iThink.pl - dziennikarstwo i publicystyka

Menu

Logowanie/Rejestracja

[?] Rejestracja
Logo

Kategorie

Dodaj Artykuł

Artykuł

Styl Życia / Inne
+ - 4

...krótka rozprawa o wartości pieniądza i nie tylko...

04 07 2007 Maciej Jastrzębski Artykuł był czytany 5759 razy
Źródło: C:Documents and Settingsmjast-mMoje dokumentyMoje obrazymoney.JPG
Źródło: C:Documents and Settingsmjast-mMoje dokumentyMoje obrazymoney.JPG

Sprzedać pieniądz…Myślałem sobie dzisiaj, za ile można sprzedać powiedzmy 100 zł. To takie rozważania czysto teoretyczne i pewnie niezbyt realne, ale pomyśleć nie zaszkodzi nigdy.

  • Komentuj
  • Wyślij do znajomego
  • Drukuj artykuł
  • Wersja do łatwego czytania
  • Dodaj do ulubionych

Załóżmy, że mamy 100 zł w banknocie… lub kilku. Jak najdrożej to sprzedać? Jako organ kupujący, wyznaczmy sobie skup złomu. Wiem, brzmi to idiotycznie, ale powtarzam, to czysta teoria. Idziemy do banku i rozmieniamy 100 zł na monety. Sęk w tym, żeby to zarobić najkorzystniej. Analizując dane techniczne polskich monet, łatwo dojdziemy do wniosku, że najlepiej rozmienić to na monety o nominale 1 gr. Taka pojedyncza moneta waży 1,64 g. Skład tej monety to miedź, cynk i mangan, czyli tzw. mosiądz manganowy o symbolu MM59(CuZn40Mn). Główny składnik to oczywiście miedź. Jej wartość rynkowa to ok. 24 zł/kg. Przyjmując, że nie znamy dokładnego udziału procentowego poszczególnych składników, powiedzmy że 1 kg materiału użytego do produkcji monety 1gr wynosi 40 zł/kg, co uważam jest w miarę wiarygodną informacją, bo sam cynk jest metalem drogim i jego wartość to ok. 79 zł/kg. No ale zostańmy przy wartości 40 zł/kg naszego „kruszcu”.
No i teraz mamy nasze jednogroszówki. Ile ich jest? 100 zł x 100 gr (tyle jest groszy w złotówce) daje 10000 szt. I teraz 10000 szt * 1,64 daje nam 16400 g czyli 16,4 kg. Idąc dalej pomnóżmy to wszystko, a więc 16,4 * 40 zł = 656 zł. No i to jest wartość naszego banknotu 100 zł. Czysto teoretycznie oczywiście. Możemy przyjąć nawet pesymistyczną wersję, że materiał do produkcji monet jest nieczysty, marnej jakości ogólnej, wtedy 1kg takiego materiału może kosztować 10 zł. Nawet przy tym założeniu, nasze 100 zł rozdrobnione na jednogroszówki jest warte 164 zł, czyli też nie mało.

Tak to wygląda, jeśli sprzedamy nasze pieniądze jako metal. Papier? Może pominę te rozważania, bo każdy sam wie, że 100 zł na skupie makulatury, nieważne w jakich banknotach, nie jest warte więcej niż 1gr.

Po co taka analiza? Mógłbym się rozpisać dłużej, wyliczyć wszystkie wartości bardzo dokładnie, ale nie o to chodzi. Chcę tutaj pokazać, że wartość pieniądza to nie cyfra, która na nim widnieje, ale to kwota, za jaką ten pieniądz sprzedamy. Dlatego też zastanawiam się dlaczego materialistą jest ten, kto wszystko przelicza na pieniądze? Przecież wartość pieniądza nie jest stała, zmienia się z każdą chwilą, czy to w rzeczywistości, czy w naszej świadomości. Czy jest na świecie coś co ma określoną niezmienną wartość? Oczywiście rozważamy aspekty materialne. Chyba nie istnieje coś takiego.





+ - 4

Artykuł został pozytywnie zrecenzowany przez:

Agnieszka Owczarczak

Dodaj Komentarz

Zaloguj się aby komentować. Jeśli nie masz jeszcze konta, zapraszamy do rejestracji.

RSS komentarzy

Komentarze: 1

1. Krzysztof | 20:53 05-07-2007

Ciekawe podejście do sprawy, podoba mi sie. Możesz to jakoś bardziej rozwinąć w dalszych artykułach?