. Ireneusz | 13:24 27-09-2006

I jeszcze więcej takich głosów potrzeba w naszym społeczeństwie! Ludzie powinni być proaktywni i brać rzeczy w swoje ręce, a parkour to im daje.

3. Michał | 22:30 01-10-2006

Sam osobiście przekonałem się o "prawdziwości" artykułów pisanych przez wielu reporterów tudzież redaktorów gazet. Prawdę mówiąc ze wszystkich osób które chciały przedstawić parkour w telewizji bądź gazecie, relacje w miare sensowne i prawdziwe ujęła tylko pani Pawlak z telewizji TVN, która wraze z kilkoma kolegami i mną tworzyła reportaż do magazynu "UWAGA". Cała reszta jak się okazało, chciała znaleźć tylko i wyłącznie chwytliwy wątek żeby tylko dostać za coś kasę i przyciągnąć uwagę czytelnika... przykłąd z życia wzięty, - mówiąc żę do parkour są potrzebne wygodne buty na w miarę miekkiej i przyczepnej podeszwie, co ujrzałem w gazecie?? "do pk potrzebne są buty na kauczukowej podeszwie". Nie ma co, niby przyczepne, ale jak bardzo zmienia sens wypowiedzi... Jak od bezpieczeństwa przeszło w rzecz do której się nie powinno dopuścić... Niby delikatna "korekta" wypowiedzianego zdania, a konsekwencje mogą być tragiczne, gdyż ktoś młody tzw. newbie, może to wziąć do siebie i nie daj Boże, zacząć ćwiczyć w takich właśnie butach... Skutki mogą być tragiczne...
Kiedy mówisz o czymś, w tym wypadku o PK, to bardzo uważnie słuchają, ale kiedy zaczynasz mówić o czymś głębszym, stają się jakby "głusi" a gdy ktoś powiedział że salta nie są elementem PK, ale umie kilka dla siebie, to zaraz mamy w nagłówku" chłopaki skaczący nad głowami, robiący wiele salt- oto parkour... bla bla bla. Aż się w bebechach wywraca.
Niestety moi drodzy, nie jest to miłe, ale większość dziennikarzy, i to właśnie z tych większych mediów, jest tak fałszywa, że jaka kolwiek współpraca z nimi mija się całkowicie z celem. Chyba że prawda jest dla was niczym...

4. Marta | 16:01 11-10-2006

Nie bardzo rozumiem, co autor ma na mysli, używając słowa "media"... Nośniki informacji? Jakies konkretne środki przekazu? Ludzi, którzy informcje tworza? producentów programu? Myslę, że tekst powinien byc poświęcony "parkour", nie jakimś abstarkcyjnym "mediom". Media masowe, jak próbuje się domyslić, są bardzo pojemnym pojęciem. I nie wiem, co konkretnie autor odkrywa pod znaczeniem, które używa. Media można do domu podłączyć, jak np. kanalizację. To też media. A co wartości, o których wspomina- wiele zależy od odbiorców. Są świadomi, nieświadomi, tacy, którzy używają swojej głowy i tacy, którzy czynią to niechętnie. Tekst bardzo chaotyczny, zarzuca nieokreślonemu odbiorcy nie do końca wiadomo co... Wartości nie msuza byc tylko rozumiane pozytywnie. A tego dobrego przekazu, którym chce parkour zarażać, nie widać tak bardzo w samym tekście...

5. Adam | 22:58 19-10-2006

Zapewne jako autor masz silne przekonanie o tym co piszesz i jest to jak najbardziej na plus. Artykuł jest obszerny i wyjaśnia mi ( choć może nie do końca ) Twój tok myślenia. Brakuje mi jednak szczerej prawdy, że poza tymi ludźmi z ideałami, są inni, którzy pod hasłem parkour organizują "nienormalne zabawy". Drażnią mnie też błędy ortograficzne np. pisze się nadziei a nie nadzieii, ogólnie 2 plusy na 2 minusy - akceptuję.

6. Arvind | 03:32 22-10-2006

aha ... no tak z pewnością pisałem o kanalizacji...
media w tym artykule = środki przekazu.
wydawało mi się to logiczne...

7. Arvind | 03:33 22-10-2006

szczera prawda ? Prawda jest taka że niektórzy poprzez zły obraz pk jaki przedstawiają media odbierają pk w zły sposób.

przepraszam za błędy ortograficzne i interpunkcyjne...

8. Emilia | 13:45 25-11-2006

Tytu

9. wojciech | 18:43 30-11-2006

Arvind !!!!zapomniales o 2 rzeczach.
1. w "mediach" istnieje cos takiego jak pojemnosci artykulu, ramowka, czas programu... Wielu rzeczy/informacji nie da sie zmiescic zgodie z intencja , przekaz musi byc skrocony, ciety...to z reguly rzeczy ogranicza jego wartosc co do jakosci zawartosci
2. zauwaz ze w wielu wypadkach artykuly pisane sa przez"niefachowcow". Dorobilismy sie juz dziennikarzy sportowyc, od mody, towarzyskich, branzowych itp ale wciaz jeszcze istnieja ludzie, ktorzy dostaja temat i musza cos napisac lub przedstawic...nie majac wiekszego pojecia o czym mowia... staraja sie poznac slownictwo, zwyczaje.. ale za chwile rzuca sie na inny temat wiec po co maja sie szkolic w czyms tam...
Nie tak dawno udzielalem wywiadu do jednego z czasopism, jako zaangazowany w temat chcialem przekazac jak najwiecej ale okazalo sie, ze mam do dyspozycji tylko okreslona ilosc znakow... no coz.. poszlo jak poszlo... musialem sie streszczac...(Poza tym...popracuj nad stylem...:-) )

10. Mariusz | 16:46 22-01-2007

naiwne, emocjonalne => patetyczne. Wrażenie jak po prezentacji Amway'a.